Odporność zbiorowiskowa, czyli populacyjna, to ochrona najsłabszych

29.08.2018 16:06
Odporność populacyjna
Fot. Shutterstock

Odporność zbiorowiskowa tworzy pewnego rodzaju płaszcz, który pokrywa nas wszystkich każdego dnia. Ten płaszcz to ochrona przed różnego rodzaju patogenami. Pod płaszczem znajdują się jednak nie tylko osoby zaszczepione, ale również te, które nie przyjęły szczepień. Dlaczego? Ponieważ im więcej osób jest zaszczepionych, tym trudniej wirusom i bakteriom znaleźć tych, których układ odpornościowy się jeszcze z nimi nie zapoznał. Należy jednak pamiętać, że odporność populacyjna nie jest stała - zakres tego ochronnego płaszcza może zmniejszać się lub zwiększać. Dowiedz się, czym jest odporność zbiorowiskowa i dlaczego jest tak ważna.

Odporność zbiorowa, inaczej zbiorowiskowa, grupowa, populacyjna, jest tematem ogromnych kontrowersji. Termin ten związany jest bowiem ze szczepieniami, często obowiązkowymi, których zasadność jest przez niektóre środowiska kwestionowana. Choć o odporności zbiorowiskowej mówi się wiele, to mało kto wie, czym tak naprawdę jest. Tymczasem odporność populacyjna (zbiorowiskowa) to bardzo ważna kwestia dla każdego człowieka. Na czym tak naprawdę polega?

Ochrona dla wszystkich

Odporność populacyjna polega na ochronie osób niezaszczepionych poprzez zaszczepienie wysokiego odsetka populacji. Inaczej mówiąc, im więcej osób będzie zaszczepionych przeciw danym patogenom, tym większą ochronę stworzą dla osób niezaszczepionych.

Pojęcie populacji zbiorowej ma uzasadnienie w przypadku chorób przenoszonych z człowieka na człowieka. Już dawno zauważono, że obecność w populacji osób uodpornionych przeciwko danej chorobie zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania na tę chorobę również osób nieuodpornionych.

Ten płaszcz ochronny, jakim jest odporność zbiorowiskowa, chroni przede wszystkim osoby niezaszczepione, nie tylko z własnej woli, ale także z powodu wieku, ciężkich chorób i innych przeciwwskazań. Gdy istnieje odpowiednio duża grupa osób zaszczepionych przeciw pewnym patogenom (w przypadku odry powinno to być nawet 95 proc. społeczeństwa) to jest im znacznie trudniej znaleźć osoby niezaszczepione, czyli nieuodpornione na ich atak.

Szczepienia nie tylko minimalizują szanse na zachorowanie powodowane przez dane patogeny i zmniejszają ryzyko ciężkiej choroby i powikłań, zmniejszają również liczbę nosicieli, co jest szczególnie istotne w przypadku osób, które nie mogą zostać zaszczepione.

Sama koncepcja odporności środowiskowej jest znana od dawna. Już w XIX wieku, brytyjski lekarz William Farr zwrócił uwagę na to zjawisko, badając skutki szczepień przeciw ospie prawdziwej. Farr zauważył, że poza ochroną bezpośrednią przed zakażeniem wirusem ospy prawdziwej występuje także dodatkowa ochrona pośrednia. Jego spostrzeżenie stało się początkiem dalszych badań i obserwacji.

Obecnie wiadomo, że aby osiągnąć dobre efekty dla całych populacji, programy masowych szczepień muszą być wieloletnie i obejmować dużą część osób, które są narażone na zachorowanie na daną chorobę zakaźną. Na widoczne efekty przyjętej strategii szczepień trzeba czasem czekać wiele lat, choć odporność indywidualną osoby szczepione uzyskują w ciągu kilku dni lub tygodni po szczepieniu.

Skoro szczepieni chronią również nieszczepionych, to dlaczego wszyscy koniecznie muszą się szczepić? To argument często podnoszony przez przeciwników szczepień. Odpowiedź jest jednak prosta. Odporność populacyjna, czyli ten chroniący nas specyficzny płaszcz, działa tylko wtedy, gdy zaszczepiona jest naprawdę duża ilość osób - 95 proc. populacji w przypadku odry, 92-94 proc. w przypadku krztuśca, czy 83-86 proc. w przypadku błonicy i różyczki.

Gdy ta ochrona zacznie spadać na skutek coraz częstszej odmowy szczepień to próg odporności zbiorowej się obniży. Wtedy zjawisko odporności zbiorowiskowej nie zadziała i na groźne ataki ze strony bakterii i wirusów wystawione zostaną osoby, które nie zostały zaszczepione m.in. osoby ciężko chore na nowotwory lub inne choroby obniżające odporność, osoby starsze, niemowlęta i wszyscy ci, którzy pomimo przyjęcia szczepionki nie wytworzyli odporności poszczepiennej.

Konsekwencją wprowadzenia szczepień ochronnych wiele lat temu np. przeciw polio było niemal całkowite wyeliminowanie tej choroby. Natomiast konsekwencją wzrostu liczby osób nieszczepionych jest ponowny wzrost liczby zachorowań na choroby, które przez długi czas udawało się opanować.

Na czym polega odporność zbiorowiskowa? To zjawisko doskonale tłumaczy dr hab. Paweł Stefanoff:

ZOBACZ TAKŻE:

Źródło: szczepienia.pzh.gov.pl; mp.pl/szczepieniawsse.krakow.pl 

________

zdrowie.radiozet.pl/nk