Zamknij

Wstrząs anafilaktyczny po szczepionce. Prof. Kruszewski: "To nie alergia"

11.01.2021
Aktualizacja: 11.01.2021 11:25
Prof. Jerzy Kruszewski/arch. prywatne
fot. Prof. Jerzy Kruszewski/arch. prywatne

Wstrząs anafilaktyczny po szczepionce przeciw COVID-19 rozpalił masową wyobraźnię. Alergicy zastanawiają: szczepić się, nie szczepić, czekać na inną szczepionkę? Emocje studzi prof. Jerzy Kruszewski z Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.

Panie Profesorze, czy wiadomo już, co dokładnie uczula w szczepionce Pfizera?

Właściwie to do końca nie wiadomo. Są mocno uzasadnione podejrzenia. Na 95% przyczyną jest glikol polietylenowy w osłonkach, w które pakowane jest mRNA. Chociaż trudno powiedzieć, że w takich przypadkach glikol uczula, nie jest to białko. Wywołuje reakcję nadwrażliwości, ale bez udziału układu immunologicznego, zatem nie jest to reakcja alergiczna.

Nie jest to alergia?

Glikol polietylenowy jest uznany za bezpieczny dla ludzi i znajduje się w wielu lekach i kosmetykach, zawierają go farby, kleje, środki konserwujące drewno itp. Znane są reakcje alergiczne na glikol polietylenowy, ale jest to tzw. alergia opóźniona, po kontakcie z tym związkiem, najczęściej podawanym na skórę w postaci maści czy kremów. Po kilku dniach w miejscu kontaktu pojawiają się zaczerwienienia i wyprysk. Ta reakcja ma charakter immunologiczny, wymaga upływu czasu, zaangażowane są komórki układu odpornościowego, które wywołują ten stan. Natomiast w przypadku anafilaksji glikol polietylenowy działa prawdopodobnie bezpośrednio na komórki tuczne lub na bazofile na zasadzie czysto "chemicznej", bez udziału układu immunologicznego. Powoduje uszkodzenie błon komórkowych i uwalnianie mediatorów, które u niektórych osób do tego predysponowanych, mogą prowadzić do wstrząsu. Od 1977 roku opisano zaledwie 37 reakcji natychmiastowych, w których podejrzewano udział glikolu polietylenowego. Przyczyną może być na przykład jakiś wariant genetyczny, który odpowiada za taką, a nie inną budowę błony komórkowej.

Wrażliwość na glikol polietylenowy można jakoś sprawdzić?

Diagnostyka natychmiastowej nadwrażliwości na ten związek organiczny jest niezwykle trudna, proponowane są schematy postępowania, ale do tej pory nikt w Polsce, i chyba w Europie, tego praktycznie nie wdrożył. Gdyby było to proste, to taki koncern jak Pfizer już by sobie z tym poradził. Ale nie należy się bać, bo ze wstrząsami anafilaktycznymi alergolodzy sobie radzą, wdrażając wytyczne Polskiego Towarzystwa Alergologicznego. Są np. osoby uczulone na jad owadów, które przebyły wstrząs anafilaktyczny, czasem nie jeden, a my im proponujemy odczulanie właśnie tymi jadami. I oni to akceptują, sami w trakcie utwierdzając się, że to może być bezpieczne i im nie szkodzi. Umiemy też zmniejszać ryzyko wstrząsu w sytuacji konieczności ponownego badania z użyciem kontrastu czy podania leku, mimo że przy poprzednim podaniu wystąpiła anafilaksja. Wszystko zależy od pacjenta, czy kieruje się emocjami, czy rozumem i czy lekarz jest kompetentny, a chory mu wierzy.

Przykład ekstremalny, z życia wzięty. Kobieta lat 30., wstrząs anafilaktyczny w wywiadzie po szczepionce przeciw różyczce w dzieciństwie i wstrząs anafilaktyczny po szczepionce przeciw tężcowi. Powinna się szczepić?

Zdecydowanie tak, ale Polska procedura przewiduje, że po przebyciu poważnych epizodów anafilaksji przed zaszczepieniem chory powinien uzyskać zgodę alergologa. Jest wiele osób, które w przeszłości miały jakąś reakcję alergiczną po szczepieniach. Spuchła im ręka, pojawił się duży odczyn. Najczęściej były to reakcje na dawniej stosowane szczepionki zawierające alergeny: białko jaja kurzego lub na składniki gumy, którymi korkowano fiolki lub jakiś środek konserwujący. Ale to już jest przeszłość. Nie ma podejrzeń, żeby informacje, które ludzie mają o sobie sprzed 10-15 lat, mogłyby być istotne w przypadku szczepionki Pfizera. Natomiast powinniśmy być zabezpieczeni na wypadek wystąpienia takiej reakcji. W każdym punkcie szczepień powinna być taca przeciwwstrząsowa, aparat do mierzenia ciśnienia, wszystkie leki potrzebne do leczenia wstrząsu anafilaktycznego. Szczepiąc się kilka dni temu w swoim szpitalu, widziałem, jak to wygląda i było to zorganizowane bardzo dobrze. Na wszelki wypadek, u tej konkretnej pani, alergolog może zalecić postępowanie, które to ryzyko jeszcze zmniejszy, a ewentualna reakcja będzie niewielka.

Czy jest jakakolwiek grupa alergików, która nie powinna się szczepić?

Zgodnie z zapisami rejestracyjnymi nie powinny się szczepić osoby uczulone na jakikolwiek składnik szczepionki, ale ilu pacjentów to wie? Zwłaszcza w odniesieniu do nowej szczepionki Pfizera i innych, na które jeszcze czekamy. Jest to zatem tylko zapis asekuracyjny i w praktyce niewiele mówiący. Opierając się na wywiadzie co do występowania anafilaksji (czy choremu zalecono posiadanie adrenaliny) oraz reakcji po poprzednich szczepieniach oceniamy, co się może zdarzyć. Dyskwalifikacja powinna zdarzać się wyjątkowo.

A może alergicy powinni poczekać na inne szczepionki, bez glikolu polietylenowego?

Nie ma takiej konieczności. Powtórzę: nie jest to alergia, to jest anafilaksja niealergiczna, niestety nieprzewidywalna i może wystąpić też po podaniu innych szczepionek. Powiem jeszcze tak, informacja z ostatnich dni: osiem przypadków wstrząsów anafilaktycznych na świecie po podaniu szczepionki przeciw COVID-19. To daje mniej więcej jeden wstrząs na milion wstrzyknięć. Czyli tyle, ile występuje po podaniu jakiegokolwiek innego leku domięśniowego.