Zamknij

Wariant Delta namnaża się ponad 1000 razy szybciej. Złe wieści z Chin

22.07.2021
Aktualizacja: 22.07.2021 16:53
Wariant Delta jest bardziej zakaźny
fot. AP/Associated Press/East News

Wariant Delta koronawirusa SARS-CoV-2 jest bardziej zakaźny. Namnaża się ponad 1000 razy szybciej niż pozostałe warianty. To bardzo zła wiadomość, zwłaszcza dla osób niezaszczepionych.

Mamy nowe dowody na to, że „superwariant” Delta nie tylko jest bardziej zakaźny, ale namnaża się ponad 1000 razy szybciej – stwierdza dr n. med. Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej i dodaje: – Co oznacza skrócenie okresu wylęgania się do średnio 4 dni, wydłużenie czasu eliminacji i więcej powikłań. Wyniki badań na ten temat opublikowano w najnowszym „Nature” w artykule „How the Delta variant achieves its ultrafast spread”.

Chińscy badacze z Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom, autorzy badania, twierdzą, że wiremia wariantu Delta koronawirusa, czyli liczba zdolnych do namnażania się wirusów we krwi, jest 1260 razy większa w porównaniu do pierwszych wariantów SARS-CoV-2, które pod koniec 2019 r. zapoczątkowały pandemię. Z tego powodu COVID-19 może szybciej się rozwijać (objawy choroby pojawiają się już po 4 dniach od zakażenia, a nie po 6, jak było to w przypadku innych wariantów), a chorzy szybciej zakażać kolejne osoby.

– Wysoka wiremia, jak i krótszy okres inkubacji wirusa tłumaczy szybkie tempo transmisji Delty – napisał na łamach „Nature” prof. Benjamin Crowling, epidemiolog uniwersytetu w Hongkongu i dodał, że wariant ten może zatem zakazić więcej osób niż pierwsze odmiany koronawirusa, z kolei zakażeni przenoszą go na innych w krótszym okresie po infekcji.

– Wariant delta jest bardziej zakaźny, ponieważ ma wyższy współczynnik reprodukcji – jedna zakażona osoba może zainfekować osiem kolejnych. A one następne osiem. Szacuje się, że delta rozprzestrzenia się około 60 proc. szybciej niż wariant brytyjski – uważa prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS w Lublinie i dodaje: – Wiemy już, że nie tylko bezpośredni kontakt z chorym powoduje, że może dojść do zakażenia. Wystarczy przejść obok zakażonej osoby lub tylko wejść do pomieszczenia, w którym wcześniej ona przebywała. Takie przypadki były już w Australii. To świadczy, jak niebezpieczny jest to wirus.

Zdaniem prof. Benjamina Crowlinga, wariant Delta koronawirusa jest trudniejszy do wyśledzenia. Tym samym stanowi większe wyzwanie dla krajów, takich jak Chiny czy inne państwa azjatyckie, w których walka z pandemią w znacznym stopniu polegała na wyłapywaniu pojawiających się ognisk zakażeń i natychmiast ich eliminowania (poprzez np. kwarantannę).

– Delta jest naprawdę trudna do zatrzymania – podsumował prof. Benjamin Crowling i dodał, że jeszcze wielu rzeczy o nim nie wiemy.

Podobne zdanie ma dr Emma Hodcroft, epidemiolog z uniwersytetu w Bernie w Szwajcarii. Zwraca ona uwagę, że wciąż nie ma pewności, czy Delta powoduje więcej ciężkich przypadków choroby COVID-19 w porównaniu do koronawirusów z początku pandemii. Nie wiadomo też, czy nowy wariant wykazuje większą zdolność do ucieczki przed układem immunologicznym. Na to pytanie będzie można odpowiedzieć, gdy tylko zostanie uzyskanych więcej danych.

Wariant Delta, wykryty po raz pierwszy w Indiach pod koniec 2020 r., stał się dominującym wariantem w wielu krajach. Według danych Our World in Data, odpowiada on za niemal wszystkie przypadki zakażeń w Wielkiej Brytanii, za 80 proc. przypadków we Francji, ponad 74 proc. w Niemczech, a w Polsce za około 50 proc. (według danych Głównego Inspektora Sanitarnego).   

Eksperci zarówno zagraniczni, jak i rodzimi, apelują, by się szczepić przeciwko COVID-19. Ich zdaniem, nawet jeśli nie uda się uniknąć zakażenia wariantem Delta, to szczepionka może nas uchronić przed powikłaniami tej choroby.

Szczepionki wektorowe, tj. AstraZeneca i Johnson & Johnson, zapewniają około 60-procentową ochronę przed zakażeniem wariantem Delta, a szczepionki w technologii mRNA, tj. Pfizer i Moderna – ok. 80 proc. Wszystkie one chronią przed ciężkim przebiegiem COVID-19 (w granicach 90 proc.).

– Te wyniki dotyczą osób w pełni zaszczepionych. Należy zwrócić uwagę, że po przyjęciu tylko pierwszej dawki skuteczność ochrony waha się między 10-30 proc. – zwraca uwagę prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska. Jej zdaniem wkrótce w naszym kraju zaczniemy obserwować wzrost zakażeń w związku z rozprzestrzenianiem się wariantu delta w Europie.

Zdaniem wirusolog, wariant Delta uderzy najbardziej w region wschodni i południowo-wschodni, ponieważ tam jest najmniej zaszczepionych.

Źródło: PAP