Wścieklizna jest groźna dla ludzi i zwierząt. Jak się przed nią bronić?

24.08.2018 16:45
Wścieklizna jest chorobą śmiertelną dla ludzi i większości zwierząt
fot. Shutterstock

Wścieklizna jest chorobą śmiertelną. Po ugryzieniu przez wściekłe zwierzę ważny jest czas reakcji. Choć nie zawsze mamy pewność, że zwierzę jest wściekłe, to każde ugryzienie powinno skłonić do wizyty na pogotowiu. Tylko podanie szczepionek i antytoksyny może uchronić przed zachorowaniem na wściekliznę. Dowiedz się, jak rozpoznać, że zwierzę jest wściekłe i co zrobić, gdy ugryzie.

Wścieklizna to choroba zakaźna, którą wywołuje zakażenie wirusem RABV (rabies wirus). Wirus ten atakuje układ nerwowy wszystkich gatunków ssaków, w tym ludzi. Wścieklizna u ludzi może rozwinąć się po ugryzieniu przez chore zwierzę. Przenosi się głównie poprzez kontakt śliny zakażonego zwierzęcia z uszkodzoną skórą lub błoną śluzową  - zwłaszcza na skutek pogryzienia. Zakażenie jest jednak możliwe również na skutek wdychania wirusa (na przykład w jaskini pełnej wściekłych nietoperzy) oraz w wyniku transplantacji narządów.

Wirus wścieklizny jest wrażliwy na światło słoneczne i wysokie temperatury. Dlatego kiedyś starano się go zwalczyć przez wypalanie miejsc po ugryzieniach. Dobrze znosi natomiast niskie temperatury i procesy gnilne – dzięki czemu mogą zakażać się nim padlinożercy.

Choć istnieją szczepionki przeciw wirusowi wścieklizny, to na samą chorobę nie ma leku. Wirus wścieklizny zabija niemal 100 proc. wszystkich osób, u których rozwinęła się choroba. Opisano zaledwie kilkanaście przypadków, w których udało się wyleczyć osoby chore na wściekliznę. Jednak stosowane schematy leczenia nie mają zazwyczaj potwierdzenia u kolejnych chorych.

Jak rozpoznać, że zwierzę ma wściekliznę?

Wścieklizna u zwierząt może mieć postać cichą i szałową, a jej objawy zależą w dużej mierze od zaatakowanego gatunku.

  • Wścieklizna u psów: zwierzęta są niespokojne, nadpobudliwe (również płciowo), włóczą się, ślinią, połykają niejadalne przedmioty, są agresywne.
  • Wścieklizna u kotów: koty reagują podobnie jak psy, ale chowają się, uciekają i miauczą bez przerwy.
  • Wścieklizna u dzikich zwierząt: tracą węch, mogą atakować zwierzęta domowe, gospodarskie i ludzi. Nietoperze tracą zdolność do lotu, stają się nadpobudliwe na dotyk i dźwięk, przewracają się na grzbiet.
  • Wścieklizna u koni: wpadają na ściany stajni, mają drgawki, kolkę i często oddają mocz.
  • Wścieklizna u świń: zwierzęta stają się lękliwe, chrapliwie chrząkają i gryzą ściółkę.
  • Wścieklizna u kóz i owiec: są niespokojne, mają, wzmożony popęd płciowy,  beczą ochryple i przewracają się.

Choć najczęściej mówi się o wściekłych psach, to wściekłe bywają też lisy, szakale, szopy, borsuki, jenoty, nietoperze, małpy, szczury, a nawet konie czy osły.

Na co warto zwrócić uwagę? Zwierzę zakażone wirusem wścieklizny zaczyna nagle zmieniać swoje zwyczaje, głównie tryb życia z dziennego na nocny i odwrotnie, przestaje także być wrażliwe na ból.

Co zrobić, gdy ugryzie wściekłe zwierzę?

Przede wszystkim należy jak najszybciej zgłosić się na pogotowie. Jeśli nie wystąpiły jeszcze objawy wścieklizny, podejmuje się próbę uodpornienia bierno-czynnego, polegającą na podaniu antytoksyny i serii szczepionek. Co ciekawe, czynne uodpornienie organizmu na wirusa jest możliwe dzięki długiemu okresowi jego wylęgania się - wirus przemieszcza się powoli do mózgu wzdłuż włókien nerwowych.

Pierwsza pomoc po ugryzieniu przez wściekłe zwierze:

  1. Przede wszystkim przemieść się w miejsce odizolowane od chorego zwierzęcia.
  2. Dokładnie umyj miejsce ugryzienia wodą z mydłem.
  3. Jak najszybciej skonsultuj się lekarzem lub jedź do szpitala.
  4. Powiadom policję lub patrol zwierzęcy o możliwym miejscu pobytu wściekłego zwierzęcia. To ważne, by zwierzę szybko schwytano i odizolowano od ludzi i innych zwierząt.

Niestety nie ma leku na samą wściekliznę. Jeśli rozwiną się objawy, chory ma małe szanse na przeżycie. To, ile trwa okres zakażenia do wystąpienia objawów, zależy między innymi od ilości wprowadzonego do organizmu wirusa, jego zjadliwości, miejsca zranienia, rozległości ran oraz gatunku i wieku zwierzęcia. Objawy mogą pojawić się po kilku dniach od zakażenia, ale zdarza się że choroba daje o sobie znać nawet po roku.

Objawy wścieklizny u ludzi:

  • uczucie mrowienia w miejscu ugryzienia (w początkowym okresie rozwoju choroby);
  • gorączka;
  • zmęczenie;
  • drgawki;
  • omamy;
  • mimowolne kurcze mięśni;
  • zaburzenia świadomości;
  • światłowstręt;
  • wodowstręt - mimowolne skurcze mięśni na widok lub sam dźwięk wody.

Niezwykle ważny jest czas reakcji. Ugryzienie przez zwierzę powinno skłonić do natychmiastowej wizyty w szpitalu lub w gabinecie lekarza. Należy wiedzieć, że około dziesięciu dni od wystąpienia pierwszych objawów dochodzi do śpiączki kończącej się śmiercią.

Wirus w ślinie zwierząt jest jednym z objawów ostatniego stadium wścieklizny. Na przykład, jeśli w ślinie psa pojawił się wirus, zwierzę nie przeżyje dłużej niż 10-12 dni. Dlatego, jeśli pies przeżyje obserwację, można założyć, że w momencie pogryzienia wirus nie znajdował się w ślinie, więc pies nie mógł zakazić człowieka.

Jak zabezpieczyć się przed wścieklizną?

Pierwszą skuteczną szczepionkę przeciw wściekliźnie opracował w 1885 roku Louis Pasteur. W Polsce dopuszczonych do obrotu jest obecnie 19 szczepionek dla zwierząt (z czego 9 dla psów, 6 dla lisów i jenotów) oraz trzy dla ludzi.

Pasteur już w XIX wieku uważał, że regularne szczepienia zwierząt mogą w dużej mierze wyeliminować wściekliznę. Miał rację. Dzięki powszechnym i obowiązkowym szczepieniom psów, kotów i lisów od wścieklizny całkowicie uwolniły się na przykład Islandia czy Norwegia.

W Polsce rzadko zdarzają się przykłady wścieklizny u ludzi. Do śmierci człowieka z powodu wścieklizny dochodzi rzadziej niż raz w roku.

Po wojnie wprowadzono obowiązkowe szczepienia zwierząt domowych, a kilkadziesiąt lat później udało się masowo uodpornić lisy. Umożliwiła to rozkładana w lasach i rozrzucana z samolotów jadalna szczepionka (niestety, zakażone lisy nadal przedostają się przez granicę ze wschodu). Szczepione są także osoby szczególnie narażone, na przykład wykonujące sekcje padłych zwierząt.

Niestety, najwięcej przypadków wścieklizny w Polsce dotyczyło nietoperzy (dane za 2017 rok), a tych zwierząt nie sposób zaszczepić. Zaleca się zatem unikanie jakiegokolwiek z nimi kontaktu.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) planuje, że globalne wyeliminowanie wścieklizny nastąpi przed rokiem 20130. Mają w tym pomóc szczepionki nowej generacji, bardziej odporne na wysokie temperatury, a także nowe testy diagnostyczne i sprawne raportowanie wszystkich przypadków zakażeń wirusem.

ZOBACZ TAKŻE:

Źródło: zdrowie.pap.pl

________

zdrowie.radiozet.pl/nk