Zamknij

Czwarta dawka szczepionki przeciwko COVID-19. Kiedy i dla kogo? Decyzja EMA

07.04.2022
Aktualizacja: 07.04.2022 10:20

Kiedy i komu należy podać czwartą dawkę szczepionki przeciwko COVID-19? EMA oraz ECDC podjęły decyzję w tej sprawie. Dowiedz się, co ustalono. 

Czwarta dawka szczepionki przeciwko COVID-19
fot. Shutterstock

Europejska Agencja ds. Leków (EMA) i Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) poinformowały w środę, że rekomendują czwartą dawkę szczepionki przeciwko COVID-19 dla osób w wieku 80 lat i starszych. Zdaniem tych organizacji jest zbyt wcześnie, by rozważać podawanie czwartej dawki szczepionki u całej populacji.

Kiedy czwarta dawka szczepionki przeciwko COVID-19 dla pozostałych?

W komunikacie między innymi napisano, że EMA i ECDC będą nadal monitorować dane dotyczące sytuacji związanej z pandemią koronawirusa, aby rozważyć, czy podanie czwartej dawki szczepionki jest wskazane również u osób w wieku 60-79 lat. Na razie nie ma istotnych dowodów, które by wskazywały, że jest to konieczne. Podobnie jak w przypadku osób dorosłych poniżej 60. roku życia, z normalnym układem odpornościowym.

Podobnego zdania jest prof. Iwona Paradowska-Stankiewicz, konsultant krajowa w dziedzinie epidemiologii.

– Część krajów europejskich, m.in. w Polsce, Wielkiej Brytanii, zaleca już czwartą dawkę tej szczepionki osobom starszym, z przewlekłymi chorobami, które przyjmują wiele leków, albo takim, które mają problemy z układem odpornościowym – powiedziała ekspertka na konferencji „Wirusologia 2022 – najnowsze doniesienia” i dodała, że jeśli chodzi o nasz kraj, to jest na to za wcześnie. Czwarta dawka może być potrzebna dopiero za kilka miesięcy, gdy spadnie odporność przeciwko temu patogenowi.

Przypomnijmy, że w Polsce od lutego 2022 r. skierowania na czwartą dawkę szczepionki przypominającej przeciwko COVID-19 otrzymały osoby z obniżoną odpornością, m.in.:

  • z zaburzeniami odporności, wynikającymi z leczenia przeciwnowotworowego,
  • po przeszczepie,
  • z umiarkowanym lub ciężkim zespołem pierwotnych niedoborów odporności,
  • zakażone wirusem HIV,
  • leczone dużymi dawkami kortykosteroidów lub lekami hamującymi odpowiedź immunologiczną dializowanych przewlekle z powodu niewydolności nerek.

Mogą one przyjąć czwartą dawkę szczepienia, jeśli od szczepienia dawką uzupełniającą minęło co najmniej pięć miesięcy.

Czy w przyszłości trzeba będzie się doszczepiać przeciwko COVID-19?

Zdaniem prof. Iwony Paradowskiej-Stankiewicz, koronawirus daje nam teraz trochę odetchnąć, choć przyznała, że w Polsce pojawiają się kolejne odmiany SARS-CoV-2. Takim nowym wariantem jest Omikron, który jest bardziej zakaźny, ale znacznie rzadziej powoduje cięższy przebieg COVID-19. Na szczęście wciąż chroni przed nim szczepionka przeciwko COVID-19.

Przechorowanie zakażenia SARS-CoV-2 chroni niezbyt długo, na ogół 3-4 miesiące. Lepsze zwiększenie odporności uzyskuje się przez szczepienia, zwykle trwa ona 5-6 miesięcy – wyjaśniała prof. Iwona Paradowska-Stankiewicz i dodaje: – W przyszłości wirus będzie krążył i trzeba będzie się co jakiś czas doszczepiać.

Ekspertka podkreśliła, że szczepienia przeciwko COVID-19 są bardzo skuteczne i bezpieczne. Pełnią one kluczową rolę w zmaganiach z pandemią, podobnie jak z wieloma innymi zakażeniami.

– W ponad 90-95 proc. szczepienia te chronią przed ciężkim przebiegiem choroby. Chorują głównie osoby niezaszczepione. Namawiamy do szczepień. On naprawdę, są skuteczne – zaapelowała konsultant krajowa w dziedzinie epidemiologii i dodała: – Miejmy nadzieję, że również uchodźców z Ukrainy przekonamy, zachęcimy do szczepienia przeciwko SARS-CoV-2, jak też do innych szczepień proponowanych w naszym kalendarzu szczepień ochronnych.

Źródło: PAP Zbigniew Wojtasiński