Zamknij

Szczepionki na COVID-19 na świecie – czym szczepią w Europie i poza nią?

16.04.2021
Aktualizacja: 13.10.2021 20:42
Sczepienia na COVID-19 na świecie
fot. Shutterstock

Mniej więcej w rok od wybuchu pandemii koronawirusa w użyciu na świecie jest już kilkanaście szczepionek na COVID-19, nad prawie setką innych trwają badania, a w opracowaniu jest kilkaset nowych. To ogromny sukces! Nigdy jeszcze nie udało się tak szybko opracować szczepionki na jakąkolwiek chorobę.

  1. Ile preparatów przeciwko COVID-19 jest na świecie?
  2. Jakie szczepionki są dopuszczone w Unii Europejskiej?
  3. Czym szczepi się na świecie?
  4. Jakie szczepionki pojawią się jeszcze w Europie?

Walka z koronawirusem trwa na całym świecie i choć epidemia wciąż daleka jest od opanowania, to są i dobre wieści z niektórych państw. Wielka Brytania, Izrael po zaszczepieniu dużej części społeczeństwa (Wielka Brytania - 48 proc. otrzymało co najmniej jedną dawkę, Izrael - 58 proc. zaszczepiono co najmniej jedną dawką) luzują już pandemiczne obostrzenia, a życie, choć powoli, zaczyna wracać do normalności. Są również bardzo małe kraje, w których zaszczepiono prawie wszystkich obywateli, np. Bhutan, który zrobił to w 8 dni. Eksperci nie mają wątpliwości, że szczepienia są najlepszym sposobem opanowania pandemii COVID-19, która pochłonęła już prawie 3 mln ofiar na świecie.

Ile preparatów przeciwko COVID-19 jest na świecie?

Jak informuje WHO, na świecie opracowywane są 272 szczepionki przeciwko COVID-19, badania nad 88 z nich są w fazie klinicznej. W użyciu jest już kilkanaście preparatów. Oprócz szczepionek europejsko-amerykańskiej produkcji - firm Pfizer/BioNTech, Moderna, AstraZeneca i Johnson&Johnson – stosowane są również preparaty chińskie, rosyjskie i indyjskie.

Jakie szczepionki są dopuszczone w Unii Europejskiej?

W całej UE do środy wykonano ponad 102 mln szczepień. Do obrotu w całej Unii Europejskiej dopuszczono cztery, uznane za bezpieczne i skuteczne, szczepionki przeciwko COVID-19.

  • Pierwszą z nich, używaną już w grudniu 2020 r., była Comirnaty, niemiecko-amerykańskiego producenta  BioNTech/Pfizer, drugą - preparat amerykańskiej firmy Moderna. Oba preparaty wykorzystują niestosowaną wcześniej w szczepionkach technologię mRNA i - według badań - mają skuteczność sięgającą 95 proc.
  • Na początku lutego 2021 r. w UE zaczęto stosować opracowany przez brytyjsko-szwedzki koncern AstraZeneca i naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego preparat Vaxzevria. To szczepionka wektorowa, w której nośnikiem informacji genetycznej jest niegroźny, zmodyfikowany adenowirus. Vaxzevria jest tańsza w produkcji i łatwiejsza w transporcie niż preparaty oparte na technologii mRNA. Podawana jest w dwóch dawkach, podobnie jak szczepionki Pfizera/BioNTechu i Moderny. Według badań jej skuteczność sięga od 62 do 90 proc.
  • W marcu 2021 r. dopuszczono na unijny rynek jednodawkową szczepionkę opracowaną przez Janssen Pharmaceutica, farmaceutyczną część amerykańskiego koncernu Johnson&Johnson. To również szczepionka wektorowa. Według badań jej skuteczność jest większa niż AstraZeneki, ale mniejsza niż preparatów opartych na mRNA. J&J wstrzymała na razie dostawy do UE po tym, jak amerykańskie władze zaleciły zawieszenie stosowania preparatu z powodu wykrycia 6 przypadków rzadkich zakrzepów krwi u 6,8 mln zaszczepionych osób.

Czym szczepi się na świecie?

Cztery stosowane w UE preparaty są również używane w wielu innych państwach na całym świecie. Jednak na świecie stosuje się też inne preparaty przeciwko COVID-19.

  • Szczepienia w USA, w których podano już prawie 180 mln dawek, prowadzone są substancjami Pfizera/BioNTechu, Moderny i J&J.
  • W Wielkiej Brytanii zrobiono prawie 40 mln zastrzyków, większość produktem AstraZeneki.
  • W Indiach (podano tam ponad 104 mln dawek) w większości podawany jest preparat AstarZeneki wytwarzany tam pod marką Covishield. Używana jest tam także szczepionka Covaxin opracowana przez indyjską firmę Bharat Biotech. Jest to szczepionka inaktywowana, co oznacza, że zawiera chemicznie unieszkodliwione koronawirusy i według wstępnych badań klinicznych wykazuje 80 proc. skuteczności. Covaxin dopuszczono do stosowania w kilku innych państwach, w tym w Iranie, Meksyku i Paragwaju.
  • W Rosji opracowano szczepionkę  Sputnik V. Wykonano tam już 14 mln zastrzyków. To dwudawkowa szczepionka wektorowa, wykazująca według badań ponad 90 proc. skuteczności. Preparat został zaakceptowany przez władze medyczne 50 państw świata. W UE Sputnika V stosują Węgry, planuje to także Słowacja. Wyniki badań klinicznych substancji są również na bieżąco oceniane przez EMA. Sputnik V jest używany do szczepień m.in. w Rosji, Iranie, Argentynie, Serbii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Zamówiły go też władze m.in. Meksyku, Indii i Brazylii.
  • W Chinach szczepienia wykonuje się dwoma preparatami firmy Sinopharm oraz szczepionkami Sinovac i CanSino. Podano tam blisko 143 mln dawek. Chińskie szczepionki zostały również dopuszczone do obrotu i są stosowane w kilku innych państwach świata, np. na Węgrzech stosowany jest Sinopharm, Sinovac w Turcji, Meksyku czy Tajlandii. Są to dwudawkowe szczepionki inaktywowane. Według badań, szczepionka Sinopharmu ma 79 proc. skuteczności, a preparat Sinovacu - 78 proc.

Jakie szczepionki pojawią się jeszcze w Europie?

Europejska Agencja Leków (EMA) jest w trakcie oceny wyników badań nad rosyjską szczepionką Sputnik V oraz szczepionkami: niemiecką CureVac i Novavax, opracowywaną przez francuski koncern Sanofi we współpracy z brytyjskim GlaxoSmithKline. W grudniu 2020 r. Sanofi ogłosił, że przygotowywana przez niego szczepionka będzie dostępna dopiero pod koniec 2021 roku.

Ostatnie informacje z Unii Europejskiej są takie, że na przyszły rok nie będą już odnawiane kontrakty na dostawy szczepionek wektorowych (takich jak AstraZeneca i J&J) do państw UE, mimo że Europejska Agencja Leków nadal podtrzymuje opinię, że szczepionki AstraZeneca oraz Johnson&Johnson są bezpieczne, a korzyści z ich stosowania przewyższają ryzyko skutków ubocznych. Unia ma się skupić na szczepionkach opartych na technologii mRNA (takich jak Pfizer i Moderna).

Źródło: PAP/dane o szczepieniach za WHO.