Kupujemy suplementy diety, które nie działają – NIL przebadał ich skład

08.01.2020
Aktualizacja: 08.01.2020 10:27
Suplementy diety nie działają?
fot. Shutterstock

Narodowy Instytut Leków przebadał skład 50 najbardziej popularnych preparatów sprzedawanych w aptekach na różne dolegliwości, np. związanych z wątrobą, menopauzą, a także preparatów witaminowych. Wyniki tego badania były wstrząsające. Jedna czwarta tego typu produktów ma skład niezgodny z deklaracjami producentów. Na szczęście w żadnym z przebadanych preparatów nie wykryto zanieczyszczeń czy związków szkodliwych dla zdrowia.

Z badań wynika, że niektóre kupowane przez Polaków suplementy diety są w rzeczywistości bezużyteczne, bo zawierają mniej składników aktywnych, niż jest to deklarowane na opakowaniu (zdarza się, że nie zawierają ich w ogóle!).

Zgodnie ze standardami – jak wyjaśniła dziennikarkom "Dziennika. Gazety Prawnej" dyrektor Narodowego Instytutu Leków Anna Kowalczuk – zawartość składników aktywnych w produkcie nie powinna być niższa niż 90 proc. Tymczasem niektóre przebadane przez NIL preparaty polecane w walce z objawami menopauzy zawierały jedynie 18 proc. deklarowanej przez producenta dawki izoflawonów soi czy 38 proc. izoflawonów kończyny czerwonej. Natomiast w preparacie polecanym do łagodzenia dolegliwości związanych z chorobami wątroby, w którym najważniejszą substancją aktywną miał być ostryż długi, było zaledwie 3 proc. wyciągu z tej rośliny. Podobnie było w niektórych preparatach witaminowych. Na przykład suplementy diety, zawierające witaminy B2 i B6, zawierały jedynie 30 proc. dawki deklarowanej w ulotce.

Oczywiście nie dotyczyło to wszystkich badanych preparatów przez NIL, a jedynie 25 proc. z nich. Jednak raport Narodowego Instytutu Leków wskazuje na bardzo niepokojące zjawisko. Rynek suplementów diety nie jest właściwie kontrolowany, a powinien, biorąc pod uwagę, że Polacy wydają na tego typu produkty miliardy złotych (od stycznia do listopada zeszłego roku Polacy wydali na suplementy niemal 3,4 mld zł, jak wynika z danych firmy Iqvia). Preparaty te można kupić bez recepty, a więc bez konsultacji z lekarzem. Tymczasem niewłaściwe, nieuzasadnione stosowanie suplementów diety, brak rzetelnej informacji dotyczącej przeciwwskazań do ich stosowania oraz nadmierne spożycie tych produktów mogą być przyczyną poważnych konsekwencji zdrowotnych.

Przebadane przez NIL produkty zostały kupione bezpośrednio w aptekach.

Źródło: Dziennik. Gazeta Prawna, artykuł "Wydajemy miliardy na suplementy, które nie działają. NIL przebadał ich składy", autorstwa Klary Klinger oraz Patrycji Otto.