Prof. Jacek Wysocki: szczepienia przeciwko rotawirusom ją ważne w czasie pandemii

07.10.2020
Aktualizacja: 07.10.2020 08:35
Szczepienia przeciwko rotawirusom
fot. Shutterstock

Dlaczego szczepienia przeciwko rotawirusom są tak ważne w czasie pandemii koronawirusa? Jak przygotowuje się dziecko do szczepienia i dlaczego wizyta u lekarza jest tak ważna? Na te pytania odpowiada prof. Jacek Wysocki.

Od stycznia 2021 r. szczepienia przeciwko rotawirusom znajdą się w kalendarzu szczepień obowiązkowych. To bardzo ważne, bo rotawirusy są bardzo niebezpieczne zarówno dla małych dzieci, jak i dla ich rodzeństwa, rodziców, dziadków. W Polsce rejestruje się 30-40 tys. zakażeń rotawirusami, ale zdaniem lekarzy zakażeń rotawirusami jest znacznie więcej, a to dlatego, że 90 proc. zgłoszeń do inspekcji sanitarnych kierują szpitale, które wykonują takie badania. Lekarze rodzinni nie muszą i nie robią badań sprawdzających, czy dziecko rzeczywiście ma infekcję rotawirusową. Szacuje się – na podstawie opracowań naukowych – że tylko jedna siódma chorych dzieci trafia do szpitala, reszta pozostaje w domu.

– Do 15 września 2019 roku odnotowano w Polsce niemal 31 tys. hospitalizacji. W analogicznym okresie roku 2020 jest ich 5,4 tys., a więc znacznie mniej. Wynika to z faktu, że z powodu lockdownu zamknięte były m.in. żłobki i przedszkola. Brak kontaktu z innymi dziećmi obniża ryzyko zakażenia rotawirusem. Po tym, jak szkoły i przedszkola zostały otwarte, obserwujemy, że liczba pacjentów rotawirusowych w szpitalach zaczyna rosnąć – tłumaczy prof. Jacek Wysocki, pediatra, specjalista chorób zakaźnych, kierownik Katedry i Zakładu Profilaktyki Zdrowotnej Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.

Zaszczep dziecko przeciw rotawirusom w czasie pandemii

Rotawirusy to patogeny, które są najczęstszą przyczyną ostrych biegunek i wymiotów u dzieci do 5. roku życia, które mogą prowadzić do tragicznego w skutkach odwodnienia. Są też jednym z czynników wywołujących u małych dzieci i niemowląt zapalenie żołądka i jelit.

– Zakażenie rotawirusowe daje objawy ze strony układu pokarmoweg0 – biegunkę i wymioty – oraz gorączkę. Znaczna część chorych przechodzi infekcję na tyle łagodnie, że radzi sobie z nią lekarz rodzinny. Jeśli jednak pojawia się odwodnienie, dziecko musi trafić do szpitala. Z powodu rotawirusów mamy więc dodatkowe hospitalizacje. Ponadto zakażenie takie łatwo rozprzestrzenia się na oddziałach szpitalnych, prowadząc do zainfekowania dzieci, które trafiły tam z powodu innych schorzeń. Zachorować może też personel szpitala oraz rodzice, którzy przebywają na oddziale ze swoimi dziećmi – tłumaczy prof. Jacek Wysocki.

Zdaniem eksperta, szczepienie przeciwko rotawirusom zapobiega niepotrzebnym hospitalizacjom oraz rozprzestrzenianiu się zakażenia na oddziałach dziecięcych. Dlatego należy szczepić dzieci przeciwko rotawirusom, choć jest to trudne. Prof. Jacek Wysocki tłumaczy dlaczego: – Ponieważ istnieje wąskie "okienko" do jego zrealizowania: cykl szczepieniowy trzeba zacząć, gdy niemowlę skończy 6. tydzień życia, a zakończyć do 24. tygodnia życia. W tym czasie należy podać 2 lub 3 dawki, w zależności od preparatu. Przyjazna jest natomiast forma szczepionki – doustna. Podawana jest w poradni, z aplikatora, bezpośrednio do buzi dziecka.

Szczepienie przeciwko rotawirusom jest niezwykle ważne zwłaszcza w czasach pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Jeśli dziecko trafi z powodu odwodnienia do szpitala, reżimie obostrzeń, opieka rodziców nad nim będzie bardzo utrudniona. Obecnie w szpitalu z dzieckiem może przebywać tylko jeden rodzic, który będzie tam non stop, bez wychodzenia i wracania. Rodzice lub opiekunowie nie mogą wymieniać się w opiece nad dzieckiem, co w normalnych warunkach byłoby możliwe. Chodzi o to, by ograniczyć do minimum ryzyko zarażenia.

Kwalifikacja do szczepienia w czasie teleporady?

Zdaniem prof. Wysockiego dodanie do kalendarza szczepień obowiązkowych szczepienia przeciwko rotawirusom to bardzo dobra decyzja.

– To bardzo dobra wiadomość. Pozwoli nam szczepić dzieci przeciwko rotawirusom za darmo. Szczepionkę tę można podawać łącznie ze wszystkimi innymi szczepionkami i nie jest to szkodliwe dla dziecka – wyjaśnia prof. Wysocki.

Jak przygotowuje się dziecko do szczepienia? Najpierw odbywa się teleporada, podczas której lekarz ustala, czy dziecko nie gorączkuje, czy nie jest objęte kwarantanną, czy może przyjść w rodzicem do poradni na szczepienia. Podczas teleporady rodzic może też zdecydować, jaką szczepionką (szczepionkami) ich dziecko zostanie zaszczepione.

– Staramy się więc nie rozkładać szczepień na kolejne wizyty, lecz realizować je podczas jednej. Nacisk położony jest głównie na dzieci najmłodsze, do 3. roku życia. W innych grupach wiekowych chodzi o to, aby bezpiecznie realizować szczepienia przypominające – wyjaśnia prof. Jacek Wysocki. I dodaje: – Warto podkreślić, że podczas takiej wizyty nie chodzi tylko o szczepienie, ale też o ocenę rozwoju dziecka przez pediatrę. Zaniechanie wizyt profilaktycznych, zwłaszcza małych dzieci, byłoby niebezpieczne, bo rodzice mogą nie uchwycić niektórych dyskretnych objawów, np. porażenia mózgowego czy niedokrwistości.

Ważne

Zdaniem światowych organizacji zajmujących się zdrowiem, szczepienia są czasie pandemii ważniejsze niż zwykle. Trzeba realizować szczepienia, żeby nie było kolejnej epidemii, która nałożyłaby się na tę już istniejącą.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia