Zamknij

Zaszczepieni nie zarażają koronawirusem? Wyjaśnia prof. Pyrć

02.08.2021
Aktualizacja: 02.08.2021 15:10
Lukasz Solski/East News
fot. Lukasz Solski/East News

Czy osoby zaszczepione mogą zarażać innych koronawirusem? O tym, jak zachowuje się organizm osoby zaszczepionej w sytuacji zakażenia wirusem SARS-CoV-2 mówi wirusolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, prof. Krzysztof Pyrć.

W organizmie osoby zaszczepionej nie dochodzi do eksplozywnego namnażania się wirusa, w efekcie trudniej zarazić kolejną osobę – tłumaczy prof. Krzysztof Pyrć.

- Pojawiły się raporty, które pokazują, że nawet po wielu miesiącach od zaszczepienia redukcja ryzyka zakażenia jest znaczna. Ale, nawet gdy się zakazimy, nie chorujemy poważnie. W naszym organizmie nie dochodzi do tak eksplozywnego namnażania się wirusa – w efekcie jest go mniej w naszej ślinie i wydzielinach z dróg oddechowych. W ten sposób znacznie trudniej zarazić kogoś, kto jest obok nas – wyjaśnia prof. Krzysztof Pyrć, wirusolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Odporność po szczepieniu. Kiedy zacznie zanikać?

- Nie można wykluczyć scenariusza, że po jakimś czasie ta odpowiedź organizmu zacznie znikać. Na pewno nie będzie to okres 3-4 miesięcy — tak, jak przypuszczaliśmy na początku. Widzimy już, że ten okres będzie znacznie dłuższy. Wtedy faktycznie może być konieczność doszczepienia przynajmniej osób z grup ryzyka. Ale to jest kwestia, którą musimy jeszcze wyjaśnić. Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje, by pozbierać więcej danych – mówi prof. Pyrć.

Co z datą, która jest wpisana w certyfikatach (paszportach) szczepionkowych? 

- Data ważności nie oznacza, że po jej upływie szczepionka przestaje działać. Po upływie roku od szczepienia przyjdzie czas weryfikacji. Musimy się zastanowić, co dalej, bo dziś faktycznie nie wiemy, jak długo będziemy chronieni. Nie możemy dać gwarancji na 10 lat, ale rok wydaje się realistyczny. Jeżeli badania, które wciąż trwają — pokażą, że szczepienie utrzymuje efektywność, to trzecia dawka nie będzie konieczna u osób młodych. U osób starszych ja bym zakładał, że doszczepienie będzie korzystne, bo będzie chroniło przed ciężką postacią choroby. Ale czy to będzie na jesieni, czy za rok, czy za dwa? Na to pytanie odpowiedzieć nie potrafię – wyjaśnia wirusolog prof. Krzysztof Pyrć.

Ekspert tłumaczy, że celem szczepień nie jest całkowite wyeliminowanie wirusa z otoczenia (jego zdaniem to się z pewnością nie uda), celem jest zahamowanie pandemii.

- Jeżeli po podaniu tych dwóch dawek lub szczepionce jednodawkowej faktycznie uda się zahamować pandemię i uda się zapobiec powikłaniom, i ciężkim przebiegom — to możliwe, że szczepionka będzie funkcjonowała tak, jak wszystkie dobrowolne szczepionki — czyli każdy będzie się mógł doszczepić i zabezpieczyć — prognozuje prof. Pyrć.

Źródło: PAP/Urszula Kaczorowska