Zamknij

Śmierć od pioruna tak samo prawdopodobna jak po szczepieniu na COVID-19

05.07.2021
Aktualizacja: 05.07.2021 10:39
Ryzyko śmierci po szczepieniu
fot. PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

Australijski urząd statystyczny podał, jakie ryzyko niesie zaszczepienie się jedną ze szczepionek na COVID-19 – jest ono zdecydowanie mniejsze niż ryzyko śmierci w wypadku samochodowym czy nawet podczas uprawiania sportów ekstremalnych, ale porównywalne jak od uderzenia pioruna.

Australijskie Biuro Statystyczne (ASB) poinformowało, że zgodnie z wynikami badań ryzyko zgonu po szczepionce AstraZeneca z powodu zespołu zakrzepicy z małopłytkowością (TTS) jest prawie takie samo jak ryzyko zgonu od uderzenia pioruna. Ryzyko śmierci z powodu TTS wynosi bowiem 0,5 na milion, co jest tylko nieznacznie wyższe od ryzyka zgonu od uderzenia pioruna, wynoszącego 0,4 na milion. Naukowcy komentują, że błędy w postrzeganiu ryzyka powodują, że ludzie odmawiają szczepień, widząc zdarzenia bardziej prawdopodobne niż są w rzeczywistości. I tym samym tak naprawdę narażają się na jeszcze większe ryzyko zgonu.

Ryzyko śmierci po szczepieniu a ryzyko życia codziennego

Dane statystyczne australijskiego biura wykazują również, że ryzyko śmierci w różnych innych sytuacjach, z jakimi możemy spotkać się na co dzień, jest znacznie wyższe niż w przypadku komplikacji spowodowanych zaszczepieniem się preparatem AstraZeneca i wynosi:

  • w wypadku samochodowym – 28 na milion
  • w wyniku morderstwa (śmierci z rąk drugiej osoby) – 16 na milion
  • w wyniku utonięcia lub śmierci pieszego w wypadku – 8 na milion.

W porównaniu z uprawianiem sportów ekstremalnych ryzyko śmierci z powodu TTS jest cztery razy mniejsze niż w wypadku podczas skoku na bungee. Podobnie ryzyko przy wspinaczce skałkowej, maratonach, nurkowaniu i wspinaczce górskiej jest także znacznie wyższe.

Błędy poznawcze w postrzeganiu ryzyka są powszechne

Ryzyko śmierci z powodu zakrzepicy z małopłytkowością po pierwszej dawce szczepionki AstraZeneca jest podobne do ryzyka zgonów od pioruna, jakie zdarzają się w ciągu roku w Australii. „I to blednie w porównaniu z innymi zagrożeniami, takimi jak ryzyko śmierci w wypadku samochodowym. Kiedy w pełni docenisz, jak małe jest ryzyko TTS, decyzja o zastosowaniu szczepionki AstraZeneca w celu ochrony siebie i innych staje się znacznie łatwiejsza do podjęcia" uważa prof. Hassan Vally z Uniwersytetu La Trobe w Melbourne.

Naukowiec napisał także, że błędy w postrzeganiu ryzyka, czyli błędy poznawcze powodują, że widzimy zdarzenia jako bardziej prawdopodobne niż są w rzeczywistości. – Może to nas prowadzić do podejmowania decyzji, takich jak niezaszczepienie się, co mogłoby potencjalnie uratować nam życie. A błędne postrzeganie prawdopodobieństwa TTS jest jednym z głównych powodów, dla których wielu waha się przed otrzymaniem szczepionki AstraZeneca – napisał naukowiec.

Coraz więcej przemawia za tym, że nie ma co obawiać się szczepień przeciwko COVID-19, a przejściowe dolegliwości po przyjęciu preparatu, czyli objawy poszczepienne, można uznać za niewielkie utrudnienie w porównaniu z ciężką chorobą czy nawet zgonem z powodu COVID-19. Czy czujecie się choć trochę uspokojeni w związku z ryzykiem, jakie niosą ze sobą szczepienia na koronawirusa?

Źródło: PAP