Zamknij

Czy szczepienia krzyżowe przeciwko COVID-19 są skuteczniejsze? Prof. Kołtan wyjaśnia

05.11.2021
Aktualizacja: 05.11.2021 10:05
Punkt szczepień przeciwko COVID-19
fot. TADEUSZ KONIARZ/REPORTER/ EAST NEWS

Czy mieszanie szczepionek przeciwko COVID-19 jest skuteczniejsze w budowaniu odporności przeciwko koronawirusowi? Czy wybór szczepionki na trzecią dawkę ma znaczenie? Na te pytania odpowiada prof. Sylwia Kołtan,  krajowa konsultantka w dziedzinie immunologii klinicznej.

W sieci pojawia się mnóstwo pytań dotyczących trzeciej, dodatkowej dawki szczepionki przeciwko COVID-19, m.in.: Czy jeśli ktoś zaszczepił się Moderną, to teraz też powinien Moderną? A może lepiej Pfizerem? Na te pytania odpowiada w rozmowie z PAP prof. Sylwia Kołtan, konsultant krajowa w dziedzinie immunologii klinicznej.

Czy warto stosować "krzyżowe" szczepienia przeciwko COVID-19?

– Zacznijmy od tego, że jako dawkę dodatkową można w Polsce przyjąć – przynajmniej na razie – wyłącznie szczepionkę mRNA. I nie ma większego znaczenia, produkcji, jakiego koncernu ona będzie. Są wprawdzie pierwsze doniesienia i badania na temat tego, że jeśli się wcześniej wzięło preparat X, a potem, dla odmiany, zaszczepiono się preparatem Y, to uzyskuje się lepszą odpowiedź immunologiczną, a więc większą odporność – powiedziała prof. Kołtan i dodała: – W przypadku szczepień przeciwko COVID-19 pierwsze szczepienia "krzyżowe" stosowano u osób, u których zmieniano szczepionkę ze względu na działania uboczne po pierwszej dawce. Potem pojawiły się badania na większych grupach. Ostatnio opublikowano badanie prowadzone w Szwecji, w którym potwierdzono wysoką skuteczność takich szczepień. Osoby w pełni zaszczepione miały bardzo małe ryzyko poważnego przebiegu choroby i zgonu. Jeśli chodzi o ochronę przed zakażeniem, wykazano, że zaszczepienie dwiema dawkami Oxford-Astra Zeneca miało skuteczność 50 proc., Oxford Astra-Zeneca i Pfizer – 67 proc., a Oxford Astra-Zeneca i Moderna – 79 proc.

Z badań, o których wspomniała prof. Sylwia Kołtan wynika, że "krzyżowe szczepienia" przeciwko COVID-19 (zwłaszcza gdy mieszane są szczepionki wektorowe ze szczepionkami mRNA) są skuteczniejsze, bo wzbudzają silniejszą odpowiedź immunologiczną, niż szczepienia cały czas tym samym preparatem. W Polsce takie schematy szczepień są dopuszczone.

Czy rodzaj szczepionki ma znaczenie?

Jaką więc szczepionkę wybrać jako dawkę dodatkową? Pfizera czy Moderny? Zdaniem prof. Kołtan nie ma to większego znaczenia, należy się zaszczepić tą, która jest obecnie dostępna.

– Moim zdaniem obie szczepionki są tak do siebie podobne, że nie warto kruszyć kopii, żeby przyjąć jedną bądź drugą. Jeśli jest wybór – oczywiście wybierzemy tę o największej skuteczności. Jeśli jednak jedna ze szczepionek jest dostępna szybko, a druga nie – należy wybrać tę, która jest – powiedziała w rozmowie z PAP i dodała: – W czasie narastania pandemii ważne jest jak najszybsze szczepienie. Sama już jestem po trzecim szczepieniu, pierwsze dwie dawki to był Pfizer, trzecia tak samo, ale nie dlatego, że się jakoś szczególnie zastanawiałam nad wyborem, Pfizer po prostu był dostępny u nas w szpitalu.

Ekspertka odniosła się również do kwestii mieszania szczepionek i ich skuteczności.

– Obecnie prowadzone są badania porównawcze, które mają wyjaśnić, czy są jakieś inne różnice, mogące mieć wpływ na intensywność odpowiedzi na szczepienie i czas utrzymywania się odporności. Najważniejsza jednak będzie skuteczność kliniczna. Może się okazać, że mniejsze znaczenie ma rodzaj użytej szczepionki mRNA, a ważniejsze jest, kto jest tą szczepionką szczepiony. Jego stan kliniczny, wiek – tłumaczy prof. Kołtan i dodaje: – W przypadku "mieszania" szczepionek wektorowych z tymi mRNA znaczenie może mieć nieco odmienna koncepcja tych preparatów. W przypadku szczepionek Pfizer i Moderna bierze się pod uwagę, że dawka mRNA w szczepionkach jest różna (w Pfizerze jest to około 30 mikrogramów, a w Modernie około 100).

Sezonowa moda na rodzaj szczepionki?

Ekspertka odniosła się również do opisywanej w mediach sytuacji z Hajnówki. Tamtejsza lekarka opowiadała, że wiele osób, które miały podawane jako pierwsze dawki preparaty Pfizer teraz przychodzą z receptą na Modernę. Tłumaczą, że wolą ten preparat, bo jest skuteczniejszy.

– Jak chcą, niech się tak szczepią, niech kombinują, byleby się szczepili. Mam wrażenie, że jeśli chodzi o szczepienia, to także w nich panują sezonowe mody, na które mają wpływ aktualne doniesienia medialne o wynikach badań – powiedziała i dodała: – Pamiętam, jak złą prasę miała swojego czasu AstraZeneca, że mało skuteczna. Potem się okazało, że to całkiem porządna szczepionka, tylko po jej przyjęciu wolniej następował wyrzut przeciwciał, ale też wolniej, niż w przypadku innych preparatów, odporność spadała.

Na koniec prof. Kołtan dodała: – Wydaje mi się, że już całkiem niedługo zostaną zdefiniowane najlepsze schematy szczepień, które będą uwzględniały nie tylko rodzaj szczepionki, ale również stan immunologiczny osoby szczepionej, a także inne obciążenia, które mogą mieć wpływ zarówno na efektywność, jak i ryzyko ewentualnych powikłań. Na chwilę obecną, w mojej opinii, mniejsze znaczenie ma wybór szczepionki mRNA, a znacznie ważniejsze jest to, aby zaszczepić się możliwie szybko.

Źródło: PAP Mira Suchodolska