Szczepionka na koronawirusa: dlaczego tak trudno ją wynaleźć? Ekspert wyjaśnia

18.06.2020
Aktualizacja: 18.06.2020 16:54
Szczepionka na koronawirusa: dlaczego tak trudno ją wynaleźć?
fot. Shutterstock

przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2. Obecnie opracowywanych jest 110 preparatów. Pracują nad nimi najlepsi specjaliści. Angażowane są ogromne środki finansowe. Jednak wciąż żadna z tych grup nie ogłosiła sukcesu. Dlaczego?

Wytłumaczyła to dr hab. Aneta Nitsch-Osuch, kierownik Zakładu Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego podczas konferencji prasowej "Wirusologia 2020".

– Taka szczepionka musi być nie tylko skuteczna, ale i bezpieczna, dlatego konieczne jest przeprowadzenie wszystkich niezbędnych badań, w tym badań klinicznych na wielu ochotnikach – mówiła ekspertka z WUM. I dodała: – Niezbędne są też długotrwałe obserwacje, żeby wykryć ewentualne późne powikłania szczepionki. Nawet jeśli rzadko będą występować, to przy masowych szczepieniach mogą być one poważnym problemem.

Dr hab. Aneta Nitsch-Osuch wyjaśniała, że badania na szczepionkami to skomplikowany i długotrwały proces. – Każda szczepionka jest poddawana kompleksowym badaniom klinicznym pod względem jakości, skuteczności i bezpieczeństwa. Dopiero po potwierdzeniu bezpieczeństwa i skuteczności przygotowywana jest dokumentacja składana do urzędów rejestracji leków – wyjaśniała. I dodała: – Większość badanych preparatów nie wychodzi nawet poza fazę badań przedklinicznych ze względu na brak powodzenia w wykształceniu odpowiedniej reakcji układu odpornościowego. Przyczyny tego mogą być różne, takie jak niewłaściwe dopasowanie dawki preparatu lub brak odpowiedzi organizmu.

Każda szczepionka jest poddawana takim samym rygorom, jak leki podczas rejestracji. Bardzo ważna jest jej ocena jakości.

– Każda seria preparatu przechodzi badania jakościowe, zarówno u producenta, jak i w niezależnym laboratorium państwowym. Jakość szczepionek, które już znajdują się na rynku, monitoruje Inspekcja Farmaceutyczna – wyjaśnia dr hab. Aneta Nitsch-Osuch. I dodaje: – Ponadto szczepionki są monitorowane przez długi czas już po wprowadzeniu do masowej produkcji.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zapewnia, że pierwsze partie szczepionki przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2 mogą być dostępne w ekspresowym tempie, bo już za 18 lub 24 miesiące. Zdaniem większości ekspertów to zbyt szybkie tempo. Zwykle takie prace prowadzone są przez co najmniej 10 lat, a sam proces zbierania dokumentacji rejestracyjnej trwa – w normalnych warunkach – około roku. Nie wszystkie badania kończą się też powodzeniem.

Obecnie do opracowania i produkcji szczepionki chroniącej przed koronawirusem SARS-CoV-2 są wykorzystywane nowe technologie, które – zdaniem ekspertów – powinny zagwarantować większe ich bezpieczeństwo. Testowane są różnego typu preparaty, w tym szczepionki DNA i RNA, rekombinowane białka wywołujące odpowiednia reakcję odpornościową, a także czynniki infekcyjne z usuniętymi genami oraz żywe, niepatogenne drobnoustroje przenoszące i eksponujące na swej powierzchni czynniki zakaźne.

Źródło: PAP