Zamknij

Dlaczego niektóre osoby mimo szczepienia przeciwko COVID-19 chorują?

25.11.2021
Aktualizacja: 25.11.2021 14:23
Chory na COVID-19 w drodze do szpitala
fot. Alexander Zemlianichenko Jr/Xinhua News/East News

Dlaczego niektóre osoby mimo szczepienia przeciwko COVID-19 chorują i wymagają hospitalizacji? Jak właściwie odczytywać informacje o liczbie osób zaszczepionych, które trafiają do szpitala z powodu COVID-19? Na te pytania odpowiada dr hab. n. med. Piotr Rzymski z Zakładu Medycyny Środowiskowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Dlaczego niektóre osoby, mimo szczepienia przeciwko COVID-19, chorują?

Dr hab. n. med. Piotr Rzymski: Szczepionki przeciw COVID-19 podawane są ludziom różniącymi się m.in. wiekiem, chorobami współistniejącymi, przyjmowanymi przewlekle lekami i stylem życia. Wszystkie te aspekty mogą mieć wpływ na sprawność układu odporności, która ma wpływ również na jego odpowiedź na szczepionkę. U wielu osób odpowiedź ta jest prawidłowa, ale u części do pewnego stopnia ograniczona. Jest też grupa osób, które mają deficyty odporności (wrodzone lub nabyte) i u nich ryzyko braku reakcji na szczepionkę jest bardzo wysokie. To właśnie dlatego część osób zaszczepionych może zakazić się koronawirusem SARS-CoV-2, a u niektórych z nich może rozwinąć się COVID-19 i przebiegać ciężej niż byśmy tego mogli oczekiwać.

Czy to oznacza, że szczepienia przeciwko COVID-19 nie działają?

Dr hab. n. med. Piotr Rzymski: Analizując dane, powinniśmy posługiwać się pojęciem częstości. Posłużę się przykładem. W jednym mieście mieszka 100 osób, z czego 90 osób jest zaszczepionych, a 10 niezaszczepionych. Czy jeśli do szpitala trafiło 9 osób zaszczepionych i tylko 5 niezaszczepionych to oznacza, że zaszczepieni chorują częściej? Nie. Oznacza to po prostu, że zaszczepieni byli w danej populacji liczniejsi i z tego powodu to właśnie oni w większej ilości trafili do szpitala. Ostatecznie jednak chorowali rzadziej (hospitalizowano 10 proc. zaszczepionych i aż 50 proc. niezaszczepionych). Po tej prostej analizie, próbujmy przyjrzeć się danym z Wielkiej Brytanii, gdzie poziom wyszczepienia społeczeństwa jest bardzo wysoki.

Według danych Public Health England w pierwszej połowie sierpnia 2021 r. hospitalizowano 707 osób zaszczepionych po 50. roku życia oraz 327 osób niezaszczepionych w tej samej grupie wiekowej. W pierwszej z grup odnotowano 263 zgony, w drugiej zaś zmarło 115 pacjentów z COVID-19. Biorąc pod uwagę przedstawione liczby, faktycznie można wywnioskować, że to osoby zaszczepione częściej trafiają do szpitala. Nie jest to jednak dokładny obraz, ponieważ w powyżej przedstawionych danych nie wzięto pod uwagę tego, ile w sierpniu 2021 r. wynosiła w Wielkiej Brytanii całkowita populacja osób po 50. roku życia.

Było to aż 19,96 mln osób, z czego osób niezaszczepionych w tym przedziale wiekowym było 830 tys. Podsumowując, grupa osób zaszczepionych była w tym zbiorze wielokrotnie wyższa i to właśnie oni trafiali do szpitali częściej, ale dlatego, że było ich w kraju po prostu więcej. Ostatecznie jednak w grupie zaszczepionych na 1 mln mieszkańców do szpitala trafiło 35,4 osób, zaś w grupie niezaszczepionych na 1 mln osób do szpitala trafiło 395,6 osób. Końcowy wynik jest więc oczywisty: niezaszczepieni trafiali do szpitala i umierali na COVID-19 około 11 razy częściej niż ludzie po szczepieniu.

Co by się natomiast stało, gdyby nie zastosowano szczepionek? Możemy się spodziewać, że na początku sierpnia 2021 r. w brytyjskich szpitalach umarłoby ponad 2,5 tys. osób więcej. Szczepienia przeciw COVID-19 ratują życie.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: na podstawie artykułu, który został przygotowany w ramach kampanii „Odporna Polska - Zaszczep się na zdrowie”