Czy mikroflora jelitowa może przyczyniać się do otyłości?

25.05.2020
Aktualizacja: 29.06.2020 07:52
Flora jelitowa a otyłość
fot. Shutterstock

Czy znajdujące się w naszych jelitach bakterie mogą prowadzić do nadwagi i otyłości? Dlaczego tak ważne jest zachowanie prawidłowej flory bakteryjnej? Dowiedz się, co można zrobić, by uniknąć tego typu problemów. 

Główną przyczyną nadwagi i otyłości jest przyjmowanie zbyt dużej ilości pokarmu w stosunku do zapotrzebowania energetycznego organizmu. Jednak tych przyczyn może być znacznie więcej. Należą do nich m.in.: czynniki genetyczne, siedzący tryb życia, przetworzona wysokokaloryczna żywność, stres. Coraz częściej naukowcy zwracają uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt przyczyniający się do gromadzenia tkanki tłuszczowej: zaburzenia flory bakteryjnej jelit. I choć brzmi to dość zaskakująco, potwierdza to wiele badań naukowych.
Mikroorganizmy, które zasiedlają nasz przewód pokarmowy żyją z nami od narodzin. Początkowo ilość bakterii w jelitach jest niewielka, jednak wraz z wiekiem układ pokarmowy zaczyna tworzyć bakteryjny ekosystem (szacuje się waży on około 1,5 kg). Jest on niezwykle ważny dla organizmu, bo:

  • wspomaga prawidłowe trawienie,
  • pomaga przyswajać składniki odżywcze,
  • chroni przed wnikaniem i namnażaniem się szkodliwych dla zdrowia mikroorganizmów,
  • uczestniczy w rozkładaniu i unieszkodliwianiu wieku toksyn i związków rakotwórczych,
  • wpływa na prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego, hormonalnego oraz nerwowego,
  • zaopatruje komórki nabłonkowe jelit w energię.

Każdy człowiek ma swój unikalny skład flory bakteryjnej, która zawiera nawet sto razy więcej genów niż materiał genetyczny człowieka.

Zaburzenia flory bakteryjnej a nadmierna masa ciała

Badania dotyczące udziału mikroorganizmów jelitowych w powstawaniu otyłości przeprowadził w 2013 r. prof. Peter Turnbaugh wraz ze swoim zespołem. Wykorzystał on w swoim doświadczeniu myszy gnotobiotyczne (szczupłe, całkowicie pozbawione flory bakteryjnej), którym przeszczepił kał ludzi otyłych oraz osób o prawidłowej masie ciała. Okazało się, że u myszy-biorców przeszczepionej mikroflory od osób otyłych, zaobserwowano znaczne pozyskiwanie energii z pożywienia oraz zauważalny wzrost masy ciała. Natomiast u myszy-biorców, którym przeszczepiono kał osób szczupłych, nie zauważono zmiany wagi. Jak to wytłumaczyć?

Dlaczego tyjemy?

U osób otyłych we florze bakteryjnej jest mniejsza ilość bakterii pożytecznych z rodzaju Bacteroides, Bifidobacterium, Lactobacillus, a także gatunku Clostridium leptum. Natomiast dominują w niej bakterie z gatunku Firmicutes i Molicutes (myskoplazmy). Te drugie zwiększają wchłanianie cukrów prostych w jelicie i umożliwiają trawienie wielocukrów roślinnych, których zdrowy człowiek nie potrafi, bądź ma ograniczone możliwości trawienia. Wszystko to sprawia, że zwiększa się zapotrzebowanie na kalorie z pożywienia o nawet 200 kcal na dobę. A ta dodatkowa energia odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej, wyjątkowo opornej na spalanie.
Innymi słowy, osoba mająca w przewodzie pokarmowym więcej mikroorganizmów z gatunku Firmicutes i Molicutes, uzyska z tego samego pożywienia więcej energii niż człowiek ubogi w ten rodzaj bakterii. 

Bakterie jelitowe mają wpływ na nasz apetyt

Co więcej bakterie jelitowe rządzą naszymi wyborami żywieniowymi, wpływają na nasz apetyt. Istnieją mikroorganizmy, które stale domagają się cukrów prostych i tłuszczów, czyli składników sprzyjających nadwadze i otyłości. Dowóz tych składników z dietą sprawia, że mikroorganizmy intensywnie rozmnażają się i wytwarzają dopaminę i serotoninę. Poprawia nam się samopoczucie, czyli bakterie nagradzają nas za dostarczenie sporej porcji pożywienia. Niestety zaburzają również uczucie sytości, czego konsekwencją jest niepohamowany apetyt.

Stan zapalny organizmu

Szkodliwe mikroorganizmy w jelitach nie tylko zwiększają ryzyko nadwagi, ale również niszczą ochronną barierę jelitową przez co patogeny przenikają do krwiobiegu, wpuszczając do niego groźną toksynę bakteryjną – lipopolisacharyd (LPS), która wywołuje przewlekły stan zapalny. Jest on odbierany przez organizm jako sygnał stałego zagrożenia dla zdrowia i może nieść ze sobą poważne konsekwencje zdrowotne, m.in. choroby serca, nerek czy nowotwory.

Jak można temu przeciwdziałać?

Podstawą zachowania prawidłowej mikroflory jelitowej jest właściwa dieta. Powinniśmy spożywać jak najwięcej produktów bogatych w błonnik oraz prebiotyki. Te ostatnie znajdziemy m.in. w czosnku, cebuli, bananach, porach, produktach pełnoziarnistych. Należy też unikać cukrów prostych i tłuszczów.
Można również wziąć probiotyki, ale tylko pod kontrolą lekarza, by nie pogorszyć sytuacji. Probiotyki dzięki utrzymywaniu bariery jelitowej i ochronie przed wnikaniem toksyn bakteryjnych do wnętrza organizmu w znaczący sposób zmniejszają nasilenie reakcji zapalnych. Regulują gospodarkę węglowodanową i lipidową organizmu i tym samym sprzyjają utracie zbędnych kilogramów.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.