Zamknij

Otyli powinni być szczepieni w pierwszej kolejności – uważa prof. Horban

26.01.2021
Aktualizacja: 26.01.2021 13:00
szczepienia przeciwko COVID-19 a otyłość
fot. Shutterstock

Osoby otyłe są bardziej narażone na ryzyko zarażenia się koronawirusem SARS-CoV-2 i ciężej przechodzą COVID-19. W ich przypadku ryzyko śmierci z powodu tej choroby radykalnie wzrasta. To dlatego – zdaniem prof. Horbana – powinny być szczepione w pierwszej kolejności.

Osoby otyłe trzeba będzie dopisać na listę osób szczepionych w pierwszej kolejności, przed osobami zdrowymi – powiedział prof. Andrzej Horban, główny doradca premiera ds. COVID-19, w wywiadzie udzielonym "Dziennikowi. Gazecie Prawnej". I dodał, że na COVID-19 o wiele częściej umierają osoby otyłe.

– Jeśli na COVID-19 zachoruje ktoś, kto waży 120 czy 140 kg, to ma tylko 50 proc. szans na przeżycie. Ich także trzeba będzie dopisać do priorytetów, granicą będzie BMI, ale to w dalszej kolejności –  uważa ekspert i przypomina, że zgodnie z wytycznymi Rady Medycznej pierwsi szczepieni mają być ci najbardziej zagrożeni, a kolejność powinna być ułożona według wieku.

W sierpniu 2020 r. opublikowano przegląd badań, z których wynika, że chorzy z otyłością mają aż o 368 proc. większe ryzyko zgonu z powodu COVID-19, niż pacjenci z prawidłową  masą ciała.

Potwierdzają to również inni specjaliści, m.in. prof. Magdalena Olszanecka-Glinianowicz, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością. Jej zdaniem, w przypadku ryzyka zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, a także ciężkiego przebiegu COVID-19, otyłość jest czynnikiem groźniejszym niż wiek. W rozmowie z PAP powiedziała: – Otyłość w czasie pandemii nie jest błahym problemem. Osoby z otyłością w przypadku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 to chorzy najwyższego ryzyka ciężkiego przebiegu oraz zgonu z powodu choroby COVID-19. I dodała, że otyłość jest czynnikiem groźniejszym nawet niż wiek.

Prof. Magdalena Olszanecka-Glinianowicz przypomina o zespole hipowentylacji otyłych, który zwiększa ryzyko ciężkiego zapalenia płuc. Zespół ten sprawia, że oddech nie jest wystarczająco szybki oraz głęboki, skutkiem tego jest niski poziom tlenu i wysoka zawartość dwutlenku węgla we krwi. Często również towarzyszy mu obturacyjny bezdech senny, który dodatkowo obciąża układ krążenia. U osób otyłych zmniejszona jest również objętość klatki piersiowej, co wpływa na gorsze oddychanie.

Chorzy na otyłość mają też gorszą odporność, co sprawia, że w ich organizmach patogeny rozmnażają się szybciej niż u osób zdrowych.

Poza tym, jak wynika z badań, im więcej w organizmie tłuszczu, tym więcej leptyny, czyli tzw. hormonu sytości, który zwiększa ryzyko zachorowania na COVID-19 i sprawia, że chory gorzej przechodzi tę infekcję.

Źródło: PAP