Zamknij

Szczepionki AstraZeneca a zakrzepy krwi. "W Polsce nie było takiej sytuacji"

11.03.2021
Aktualizacja: 11.03.2021 17:10
Szczepionka AstraZeneca
fot. EIDON/REPORTER/ EAST NEWS

W Polsce nie zaobserwowaliśmy takiego ryzyka i takiej sytuacji – tak skomentował minister zdrowia Adam Niedzielski, decyzję sześciu krajów o wstrzymaniu szczepień przeciwko COVID-19 preparatem AstraZeneca w związku z podejrzeniem powstawania zakrzepów krwi. Dodał jednak, że rząd śledzi sytuację.

Mamy już jedną opinię komitetu przy Europejskiej Agencji Leków, z której wynika, że nie ma bezpośredniego związku między szczepieniami preparatem AstryZeneki a przypadkami zakrzepów krwi, związanymi z jego przyjęciem – poinformował podczas czwartkowej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski. I dodał: – U nas też nie obserwujemy takiego ryzyka czy takich sytuacji.

To była odpowiedź na pytanie dziennikarza, czy w Polsce zanotowano przypadki zakrzepów krwi, związane z przyjęciem szczepionki AstryZeneki. Z powodu takiego podejrzenia już sześć krajów (m.in. Dania i Austria) zawiesiło na 14 dni, czyli do czasu wyjaśnienia tej kwestii, szczepienia tym preparatem.

Minister Adam Niedzielski zapewnił, że Polska przygląda się tej sprawie, a Europejska Agencja Leków prowadzi bardzo szczegółowy monitoring tych przypadków.
W Polsce tym preparatem szczepieni byli m.in. nauczyciele, a od początku marca osoby z grupy zero, które jeszcze nie przyjęły żadnej dawki szczepionki.

Europejska Agencja Leków bada doniesienia o skutkach ubocznych szczepionek firmy AstraZeneca i – jak na razie – nie potwierdziła bezpośredniej zależności między szczepionkami a zakrzepicą. Jej eksperci na podstawie wstępnych danych oszacowali, że przypadki zakrzepicy po podaniu preparatu AstraZeneki nie są większe, niż stwierdzone w populacji – 22 przypadki na 3 miliony dawek.

Źródło: PAP