Zamknij

Trzy dawki zamiast dwóch. Prof. Flisiak: to może stać się standardem

03.11.2021 13:15
Szczepionka COVID-19. Trzy dawki zamiast dwóch
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Trzecią dawkę szczepionki na COVID-19 mogą przyjmować już wszyscy dorośli Polacy. Ile dawek szczepionki trzeba będzie jeszcze przyjąć, by zyskać silną odporność na koronawirusa? Czy trzecia dawka wystarczy na dłużej? Kiedy znów trzeba się będzie doszczepić? Tę kwestię wyjaśniał w programie „Gość Radia ZET” epidemiolog prof. Robert Flisiak.

Choć to obostrzenia covidowe były wiodącym tematem rozmowy w programie „Gość Radia ZET”, do którego Beata Lubecka zaprosiła prof. Roberta Flisiaka, epidemiologa, kierownika Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku oraz członka Rady Medycznej przy premierze RP , to pojawił się też równie gorący temat szczepień trzecią dawką.

Prof. Flisiak zapewnił, że „ szczepionki przeciw COVID-19 są najlepiej zbadanymi szczepionkami w historii ludzkości: pod względem skuteczności i bezpieczeństwa”. Kwestią, którą wciąż trzeba jednak ustalić – i to jest teraz jedno z ważniejszych pytań w sprawie szczepionek – to czy będzie konieczne doszczepianie się w kolejnych latach.

Czy przeciwko COVID-19 będziemy musieli się szczepić co roku?

Prof. Robert Flisiak: Za wcześnie, żeby o tym mówić. Musimy zobaczyć, jaki wpływ na odporność będzie miała dawka przypominająca. Za parę miesięcy pewnie będzie już można coś powiedzieć. Wtedy będzie wiadomo, jakie poziomy przeciwciał są sześć miesięcy po dawce przypominającej w porównaniu z sześcioma miesiącami po szczepieniu podstawowym. Jeżeli by się okazało, że trzecia dawka jest ostatnią dawką, którą byśmy przyjęli, to stanie się ona trzecią dawką w ramach szczepienia podstawowego. Zatem nie można wykluczyć sytuacji, że podstawowe szczepienie przeciwko COVID-19 stanie się szczepieniem trójdawkowym. I to będzie standardem. Ale wciąż za wcześnie o tym mówić.

Ze szczepieniem przeciwko COVID-19 może być jak z tym przeciwko WZW typu B

Prof. Robert Flisiak: Warto przypomnieć, że gdy wiele lat temu wchodziły szczepienia przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, początkowo uważano, że podstawowy cykl szczepień będzie trójdawkowy, a potem co jakiś czas będą dawki przypominające. Sam byłem szczepiony dawkami przypominającymi co kilka lat. Jednak potem, po wielu latach obserwacji, okazało się, że te dawki przypominające nie są potrzebne.

W tej chwili w odniesieniu do COVID-19 dysponujemy szczepionkami o bardzo dużej immunogenności, więc nie można wykluczyć scenariusza, że system trójdawkowy będzie stabilny. Wiele też będzie zależało od sytuacji epidemiologicznej, bo kolejne fale będą teraz wygasały: być może jeszcze na wiosnę pojawi się kolejna fala, może jakieś zachorowania będą za rok jesienią. Wirus zniknie z naszego pola widzenia, ale wciąż będzie. Za parę lat nawet osoby zaszczepione będą miały osłabioną odporność, a u niektórych z nich wystąpią stany chorobowe obniżające ogólną odporność organizmu i wtedy nastąpi zapewne powrót COVID-19. Musimy być na to przygotowani.

Źródło: Radio ZET

Posłuchaj podcastu