Medycyna naturalna na koronawirusa: WHO zleca testowanie leków ziołowych

21.09.2020 09:55
Zioła na koronawirusa
fot. Shutterstock

Światowa Organizacja Zdrowia zatwierdziła testowanie afrykańskich leków ziołowych jako potencjalnych metod leczenia koronawirusa. Eksperci WHO twierdzą, że to odpowiedni moment, by zacząć prowadzić badania kliniczne nad skutecznością medycyny naturalnej w kontekście leczenia COVID-19.

Światowa Organizacja Zdrowia zezwoliła na testowanie substancji ziołowych jako potencjalnych leków na koronawirusa. Stało się to kilka miesięcy po złożeniu przez prezydenta Madagaskaru oferty promowania napoju na bazie artemizji (bylicy), rośliny o udowodnionej skuteczności w leczeniu malarii, co spotkało się z powszechną pogardą.

Medycyna naturalna w walce z koronawirusem

Eksperci WHO i naukowcy z dwóch innych organizacji ''zatwierdzili protokół III fazy badań klinicznych ziołolecznictwa w kierunku COVID-19''.

WHO stwierdziła, że nowe zasady mają pomóc naukowcom w Afryce i umożliwić im prowadzenie odpowiednich badań klinicznych.

- Jeśli okaże się, że produkt medycyny tradycyjnej jest bezpieczny, skuteczny i zapewniający jakość, WHO zaleci go do szybkiej produkcji lokalnej na dużą skalę - powiedział Prosper Tumusiime, regionalny dyrektor WHO.

Partnerami WHO są Afrykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom oraz Komisja Spraw Społecznych Unii Afrykańskiej.

- Początek COVID-19, podobnie jak epidemia wirusa Ebola w Afryce Zachodniej, uwydatnił potrzebę wzmocnienia systemów opieki zdrowotnej i przyspieszenia programów badawczo-rozwojowych, w tym dotyczących tradycyjnych leków - powiedział Tumusiime.

Prosper Tumusiime nie odniósł się jednak konkretnie do madagaskarskiego napoju COVID-Organics, zwanego również CVO, który prezydent Madagaskaru Andry Rajoelina przedstawił jako lekarstwo na koronawirusa. Napój ten był szeroko dystrybuowany na Madagaskarze i sprzedawany w kilku innych krajach, głównie w Afryce, ale do tej pory nie potwierdzono jego skuteczności w walce z chorobą.

Źródło: Agence France-Presse/ bbc.com