Ketamina – lek, który pozwolił chłopcom z jaskini przetrwać misję ratunkową

Monika Piorun
16.07.2018 17:15
Ketamina, lek, znieczulenie, narkotyk, Tham Luang, Tajlandia, akcja ratunkowa w jaskini
fot. East News/Lillian Suwanrumpha

Jak to możliwe, że młodzi piłkarze, którzy utknęli w zalanej wodą jaskini w Tajlandii, nie wpadli w panikę i byli w stanie spokojnie dotrwać do momentu wydostania ich na powierzchnię? Anestezjolog, który przebywał z nimi 3 doby pod ziemią, podał im środek, dzięki któremu udało się im opanować nerwy.

Mimo że początkowo wiele mediów na całym świecie podawało, że tajscy piłkarze z drużyny "Dzikich dzików" zostali odurzeni (a nawet podano im narkotyk, by tylko się nie bali), to jednak informacje te zostały szybko sprostowane. Premier Tajlandii Prayuth Chan-ocha wyjaśnił, że chłopcom zostały podane leki przeciwlękowe, "by nie były podekscytowane i się nie stresowały". Choć zagraniczni nurkowie opisywali dziennikarzom, że młodzi sportowcy wydawali się nieprzytomni, to jednak tajskie władze oficjalnie temu zaprzeczyły.

 Wszystkie dzieci były świadome podczas akcji ratunkowej – oświadczył premier Prayuth Chan-ocha. Taki efekt dała odpowiednio dobrana dawka ketaminy. Jak działa ten lek i kiedy się go stosuje?

Ketamina – środek znieczulający, który uchronił "Dzikie dziki" przed atakiem paniki w jaskini

Ketamina stosowana jest do ogólnego znieczulenia organizmu. Może działać halucynogennie, ale jej głównym zadaniem jest efekt przeciwbólowy i nasenny. Czasami wywołuje krótkotrwałą utratę pamięci. Może też prowadzić do rozszerzenia oskrzeli. Szybko przenika barierę krew-mózg, wydala się ją wraz z moczem.

Ten psychoaktywny lek często używany jest przez anestezjologów jako środek znieczulający do krótkich zabiegów chirurgicznych i diagnostycznych, które nie wymagają doprowadzenia do zwiotczenia mięśni szkieletowych (np. podczas zakładania bolesnych opatrunków), a także m.in. w przypadku niektórych zabiegów neurologicznych, radiologicznych i leczniczych u dzieci. Substancja ta polecana jest także do łagodzenia objawów depresji i choroby afektywnej-dwubiegunowej oraz w leczeniu uzależnień od alkoholu i heroiny.

Choć ketamina jest powszechnie wykorzystywana w medycynie (i weterynarii jako środek znieczulający m.in. dla koni, psów i kotów), to jednak w ostatnich latach środek ten zyskał ogromną popularność wśród młodzieży. Ze względu na działanie halucynogenne, daje efekt podobny do ekstazy, ale jest od niej wielokrotnie tańsza. Coraz częściej ketamina traktowana jest jak "narkotyk klubowy", od którego bardzo łatwo jest się uzależnić. 

Anestezjolog dobrał odpowiednie dawki znieczulenia dla młodzieży

Uczestnicy misji ratunkowej podkreślają, że akcja przebiegła tak sprawnie nie tylko dzięki doskonałej pracy zespołowej, ale także za sprawą wyjątkowych kompetencji lekarza-nurka, który zdecydował się na to, by przez 3 doby przebywać razem z chłopcami w jaskini.

Zobacz także

Dr Richard Harris – dyplomowany anestezjolog oraz nurek jaskiniowy z wieloletnim doświadczeniem – pomógł młodym piłkarzom przetrwać w trudnych warunkach, w jakich musieli przebywać do zakończenia misji ratunkowej. Dokładnie zdiagnozował ich stan zdrowia i dobrał odpowiednie dawki leków. Dzień po zakończeniu misji ratunkowej mężczyzna dowiedział się o śmierci swojego ojca. W Australii, skąd pochodzi, został już ogłoszony superbohaterem a władze rozważają przyznanie mu prestiżowego wyróżnienia – tytułu "Człowieka roku".

Leki, medytacja i techniki oddechowe – jak młodzi piłkarze opanowali stres w Tham Luang?

Oprócz australijskiego ratownika chłopcy w jaskini mogli liczyć także na opiekę swojego trenera. 25-letni Ekkapol Chantawong, który spędził ze swoją drużyną piłkarską 2 tygodnie pod ziemią, w wieku 10 lat (po stracie ojca) trafił do buddyjskiego klasztoru. To tam poznał tajniki medytacji oraz techniki oddechowe, pomocne m.in. do opanowywania napadów lęku. Jego umiejętności niezwykle przydały się do poskromienia nerwów wśród młodych piłkarzy oraz ich niepewności o to, czy uda się im wydostać z podziemnej pułapki.

Tajlandczycy w imieniu całego narodu podziękowali wszystkim uczestnikom międzynarodowej akcji ratunkowej oraz pozostałym ludziom z całego świata, którzy okazali ogromne wsparcie podczas misji wydobywania młodych piłkarzy z zalanej wodą jaskini.

Apetyt na wieprzowinę i piłka z finału Mundialu na pocieszenie

Po zakończonej misji, już na powierzchni, chłopców poproszono o założenie okularów przeciwsłonecznych, by nie uszkodzić ich oczu, które przez 2 tygodnie przyzwyczaiły się do ciemności panujących we wnętrzu Tham Luang. Następnie przetransportowano ich śmigłowcami do szpitala. Mają tam pozostać do czwartku 19 lipca.

Zobacz także

Jak dotąd dopisuje im humor i... apetyt. Poprosili personel placówki o podanie im dań z wieprzowiny, smażony ryż z mięsem i jajkiem a także sushi i ulubione zestawy z KFC. Lekarze nie zdecydowali się im pozwolić na oglądanie niedzielnego finału Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej, by nie narazić ich na dodatkowe emocje i nadmierne napięcie.

Choć młodzi piłkarze zostali zaproszeni na ostatni mecz Mundialu 2018, to jednak nie mogli na niego dotrzeć. Na pocieszenie dostaną jednak prezent – piłkę, którą piłkarze Francji i Chorwacji rozegrali pierwszą połowę finałowego meczu na stadionie Łużniki w Moskwie.

 (Chcesz oglądać filmik z polskimi napisami? Pamiętaj, żeby ustawić opcję tłumaczenia w ustawieniach!

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: The New Zealand Herald/Ketamina (opis profesjonalny)

____

zdrowie.radiozet.pl/π