Johnson&Johnson też wstrzymuje testy szczepionki na koronawirusa

13.10.2020 12:36
Szczepionka na koronawirusa
fot. Shutterstock

Szczepionka na koronawirusa Johnson&Johnson dopiero co weszła w III fazę badań klinicznych, a już trzeba wstrzymać testy. Powodem, tak jak w przypadku szczepionki Astra Zeneca, jest "niewyjaśniona choroba" u jednego z ochotników.

Szczepionka na koronawirusa Johnson&Johnson, jako czwarty preparat zachodniego producenta, po angielskiej Astra Zeneca/Uniwersytet Oksfordzki, niemieckiej Pfizer/BioNTech i amerykańskiej Modernie, dołączyła do czoła peletonu w walce o tytuł szczepionki na koronawirusa. Nie wiadomo jednak, czy uda się dokończyć bieg.

Szczepionka na koronawirusa Johnson&Johnson

Johnson&Johnson poinformował niedawno, że potencjalna szczepionka na koronawirusa weszła już w III fazę badań klinicznych. Sprawa była o tyle obiecująca, że w przeciwieństwie do większości testowanych preparatów, szczepionka na koronawirusa Johnson&Johnson miała być skuteczna już po jednej dawce, co oznaczało, że może być dostępna szybciej.

Niestety właśnie pojawiły się kłopoty. U jednego z 60 tys. ochotników pojawiła się "niewyjaśniona choroba". Johnson&Johnson potwierdza, że wstrzymano testy, nie ujawnia jednak, o jaką chorobę chodzi. "Musimy szanować prywatność tego uczestnika” - tłumaczą przedstawiciele koncernu i podkreślają, że wystąpienie niepożądanych objawów u tak dużej grupy testujących to normalne zjawisko.

Skąd znamy tę narrację? Z podobnymi problemami zmagała się ostatnio Astra Zeneca.

Szczepionka na koronawirusa Astra Zeneca

Szczepionka na koronawirusa Astra Zeneca weszła w III etap badań klinicznych w kwietniu. Testy dwukrotnie wstrzymano po tym, jak u dwóch kobiet wystąpiły problemy neurologiczne. Dziennikarze ustalili, że chodzi o poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego. Astra Zeneca poinformowała wówczas, że u jednej z kobiet był to rzut nierozpoznanego wcześniej stwardnienia rozsianego.

Poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego może być pierwszym objawem SM, choć może też rozwinąć się w wyniku infekcji wirusowej.

Astra Zeneca została skrytykowana za enigmatyczny sposób komunikacji, ale badania nad szczepionką wznowiono, choć nie wszędzie - zgody nie wyrazili Amerykanie.

Szczepionka na koronawirusa - kiedy będzie?

Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przypomina, że po opublikowaniu wyników badań klinicznych III fazy, producenci szczepionek będą musieli śledzić zdrowie pacjentów jeszcze co najmniej przez dwa miesiące, zanim agencja zezwoli na użycie szczepionki w nagłych wypadkach.

Eksperci z brytyjskiego Royal Society twierdzą, że nawet, jeśli wyniki badań klinicznych III fazy uda się opublikować w tym roku, to masowe szczepienia rozpoczną się dopiero w przyszłym.

Źródło: theguardian.com, bbc.com