Zamknij

Szefowa EMA: nie ma dowodów, że szczepionki AstraZeneca przyczyniają się do zakrzepów

16.03.2021
Aktualizacja: 16.03.2021 17:25

Europejska Agencja Leków (EMA) bada każdy przypadek zakrzepów krwi po podaniu szczepionki przeciwko COVID-19 firmy AstraZeneca. Na razie nie znalazła żadnego dowodu potwierdzającego tej zależności – powiedziała Emer Cooke, szefowa EMA.

Emer Cooke. ws. szczepionek AstraZeneca
fot. PAP/EPA

– Obecnie nie ma dowodów, że szczepienia przeciwko COVID-19 preparatem AstraZeneca przyczyniły się do powstania zakrzepów krwi – powiedziała Emer Cooke, szefowa Europejskiej Agencji Leków (EMA). Dodała również, że EMA bada wszystkie zgłoszone przypadki stanów zakrzepowo-zatorowych i już wkrótce poinformuje o wynikach pracy. Być może stanie się to w czwartek, bo akurat tego dnia EMA zwołała nadzwyczajne spotkanie.

Dodatkowo Europejska Agencja Leków sprawdza również hipotezy:

  • czy zakrzepy krwi są związane z jakąś konkretną partią szczepionki,
  • czy szczepionki te mogą mieć negatywny wpływ na określone grupy populacji.

– Jeśli szczepione są miliony ludzi, to jest nieuchronne, że pojawiają się rzadkie i poważne incydenty chorób (...) po szczepieniu. Naszą rolą jest, aby szybko analizować podejrzane przypadki i odpowiedzieć na pytanie, czy jest to efekt uboczny szczepionki, czy zbieg okoliczności – tłumaczyła Emer Cooke i dodała, że liczba stanów zakrzepowo-zatorowych u zaszczepionych ludzi nie wydaje się wyższa, niż w przypadku całej populacji.

Emer Cooke podkreśliła, że EMA nadal uważa, że korzyści z przyjęcia szczepionki przeciw COVID-19 są wyższe, niż związane z tym ryzyka. Jej zdaniem wszystkie szczepionki na COVID-19, które są obecnie stosowane, powodują efekty uboczne u podobnej liczby osób.

Na pytanie, czy słusznie niektóre państwa czasowo wstrzymują szczepienia preparatami AstraZeneca, Emer Cooke odpowiedziała, że decyzja w sprawie wstrzymania szczepienia przeciwko COVID-19 preparatem AstraZeneki należy do władz poszczególnych państw.

– Decyzje podejmowane na poziomie państw narodowych opierają się na informacjach dostępnych na poziomie tych państw. Jest to prerogatywa tych państw, żeby tak robić. Naszym zadaniem jest skupienie się na naukowych aspektach. Ustaleniu, czy istnieje przyczynowy związek między szczepieniem a wystąpieniem niepożądanych efektów – oznajmiła Cooke.

Źródło: PAP