Zamknij

Ciężki przebieg COVID-19 ma związek z zaburzeniami flory bakteryjnej

24.11.2020
Aktualizacja: 25.11.2020 09:47
Zaburzenia flory bakteryjnej a przebieg COVID-19
fot. Shutterstock

Zaburzenia flory bakteryjnej zwiększają ryzyko zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, a także wpływają na przebieg COVID-19. Jakie są tego przyczyny? Wyjaśnia ekspert.

Zaburzenia mikrobiomu, czyli mikroflory bakteryjnej, mogą się przyczynić do zakłóceń w układzie odpornościowym, zwiększając ryzyko zakażeń, w tym również zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2.

W przewodzie pokarmowym, a zwłaszcza w jelitach, znajdują się receptory dla angiotensyny 2, czyli ACE-2. To z nimi – jak potwierdziły badania – wiąże się z białko powierzchniowe koronawirusa i w ten sposób patogen ten przedostaje się do różnych komórek w organizmie.

Poza tym – co również potwierdzają wstępne badania – flora bakteryjna człowieka może wpływać na ciężkość przebiegu COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirusa SARS-CoV-2.

– Zaburzenie mikrobioty jelitowej, niedobór szczepów bakterii, takich jak Lactobacillus czy Bifidobacterium, pogarsza przebieg infekcji COVID-19. Bakterie probiotyczne konkurują z SARS-CoV-2 w wiązaniu się receptorem ACE-2. Dlatego zmniejszenie liczby Lactobacillus i Bifidobacterium oznacza łatwiejszy dostęp koronawirusa do receptorów zlokalizowanych na komórkach układu pokarmowego. Zaburzenie składu mikrobioty jelitowej oznacza zwiększenie zapalenia, a to wpływa na ciężkość przebiegu COVID-19 – tłumaczy prof. dr hab. Grażyna Rydzewska, kierownik Kliniki Gastroenterologii z Pododdziałem Leczenia NZJ, CSK MSWiA w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologicznego, w wywiadzie opublikowanym w magazynie "Świat Lekarza". I dodaje: – Wiedzieliśmy już wcześniej o wpływie osi jelito-mikrobiota-płuca w POChP. A przecież w najcięższe przypadki  COVID-19  to  właśnie  ciężkie,  śródmiąższowe zapalenie płuc. Zwrócenie uwagi na stabilizację mikrobioty ma ogromne znaczenie.

Na zaburzenie mikroflory bakteryjnej może mieć wpływ bardzo wiele czynników. Naukowcy wskazują na nieprawidłową dietę (zbyt wiele przetworzonych produktów, sztuczne dodatki do żywności), a także leki: antybiotyki, środki przeciwbólowe, inhibitory pompy protonowej. One również zaburzają równowagę w naszej mikrobiocie jelitowej.

Dlatego w czasie pandemii ważne jest, co jemy i jak jemy. Lekarze apelują: dbajmy o jelita, o prawidłowy skład mikrobioty. Ogromne znaczenie w tej profilaktyce mają prebiotyki, czyli np. o błonnik, który zwiększa produkcję krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych. Zmniejsza to reakcję zapalną, a przez to również zmniejsza powikłania płucne. Ważne są również probiotyki, które można znaleźć w pożywieniu, np. kiszonkach, lub suplementować preparatmi z apteki (ale z rekomendacji lekarza, bo to muszą być konkretne szczepy bakterii zażywane na odpowiednie choroby).

Ograniczmy też przyjmowanie leków, nie stosujmy bez potrzeby antybiotyków. Zadbajmy o zdrową dietę, składającą się z naturalnych, nieprzetworzonych produktów, najlepiej warzyw, owoców oraz kasz.

Źródło: "Prof. Grażyna Rydzewska: Dbajmy o skład mikrobioty jelitowej w czasach pandemii COVID-19" Świat Lekarza/ PAP