Zamknij

Szczepionki przeciwko COVID-19 trzeba przechowywać w specjalnych warunkach – wyjaśnia ekspert

10.11.2020
Aktualizacja: 10.11.2020 08:20
Szczepionka przeciwko COVID-19 - przechowywanie
fot. Shutterstock

Szczepionki przeciwko COVID-19 ze względu na mechanizm działania wymagają szczególnych warunków przechowywania. Wirusolog, prof. Włodzimierz Gut, wyjaśnia, w jakiej temperaturze te szczepionki trzeba przetrzymywać.

Amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer, współpracujący z niemiecką firmą BioNTech, ogłosił, że wynalazł szczepionkę przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2, która jest 90 proc. skuteczna, tj. tylko u 10 proc. zaszczepionych nią osób rozwinęła się infekcja COVID-19. Badania nad szczepionką są już w III fazie klinicznej. Teraz firma ubiega się o zgodę na wprowadzenie jej do obrotu na terenie USA. W opublikowanej wiadomości firma poinformowała, że jest gotowa wyprodukować do 2021 r. 1,3 mld dawek substancji.

Szczepionkę przeciwko COVID-19 trzeba trzymać w chłodniach

Mechanizm działania szczepionki opiera się na mRNA – fragmencie informacji genetycznej, który ma pomóc gospodarzowi wytworzyć białko antygenowe do zwalczania wirusa SARS-CoV-2. Szczepionka ma być podawana w dwóch dawkach, w odstępie trzech tygodni. Odporność na chorobę pojawia się po 28 dniach od zaaplikowania jej pierwszej dawki, po tygodniu od podania drugiej. To eksperymentalny wariant szczepionki, nie stosowano go nigdy wcześniej.

Niestety – co podkreśla ekspert prof. Włodzimierz Gut –  przechowywanie takich szczepionek będzie bardzo trudne pod względem logistycznym.

– mRNA łatwo się rozpada, trzeba zapewnić łańcuch chłodniczy, co najmniej minus 70 stopni C – mówi wirusolog.

Zdaniem prof. Włodzimierza Guta, należy cieszyć się z tego, że szczepionka powstała, ale trzeba dalej weryfikować jej działanie. Na razie specyfik przebadano na grupie 43 tys. ochotników.

– Da się teraz ocenić, jakie zjawiska towarzyszą jej stosowaniu na poziomie rzadkim – raz na 10 tys. przypadków. Jakie efekty będą się pojawiały rzadziej – nie wiadomo – wyjaśnia naukowiec i dodaje: – W historii sporo szczepionek się "wyłożyło" na tzw. późnych efektach.

Nie wiadomo też, jak długo szczepionka będzie chronić przed chorobą.

– Dla innych koronawirusów odporność utrzymuje się przez 3 lata, tu może być dłużej – zastanawia się prof. Gut. Dodaje jednak, że to się dopiero okaże. I dodaje, że nawet jeśli na większej próbie badanych skuteczność szczepionki okaże się niższa niż deklarowane teraz przez producenta 90 proc., to i tak taka szczepionka – o ile nie będzie jeszcze lepszego wyboru – będzie lepsza niż przechorowanie COVID-19 i związane z tym komplikacje.

Ile osób może zostać zaszczepionych przeciwko koronawirusowi?

– Trzeba podzielić liczbę deklarowanych dawek przez dwa, aby otrzymać liczbę osób, które będzie można zaszczepić. Jeśli Europa zamówi 200 mln szczepionek, to będzie można zaszczepić 100 mln osób – uważa wirusolog prof. Włodzimierz Gut.

Premier Mateusz Morawiecki przekazał na poniedziałkowej konferencji, że Polska chce mieć co najmniej 20 mln szczepionek na koronawirusa i pewnie nastąpi to wiosną przyszłego roku.

– Na pewno będziemy przygotowani do procesu dystrybucji szczepionek; jestem na wtorek umówiony na rozmowy z polskimi i amerykańskimi przedstawicielami z najwyższego kierownictwa firmy Pfizer – poinformował w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. I dodał, że "ta konkretna szczepionka – z tego, co zdołał wyczytać – będzie wymagała sporych zasobów chłodni, ponieważ musi być przechowywana w temperaturze bardzo niskiej, poniżej -80 stopni".

– W związku z tym te chłodnie na pewno będą musiały być w odpowiednich miejscach rozlokowane i tym się już dzisiaj zajmujemy. Tym, żeby proces dystrybucji i szczepienia przebiegał możliwie szybko – powiedział premier.

– Miejmy na uwadze, że to sprawa, która będzie dotyczyć każdego Polaka – każdego Polaka, który będzie chciał się zaszczepić. W pierwszej rzeczywiście kolejności najbardziej mi zależy na tych naszych najsłabszych, na tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy: na naszych mamach, ojcach, dziadkach i babciach i oczywiście na pracownikach służby zdrowia i służb mundurowych, którzy tyle z siebie dają – podkreślił szef rządu.

Źródło: PAP