Zamknij

Czy 3. dawka szczepionki przeciwko COVID-19 jest potrzebna? Wieści z Izraela

16.09.2021
Aktualizacja: 16.09.2021 13:10
Trzecia dawki szczepionki przeciwko COVID-19 w Izraelu
fot. AP/Associated Press/East News

Jaki może być poziom przeciwciał po podaniu trzeciej dawki szczepionki przeciwko COVID-19? Izraelscy naukowcy już to wiedzą, zrobili badania.

Po przyjęciu trzeciej dawki szczepionki przeciwko COVID-19 poziom przeciwciał jest 10 razy wyższy niż po przyjęciu drugiej dawki – wynika z badań serologicznych prowadzonych w Centrum Medycznym Sheba w Ramat Gun pod Tel Awiwem (Izrael). To – zdaniem izraelskich lekarzy – kolejny dowód na to, że warto podać trzecią dawkę przypominającą szczepionki przeciwko COVID-19. W badaniu porównano poziom przeciwciał tydzień po przyjęciu trzeciej dawki i tydzień po przyjęciu drugiej dawki.

– Zważywszy, że skuteczność szczepionki i poziom antyciał z czasem spada, wygląda na to, że co kilka miesięcy – co rok albo co 5-6 miesięcy – trzeba będzie podać kolejny zastrzyk – uważa prof. Salman Zarka, przedstawiciel władz Izraela, odpowiedzialny za walkę z pandemią.

Izrael rozpoczął kampanię podawania trzeciej dawki szczepionki przeciw COVID-19 1 sierpnia 2021 r., początkowo oferując ją tylko osobom powyżej 60. roku życia, a potem stopniowo obniżając limit wieku. Obecnie mogą ją przyjmować wszystkie osoby powyżej 12. roku życia, które zostały zaszczepione drugą dawką co najmniej 5 miesięcy wcześniej. Według danych z 15 września 2021 r. trzecią dawkę dostało już prawie 3 mln Izraelczyków. Rząd Izraela zaczyna już mówić o podawaniu czwartej dawki. Orędownikiem tej akcji jest prof. Zarka.

Ta sprawa budzi kontrowersje na całym świecie z wielu powodów. Naukowcy związani ze Światową Organizacją Zdrowia (WHO) zaapelowali o wstrzymanie się z podawaniem trzecich i czwartych dawek szczepionek. Powodem ich apelu jest strach przed wyczerpaniem się zapasów. Podkreślają, że wciąż miliony osób w biedniejszych krajach nie zostały jeszcze zaszczepione nawet pierwszą dawką.

Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus podczas jednej z konferencji podał przykład Afryki i dodał, że ten rejon został "pozostawiony sama sobie przez resztę świata, co pozwala na swobodne krążenie koronawirusa". Dodał, że nie będzie milczał, gdy „firmom i krajom kontrolującym światowe dostawy szczepionek wydaje się, że biedne państwa powinny się zadowalać resztkami” i wezwał bogate kraje, by przedkładały podawanie pierwszych dawek pracownikom służby zdrowia biedniejszych krajów nad dawki przypominające.

Wątpliwości budzi też termin podawania dawek przypominających. Badacze zastanawiają się, czy powinno się to robić, co pół roku, a może co rok, jak w przypadku szczepionki przeciwko grypie.

Źródło: PAP