Zamknij

Trzecia dawka szczepionki przeciwko COVID-19 dla wszystkich? To bardzo prawdopodobne

17.09.2021
Aktualizacja: 17.09.2021 13:35
Trzecia dawka szczepionki. Kiedy?
fot. ROBERT STACHNIK/REPORTER/ EAST NEWS

Koronawirus SARS-CoV-2 niestety zmienia się i może okazać się, że wszyscy powinniśmy przyjąć trzecią dawkę szczepionki przeciwko COVID-19 – uważa immunolożka, prof. Sylwia Kołtan. Ekspertka wyjaśnia dlaczego.

  1. Kto powinien otrzymać trzecią dawkę szczepionki przeciwko COVID-19?
  2. Dlaczego nie wszyscy naukowcy są zwolennikami podawania trzeciej dawki szczepionki?
  3. Czy jest wiele działań niepożądanych po szczepionkach przeciwko COVID-19?

Jest bardzo prawdopodobne, że szczepionki przeciwko COVID-19 będziemy musieli przyjmować co roku, tak jak szczepionki przeciwko grypie. Być może w przyszłości zostaną opracowane szczepionki skojarzone zarówno przeciwko grypie, jak i przeciwko COVID-19 – uważa prof. Sylwia Kołtan, krajowy konsultant ds. immunologii klinicznej.

Kto powinien otrzymać trzecią dawkę szczepionki przeciwko COVID-19?

Już teraz Rada Medyczna przy Premierze zarekomendowała podanie trzeciej dawki szczepionki mRNA przeciwko COVID-19 osobom z tzw. grup ryzyka, a więc lekarzom, białemu personelowi oraz seniorom, czyli osobom po 60. roku życia. Takie działania popiera również prof. Sylwia Kołtan.

– Spodziewałam się, że tak się stanie, co mnie zresztą bardzo cieszy. Podobne rekomendacje wydało CDC, czyli Centers for Disease Control and Prevention, agencja rządu federalnego USA, wchodząca w skład Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej, której zadaniem jest przede wszystkim zapobieganie i zwalczanie chorób zakaźnych. Z jej badań wynika, że już osiem miesięcy po zaszczepieniu pełną dawką w sposób znaczący zmniejsza się miano przeciwciał poszczepiennych, które chronią przed zakażeniem COVID-19. Wprawdzie zabezpieczenie jest wciąż na tyle duże, że chroni osoby zaszczepione przed ciężkim przebiegiem choroby i przed śmiercią, ale zdarzają się już średniociężkie stany pacjentów zaszczepionych, które wymagają hospitalizacji – tłumaczy ekspertka i dodaje: – W zespole, w którym pracuję, zmierzono wszystkim chętnym stężenie przeciwciał po siedmiu miesiącach od drugiej dawki szczepionki. Okazało się, że u większości osób miano przeciwciał było większe, niż 100 jednostek, czyli uznawane za ochronne wysokie, u kilku zawierało się w przedziale 35-100 jednostek, czyli nadal ochronne, ale w niższym zakresie. Tylko dwie osoby miały przeciwciała poniżej 35 jednostek, uznawane za zbyt niskie. Nie zmienia to faktu, że stężenie przeciwciał w czasie się obniża i – w niedalekiej przyszłości – większość z nas będzie miała poziom pomiędzy 35 a 100 jednostek, a potem poniżej 35 jednostek. Gdyby wirus się nie zmieniał, to niższe stężenia przeciwciał i tzw. pamięć immunologiczna spełniłyby swoje zadanie bez trzeciej dawki. Ale niestety SARS-CoV-2 zmienia się

Zdaniem prof. Sylwii Kołtan, trzecią dawkę szczepionki przeciwko COVID-19, oprócz osób wymienionych przez Radę Medyczną, powinni otrzymać również pacjenci z niedoborem odporności. W ich przypadku CDC rekomenduje, aby po drugiej dawce szczepionki, po co najmniej 28 dniach, wziąć dawkę dodatkową – ze względu na spodziewaną słabszą odpowiedź immunologiczną.

Ekspertka uważa, że w przyszłości podanie trzeciej dawki będzie rekomendowane wszystkich osobom i wyjaśnia dlaczego.

– Wyobraźmy sobie tego koronawirusa – on chce przetrwać, mnożyć się. I będzie to robił. Ale także będzie mutował. Zmieniał się. Jeśli presja szczepionki będzie niewielka, czyli zbyt mało osób się zaszczepi, a miano przeciwciał ochronnych będzie niższe, to on będzie rósł, uniezależniał się, produkował coraz to nowsze replikacje. Te fakty muszą być uwzględniane przy podejmowaniu decyzji odnośnie szczepień – wyjaśnia prof. Kołtan.

Dlaczego nie wszyscy naukowcy są zwolennikami podawania trzeciej dawki szczepionki?

Wątpliwości dotyczących trzeciej dawki szczepionki jest wiele. Sporo zamieszania wniosła publikacja zamieszczona w czasopiśmie "The Lancet" z 13 września 2021 r. Zdaniem jej autorów, trzecia dawka szczepionki przeciwko COVID-19, nawet przy zagrożeniu wariantem Delta, nie jest potrzebna dla ogólnej publikacji, przynajmniej na tym etapie pandemii.  

– W świecie naukowym trwa dyskusja, pojawiają się różne opinie i stanowiska. Zaraz po tym artykule – szeroko komentowanym – pojawiły się następne, które udowadniały zupełnie inne stanowiska. Chciałbym zostać dobrze zrozumiana – nauka to jest coś, co się dzieje. Nie ma prawd objawionych, naukowcy badają i komunikują światu swoje najnowsze osiągnięcia. I może się zdarzyć tak, wciąż się zdarza, że to, co ustalą dzisiaj, nie będzie się miało nijak do tego, co ustalą jutro. Jednak na tym etapie wiedzy oraz stosunkowo niskiej wyszczepialności w Polsce jestem zwolenniczką zaszczepienia trzecią dawką osób z grup szczególnie wysokiego ryzyka. Sama zamierzam się zaszczepić, jeśli tylko będę miała taką możliwość – tłumaczy immunolożka.

Czy jest wiele działań niepożądanych po szczepionkach przeciwko COVID-19?

– Zwykłe, łagodne odczyny poszczepienne, są zgłaszane dość często, natomiast poważne bardzo rzadko. Chciałabym podkreślić, że nie wszystko, co ma związek czasowy ze szczepieniem, jest nim spowodowane – tłumaczy prof. Kołtan i dodaje, że szczepienia chronią przed ciężkim przebiegiem choroby. Są na to dowody – osoby w pełni zaszczepione bardzo rzadko chorują, a jeśli już to przebieg choroby jest znacznie łagodniejszy.

Źródło: PAP/ Mira Suchodolska