Zamknij

Prof. Królicki: jodek potasu nie ochroni całego organizmu przed napromieniowaniem

30.09.2022
Aktualizacja: 14.10.2022 12:29

Eksperci podkreślają, że jodku potasu nie należy przyjmować na zapas, w większych dawkach niż zalecane. Jak podkreśla prof. Królicki z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego tabletki z tą substancją nie ochronią całego organizmu przed napromieniowaniem. Zabezpieczą tylko jeden organ przed rakiem w przyszłości. Apeluje, by nie panikować.

Jodek potasu chroni tarczycę przed napromieniowaniem
fot. Schutterstock
  1. Kiedy należy przyjąć jodek potasu?
  2. W jakim celu stosuje się jodek potasu?
  3. Czym grozi nieuzasadnione przyjmowanie jodku potasu?
  4. Kto powinien przyjąć jodek potasu? W jakiej dawce?

Nie należy przyjmować tabletek jodku potasu na zapas, w większych dawkach niż zalecane. Złudne jest myślenie, że jeśli przyjmiemy jodek potasu pół roku wcześniej to będziemy zabezpieczeni - wyjaśnia prof. Leszek Królicki, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny nuklearnej, kierownik Zakładu Medycyny Nuklearnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Zażywanie tego preparatu w sposób niezgodny z zalecaniami może doprowadzić do poważnych powikłań.

Czytaj więcej o zagrożeniu radiacyjnym i dystrybucji tabletek z jodkiem potasu w Polsce.

Kiedy należy przyjąć jodek potasu?

– Jodek potasu powinien być przyjęty kilka, kilkanaście godzin przed dotarciem skażonego powietrza po wybuchu reaktora atomowego. Jod radioaktywny, który znajduje się w chmurze radioaktywnej, w wyniku blokady tarczycy nie jest w niej gromadzony. Naświetlanie tarczycy jest wówczas znacznie mniejsze, co oznacza, że w przyszłości ryzyko wystąpienia raka tarczycy spowodowanego napromieniowaniem ogromnie maleje – wskazuje prof. Królicki, kierownik Zakładu Medycyny Nuklearnej UCK WUM.

Przypomniał, że przyjmowanie jodku potasu w Polsce miało miejsce już wcześniej. W kwietniu 1986 r. roztwór wodny jodu (płyn Lugola) był masowo podawany po katastrofie elektrowni atomowej w Czarnobylu.

W jakim celu stosuje się jodek potasu?

Prof. Królicki wskazuje, że podstawowym powodem stosowania jodku potasu jest działanie prewencyjne, które ma zapobiec wystąpieniu w późniejszych latach raka tarczycy. Podkreślił, że taka profilaktyka została zatwierdzona na całym świecie, a dystrybucja jodku potasu w razie zagrożenia jest działaniem standardowym, podejmowanym przez rządy państw.

Jodek potasu nie chroni przed skażeniem całego organizmu, zabezpiecza tylko przed prawdopodobieństwem wystąpienia w przyszłości raka tarczycy. Nie chroni przed innymi nowotworami, które mogą się rozwinąć w wyniku napromienienia. – Jodek potasu nie jest parasolem ochronnym dla całego organizmu. Chroni tylko przed możliwością wystąpienia tego pojedynczego nowotworu – zaznacza prof. Królicki.

Czym grozi nieuzasadnione przyjmowanie jodku potasu?

Stosowania jodku potasu z nieuzasadnionych powodów jest niebezpieczne, jak podkreśla specjalista medycyny nuklearnej.

– Jego przyjmowanie w sposób niekontrolowany wpływa negatywnie na funkcjonowanie gruczołu tarczycy. Może doprowadzić do zapalenia tarczycy i jej nadczynności. Z kolei z powodu nadczynności tarczycy może dojść do bardzo poważnych powikłań kardiologicznych, takich jak migotanie przedsionków. Skutkiem migotania może być wystąpienie zatorowości będącej poważnym zagrożeniem dla zdrowia i życia – wyjaśnia profesor.

Bardzo ważne jest więc przyjęcie odpowiedniej dawki jodku potasu w sposób kontrolowany, zgodnie z zatwierdzonymi wskazaniami, i nie należy robić tego na własną rękę czy na zapas. – Wytyczne co do dawkowania jodu stabilnego w celu blokowania jodu promieniotwórczego w tarczycy zostały przygotowane przez WHO i Międzynarodową Agencję Atomistyczną. Dlatego należy opierać się wyłącznie na tych wskazaniach – zaznacza ekspert. – Złudne jest myślenie, że jeśli przyjmiemy jodek potasu pół roku wcześniej, to będziemy zabezpieczeni. Takie nierozsądne decyzje spowodują tylko wzrost ryzyka pojawienia się powikłań – mówi.

Kto powinien przyjąć jodek potasu? W jakiej dawce?

Jak zapewnia profesor, nie dla wszystkich tak samo ważne jest szybkie przyjęcie jodku potasu.

– Przyjęta jest ogólna zasada, że stosowanie jodku potasu w sytuacji koniecznej dotyczy przede wszystkim osób młodych. Przyjęta granica wiekowa wynosi ok. 60 lat. […] U osób starszych ryzyko wystąpienia powikłań jest znacznie większe niż zachorowalność na nowotwór tarczycy w tak długim okresie czasu – wyjaśnia prof. Królicki.

– Ograniczenia dotyczą także dawki preparatu. Standardowa dawka uznana na całym świecie dla dorosłego człowieka to 100 mg. Oczywiście jest ona inna w przypadku noworodków i dzieci. Po ogłoszeniu alarmu o zagrożeniu, odpowiednie dawki leku, dopasowane do wieku, będą przekazywane mieszkańcom w specjalnych punktach przeznaczonych do rozdawania tego preparatu – mówi specjalista.

Jest przekonany, że w przypadku istotnego zagrożenia, gdy wystąpi ryzyko skażenia promieniotwórczego, cała procedura przekazywania mieszkańcom dawek jodku potasu zostanie właściwie przeprowadzona. Prof. Królicki podkreśla, że „zapas jodku potasu jest w Polsce utrzymywany na odpowiednim poziomie od wielu lat”. Dlatego „ważne jest, aby unikać paniki. To panika może utrudnić przeprowadzenie sprawnej akcji”.

Jak informuje Polska Agencja Atomistyki, „obecnie na terenie RP nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi oraz dla środowiska”. Agencja nie odnotowała żadnych niepokojących wskazań aparatury pomiarowej.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.
loader

Źródło: PAP/Milena Motyl / Twitter: @PAAtomistyki