Zamknij

Prof. Flisiak o nowych szczepionkach przeciw Omikronowi BA.1. Czy warto je przyjąć?

07.09.2022
Aktualizacja: 07.09.2022 11:21

Zaktualizowane szczepionki, które chronią również przed wariantem Omikron, zostały już zatwierdzone przez EMA i Komisję Europejską. Wkrótce mają pojawić się w Polsce. Prof. Robert Flisiak, lekarz zakaźnik z Białegostoku wyjaśnia, co o nich wiemy i kto powinien je przyjąć.

Szczepionki przeciwko Omikronowi BA.1 - czy warto
fot. Schutterstock

Komisja Europejska dopuściła do stosowania dwie szczepionki zapewniające szerszą ochronę przeciw COVID-19, ukierunkowane na podwariant Omikron. Ich producentami są firmy Moderna i Pfizer/BioNTech. Prof. dr hab. Robert Flisiak, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, uważa, że są one bezpieczne, a ich ewentualne działania niepożądane są takie same jak szczepionek pierwotnych.

Szczepionki przeciwko Omikronowi – co wiemy?

Szczepionki Comirnaty Original/Omicron BA.1 i Spikevax Bivalent Original/Omicron BA.1 przeznaczone są do stosowania u osób w wieku 12 lat i starszych, które otrzymały co najmniej szczepienie podstawowe przeciw COVID-19. Są one wersjami pierwotnych szczepionek Comirnaty (Pfizer/BioNTech) i Spikevax (Moderna), ukierunkowanymi na podwariant Omikron BA.1, oprócz pierwotnego szczepu SARS-CoV-2.

Działania niepożądane po zastosowaniu nowych szczepionek nie różnią się od tych pierwotnych. – Są takie same jak te, które są nam znane już od prawie dwóch lat. Nie ma żadnych różnic. To jest ta sama technologia, skład pod względem chemicznym też jest taki sam. Różnice są w strukturze, która ma indukować bardziej swoistą odporność – mówi prof. Flisiak.

Kto powinien zaszczepić się nowymi szczepionkami?

Zdaniem eksperta, ze szczepień powinni móc skorzystać wszyscy, którzy wymagają i chcą przyjąć dawkę przypominającą. O kolejności szczepień powinno decydować przede wszystkim kryterium wiekowe.
Profesor popiera przyjmowanie nowych wariantów szczepionek. Na pytanie, czy warto przyjmować szczepionki na podwariant BA.1 czy jednak lepiej zaczekać na szczepionki przeciwko wariantom BA.4 lub BA.5, odpowiedział, że nie ma na co czekać.

– Wtedy, kiedy pojawi się [szczepionka z] BA.4 i BA.5, być może będziemy mieli BA.6 i BA.7. My cały czas gonimy wirusa, od samego początku – wyjaśnia prof. Flisiak. – W związku z tym nie ma na co czekać, zwłaszcza że szczepionki oparte na subwariancie BA.1 mają również komponentę tradycyjną pochodzącą z pierwotnego wirusa, a one zapewniają utrzymanie odporności u tych osób, które wcześniej przyjęły szczepienia podstawowe, zwłaszcza jeszcze jedną dawkę przypominającą, więc nie ma powodu, żeby zwlekać. Jedynie osoby, które świeżo przechorowały, mogą poczekać" – dodaje.

Szczepionki celowane nie mają przewagi nad pierwotnymi. – Tutaj mamy do czynienia z innymi wariantami. Wirus ewoluuje, w związku z tym szczepionka też ewoluuje. Jej nowa odmiana jest bardziej specyficzna dla wariantu Omikron, a przez to skuteczniej chroni właśnie przed nim – dodał.

Z covidem może być podobnie jak z grypą

Zdaniem profesora, z covidem może być podobnie jak z grypą: co roku mogą pojawiać się coraz to nowsze szczepionki i każdego roku może będzie zasadne przyjęcie dawki przypominającej.

– Koronawirusy zmieniają się jednak szybciej niż wirus grypy, a zmiany w ich strukturze, przynajmniej te ostatnie, prowadzą do wyższej zakaźności i łagodniejszego przebiegu choroby. Aktualnie poziom odporności populacyjnej jest wysoki w wyniku zakażeń i szczepienia – tłumaczy prof. Flisiak. – Pamiętajmy jednak, że wraz z upływem czasu będzie malał i może stać się na tyle niewystarczający, że stworzy warunki do szerzenia się nowych odmian koronawirusów, które będą bardziej przypominały na przykład wariant Delta. Czyli ten, który sprawił nam najwięcej kłopotów i zebrał najwięcej ofiar – ostrzega.

Źródło: PAP/Gabriela Putkowska