WHO odradza stosowanie remsesiviru, ale UE nie usuwa go z listy leków na COVID-19

20.11.2020 19:53
Remdesivir
fot. Shutterstock

WHO po kilku miesiącach zmienia zdanie i odradza stosowanie remdesiviru w leczeniu COVID-19. UE nie usuwa jednak leku z wykazu leków na COVID. W Polsce również kontynuuje się leczenie chorych remdesivirem. Dlaczego wciąż stosuje się remdesivir na chorobę wywoływaną przez koronawirusa?

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wydała w piątek 20 października nową rekomendację przeciwko stosowaniu leku remdesivir u pacjentów z koronawirusem wobec braku dowodów na jego skuteczność. Remdesivir jest jednym z leków dopuszczonych do użytku w leczeniu COVID-19.

Mimo wytycznych WHO Unia Europejska na razie nie usunęła remdesiviru z listy stosowanych leków. Komisja Europejska poinformowała, że unijny regulator rynku leków oceni rekomendacje Światowej Organizacji Zdrowia.

Europejski regulator rynku leków zwrócił się do WHO o przekazanie wyników badań nad skutecznością remdesiviru przeprowadzonych w ramach programu "Solidarity" i oceni je w połączeniu z innymi dostępnymi danymi, aby ustalić, czy należy wprowadzić zmiany dotyczące dopuszczenia tego leku na rynek.

WHO odradza stosowanie remdesiviru w leczeniu COVID-19

Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że rekomendacja przeciwko stosowaniu remdesiviru u pacjentów z koronawirusem została opracowana przez międzynarodową grupę 33 ekspertów. Podstawą decyzji była analiza wyników badań WHO na dużą skalę w ramach programu "Solidarity", prowadzonego w 30 krajach, a także trzech innych badań, łącznie obejmujących ponad 7 tys. pacjentów.

WHO dodała, że potrzebne są dalsze badania nad lekiem i poparła podawanie go pacjentom uczestniczącym w takich badaniach.

WHO nie jest pierwszą organizacją, która odradziła stosowanie remdesiviru w leczeniu pacjentów z COVID-19 pod wpływem nowych wyników badań. Tydzień wcześniej zmianę zaleceń w tej kwestii zapowiedział prezes Europejskiego Stowarzyszenia Medycyny Intensywnej Terapii (ESICM), Jozef Kesecioglu. ESICM odradza podawanie leku osobom ciężko chorym na COVID-19 z uwagi na brak potwierdzonej skuteczności oraz możliwe efekty uboczne, mogące szkodzić nerkom pacjentów.

Remdesivir wciąż stosowany w Polscce

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował w Radiu Plus, że ''Dostępne dawki remdesiviru na listopad i grudzień powinny wystarczyć do leczenia miesięcznie 8 tys. pacjentów z COVID-19.''

Produkowany przez amerykańską firmę Gilead środek remdesivir był pierwotnie opracowany jako lek na wirusa ebola. Choć pierwsze badania wskazywały na skuteczność tego leku w zmniejszaniu śmiertelności i skracaniu czasu leczenia pacjentów z COVID-19, to późniejsze analizy tego nie potwierdziły. Mimo to nadal jest on stosowany w szpitalach w wielu krajach, w tym również w Polsce.

Doktor Tomasz Karauda, lekarz oddziału chorób płuc Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego imienia Norberta Barlickiego w Łodzi skomentował na antenie TVN24 rekomendację WHO w sprawie remdesiviru:

- Prawdę mówiąc, wiele szpitali opiera się na tym leku. (...) Jeżeli dzisiaj WHO podaje, że mimo wszystko ten lek jest nieskuteczny, to stawia duży znak zapytania nad tym, czy mamy w ogóle jakieś leki, które możemy stosować skutecznie u tych pacjentów - podkreślił dr Karauda.

Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia nie odnieśli się do tej pory do nowej rekomendacji WHO, która odradza stosowanie remdesiviru u chorych z koronawirusem.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: PAP