Jakie sztuczki psychologiczne wykorzystują ruchy antyszczepionkowe? Wyjaśnia psycholog

27.12.2019
Aktualizacja: 27.12.2019 08:00
Psycholog: ruchy antyszczepionkowe wykorzystują sztuczki psychologiczne
fot. Shutterstock

Ruchy antyszczepionkowe, próbując dotrzeć ze swoim przekazem do jak najszerszej grupy ludzi, stosują sztuczki psychologiczne, które potęgują lęk. Dają się na nie "złapać" głównie osoby z pewnym typem osobowości. 

Chodzi o ludzi, którzy na co dzień czują się bezsilni, mają wrażenie, że ich życie nie zależy od nich, tylko od czynników zewnętrznych, na które nie mają wpływu. Przerastają ich problemy dnia codziennego.

- W psychologii używa się sformułowania "mentalność spiskowa" – tłumaczy w rozmowie z PAP Maja Kochanowska, psycholog. Co to oznacza? Jeśli ktoś wierzy w jedną teorię spiskową, to uwierzy też w inne. Ruchy antyszczepionkowe to wykorzystują, rozpowszechniając teorie, sugerujące, że w szczepieniu chodzi tylko o zysk firm farmaceutycznych, a lekarze, którzy o tym głośno mówią, są usuwani ze środowiska.

Zdaniem psycholog, wiara w teorie spiskowe rośnie pod wpływem stresu. A ten pojawia się, gdy rodzic, poszukując informacji na temat szczepień, natknie się na przykład na zdjęcia przedstawiające powikłania poszczepienne lub doniesienia (nieprawdziwe – przypomina redakcja), że szczepionki wywołują autyzm.

Innym mechanizmem psychologicznym, również wykorzystywanym przez ruchy antyszczepionkowe, jest uproszczony sposób rozumowania, czyli tzw. heurystyka dostępności. To dotyczy znacznie większej grupy osób.

- Korzystamy z niej na co dzień wszyscy, gdy spotykamy się z natłokiem informacji. Nie mamy po prostu czasu na wnikliwą analizę, dlatego nasz mózg korzysta wtedy z uproszczonych sposobów oceny rzeczywistości – tłumaczy Maja Kochanowska, psycholog.

W jaki sposób korzystają z tego antyszczepionkowcy? Powielane informacje dotyczące szkodliwości szczepionek bazują na powierzchownych i zniekształconych przekazach. Bardzo często są one rozpowszechniane wraz z sugestywnymi obrazami. Taki przekaz wywołuje silne emocje i działa znacznie bardziej na ludzki mózg niż "suche" fakty dotyczące korzyści płynących ze szczepień. Po prostu takie przekazy łatwiej zapadają nam w pamięć.

Zdaniem psycholog, przekonanie najzagorzalszych przeciwników szczepień może być bardzo trudne. - W skrajnych przypadkach są to osoby z wysoką potrzebą domknięcia poznawczego, czyli takie osobowości, które gdy wyrobią sobie opinię na jakiś temat, to bardzo trudno ją zmieniają. Odrzucają też informacje niezgodne z ich przekonaniami. W psychologii taka postawa nazywana jest błędem konfirmacji – tłumaczy Maja Kochanowska.

Jednak nie powinno nas to zniechęcać do edukowania na temat korzyści płynących ze szczepień. Być może trafimy na osoby bardziej otwarte na argumenty i skłonne do zmiany zdania.

Źródło: PAP