Zamknij

Jak długo ma się odporność po przechorowaniu COVID-19? Świetne wieści z Austrii

18.02.2021
Aktualizacja: 19.02.2021 09:18
Odporność po przechorowaniu COVID-19 - jak długo ją mamy?
fot. Shutterstock

Jak długo utrzymuje się odporność po zakażeniu koronawirusem SARS-CoV-2? To pytanie nurtuje wielu naukowców. Nowe światło w tej sprawie rzucają austriaccy naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Innsbrucku. Z ich badań wynika, że 90 proc. osób, które zostały zakażone koronawirusem SARS-CoV-2 w kwietniu 2020 r. nadal ma ochronę immunologiczną przed tym patogenem.

Badacze pobrali próbki krwi od 800 osób, które miały potwierdzone zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 w kwietniu 2020 r. Byli to mieszkańcy austriackiej gminy Ischgl (bardzo popularnego ośrodka narciarskiego), w której było największe ognisko zakażeń tym patogenem. Okazało się, że po ośmiu miesiącach od zakażenia we krwi 90 proc. osób nadal są przeciwciała, które są stanie zneutralizować wirusa. Oczywiście poziom przeciwciał nieznacznie spadł w ciągu tych kilku miesięcy, mimo to osoby te nadal miały ochronę immunologiczną.

– U prawie 90% osób, które w kwietniu miały pozytywny wynik na obecność koronawirusa SARS-CoV-2, przeciwciała można było wykryć również w listopadzie – powiedziała w oświadczeniu wirusolog Dorothee van Laer, która brała udział w badaniu.

Odkrycie to rzuca nowe światło na kwestię odporności stadnej po zakażeniu koronawirusem SARS-CoV-2. Okazało się, że z całej populacji gminy Ischgl aż 42 proc. osób ma przeciwciała przeciwko SARS-CoV-2 i co ciekawe, gdy w Austrii była druga fala koronawirusa, w tym regionie było znacznie mniej zachorowań niż w innych częściach Austrii. Może to oznacza to, że zaszczepienie od 40 do 45 procent społeczeństwa może wystarczyć, aby spowolnić wirusa, i daje nadzieję, że szybszy powrót do normalności.

Dla ochrony immunologicznej przed koronawirusem ważne jest nie tylko tworzenie przeciwciał, ale także tworzenie się tzw. limfocytów T. Niektóre z nich potrafią rozpoznawać i niszczyć komórki ciała zainfekowane wirusem. Nazywa się to również odpornością komórkową, która jest trudniejsza do wykrycia niż obecność przeciwciał.

Naukowcy z Innsbrucku zbadali 93 osoby pod kątem takiej odporności komórkowej.

– Okazało się, że komórki T utworzyły się nawet u tych uczestników testu, u których nie wykryto żadnego lub prawie żadnego przeciwciała. Może to oznaczać, że nadal są odporni – uważa Dorothee van Laer.

Źródło: PAP/ Reuters