Szef WHO o tzw. szczepionkowym nacjonalizmie. Wzywa państwa do współpracy

07.09.2020 13:20
FABRICE COFFRINI/AFP/East News
fot. FABRICE COFFRINI/AFP/East News

Chociaż każdy z krajów dotkniętych pandemią koronawirusa SARS-CoV-2 czeka na szczepionkę, to niektóre państwa już zapewniły sobie dostawy preparatów dzięki tzw. umowom dwustronnym. Zdaniem szefa WHO taki ''nacjonalizm szczepionkowy'' tylko wydłuży walkę z pandemią.

WHO i organizacja Globalne Stowarzyszenie na rzecz Szczepionek (GAVI) pracują wspólnie nad planem globalnej i równej dystrybucji szczepionek na koronawirusa, zwanym COVAX.  Okazuje się jednak, że pewne kraje zapewniły sobie własne dostawy szczepionek dzięki umowom dwustronnym.

Szef Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus powiedział, że wszystkie państwa muszą połączyć siły w walce z pandemią koronawirusa, a "nacjonalizm szczepionkowy" tylko tę walkę przedłuży.

Tedros wielokrotnie wzywał wszystkie państwa, by we własnym interesie przyjęły globalne podejście do walki z COVID-19. Szef WHO poinformował, że rozmawiał z ministrami zdrowia krajów G20, do których zaapelował, by unikali ponownego wprowadzania kwarantanny i zamrażania gospodarki.

Do szczepionki trzeba mieć zaufanie

Na całym świecie prowadzone są badania nad szczepionką przeciw COVID-19. Kilka ośrodków badawczych poinformowało, że ich preparaty wchodzą już w ostateczną fazę badań i wiele wskazuje na to, że szczepionka na COVID będzie dostępna jeszcze przed końcem 2020 roku. Zdaniem wielu osób to zbyt szybko. Narastają obawy społeczne, że ''szybka'' szczepionka może nieść za sobą duże ryzyko.

Główna doradczyni naukowa WHO Soumya Swaminathan przekonuje jednak, że żadna szczepionka na koronawirusa nie może zostać dopuszczona do globalnego obrotu bez wystarczających badań, które dowiodą jej skuteczności i bezpieczeństwa.

- Żadna szczepionka nie będzie stosowana masowo, dopóki regulatorzy (rynku) nie będą mieli do niej zaufania, rządy nie będą miały zaufania i WHO nie będzie przekonane, że spełnia ona minimum standardów bezpieczeństwa - podkreśliła ekspertka.

Źródło: PAP