Rosyjska szczepionka na koronawirusa nie przeszła wszystkich testów

13.08.2020 10:33
Rosyjska szczepionka Sputnik
fot. Shutterstock

Jest już pierwsza szczepionka przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2. To rosyjski produkt, który otrzymał nazwę ''Sputnik V''. O zarejestrowaniu szczepionki poinformował sam Władimir Putin, ale wielu ekspertów ma poważne wątpliwości, czy szczepionka była dostatecznie długo testowana. 

Rosyjska szczepionka na koronawirusa ''Sputnik V'' ma prowadzić do osiągnięcia pełnej odporności organizmu w ciągu maksymalnie dwóch lat. Podaje się ją w dwóch dawkach.

Preparat ten został opracowany w moskiewskim rządowym Centrum im. Nikołaja Gamelei przy współpracy z rosyjską firmą farmaceutyczną Binnofarm. Jak twierdzi rosyjski prezydent Władimir Putin ''Działa ona dość skutecznie, wyrabia trwałą odporność i przeszła wszystkie niezbędne kontrole''. Dwie dawki szczepionki miała już przyjąć córka Putina. 

Rosyjska szczepionka została stworzona błyskawicznie, co nie podoba się wielu ekspertom. Według naukowców prace nad preparatem i jego testowanie trwały zbyt krótko.

''Prace nad szczepionką trwały sześć lat''

Eksperci wskazują, że testy rosyjskiej szczepionki prowadzone na ludziach trwały zaledwie dwa miesiące. Amerykanie, Brytyjczycy, Niemcy czy Chińczycy zdecydowali się na dłuższe badanie ewentualnych skutków ubocznych podawania nowej szczepionki.

Ekspresową rejestrację rosyjskiej szczepionki uzyskano przez zrezygnowanie z tzw. trzeciej fazy klinicznej testów. Czym dokładnie jest ten etap? To czas, w którym szczepionkę podaje się tysiącom ochotników i obserwuje ich przez długie miesiące. Duża próba badawcza pozwala przetestować szczepionkę na grupie bardziej zróżnicowanej wiekowo czy zdrowotnie i wychwycić ewentualne skutki długofalowe, a także ocenić czy odporność rzeczywiście utrzymuje się na stałe.

Jednak w rosyjskim Centrum im. Gamelei zdecydowano się zamiast miesięcy testowania, zrobić to w kilka tygodni. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), gdy w Rosji zrezygnowano z trzeciej fazy testów klinicznych, zaapelowała do Moskwy, aby nie rezygnowała z tej części badań i działała w zgodzie z międzynarodowymi wytycznymi. Swoje zaniepokojenie wyraził też kierujący walką z pandemią w USA dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID) dr Anthony Fauci, który publicznie zastanawiał się, czy Rosjanie w ogóle testują szczepionkę przed dopuszczeniem do użycia.

Jak na te zarzuty reagują Rosjanie? Szef rosyjskiego państwowego funduszu majątkowego stwierdził, że Rosja od sześciu lat pracuje nad swoją szczepionką przeciw koronawirusowi- poinformowało CNBC.com. 

Rosjanie twierdzą, że w opracowaniu szczepionki przeciw COVID-19 pomogły prowadzone od lat prace naukowe nad szczepionką przeciw wirusom Ebola i MERS.

- Mieliśmy po prostu szczęście, że koronawirus był bardzo bliski MERS, a my mieliśmy prawie gotową szczepionkę na MERS. Została nieco zmodyfikowana, aby być szczepionką przeciw koronawirusowi, i to jest prawdziwa historia, nie polityka - stwierdził dyrektor generalny rosyjskiego państwowego funduszu majątkowego RDIF, Kirył Dmitriev.

Źródło: euractiv.pl, businessinsider.com.pl