Zamknij

Zbyt intensywny wysiłek jest groźniejszy niż jego brak. Kardiolog ostrzega

26.01.2022
Aktualizacja: 04.02.2022 09:10
Zbyt intensywny wysiłek jest niebezpieczny
fot. Shutterstock

Zbyt intensywny, nagły wysiłek fizyczny może być bardzo groźny dla zdrowia. Może nawet prowadzić do nagłego zgonu. Dowiedz się, jaki wysiłek fizyczny najbardziej lubią kardiolodzy. 

Michał Figurski: Panie Profesorze, czy ten obecny, szaleńczy pęd do zwiększenia aktywności, czasem ponad nasze siły i możliwości, nie jest czasem bardziej niebezpieczny niż jej brak? Czy te nasze nagłe zrywy mogą doprowadzić do zgonu, jak w przypadku Mr Biga, bohatera serialu "Seks w wielkim mieście"?

Prof. Przemysław Mitkowski: Nagłe zwiększenie intensywności wysiłku fizycznego u osoby po 50. roku życia, która dotąd specjalnie nie trenowała, może mieć poważne konsekwencje, także w postaci zgonu. To jest duży problem. Wysiłek fizyczny, który kochamy w kardiologii, to wysiłek rekreacyjny, a nie wyczyn sportowy. Nie lubimy biegów długodystansowych, nie wspomnę o maratonach, bo to jest olbrzymi wysiłek dla organizmu, a jego regeneracja po takim biegu trwa tygodniami. My lubimy wysiłek umiarkowanego stopnia, który zwykle nie przekracza tętna 130 na minutę (o ile chory nie bierze leków, które obniżają tętno). Jest to zwykle 70-80 proc. maksymalnego tętna, które obliczamy na podstawie wzoru (Zobacz, jak obliczyć tętno maksymalne).

Najlepsze są spacery, jazda na rowerze, pływanie, czyli wysiłek, który jest do zaakceptowania przez daną osobę przez 40-50 minut dziennie z tętnem na poziomie 130 uderzeń na minutę. Najgorsze są krótkookresowe wysiłki o dużym natężeniu.

Czy każdy może przebiec 10 km? 

Od redakcji: Kardiolodzy, zachęcając do aktywności fizycznej, posługują się obrazowym porównaniem z wykorzystaniem litery U. Na szczycie jednego ramienia jest brak aktywności fizycznej, natomiast na drugim – nadmierna aktywność fizyczna. Obie te opcje mają fatalne skutki dla zdrowia, niektórzy nawet twierdzą, że zbyt intensywny wysiłek fizyczny jest groźniejszy niż jego brak. Zdaniem kardiologów najlepszy jest środek litery U, czyli umiarkowana i regularna aktywność fizyczna, taka, podczas której rośnie tętno serca, lekko się pocimy, ale możemy rozmawiać.

Zbyt intensywny wysiłek, np. maraton lub ultramaraton, jest zagrożeniem dla zdrowia. Ze statystyk wynika, że wraz z upowszechnieniem masowych biegów, wzrosła ośmiokrotnie liczba przypadków nagłego zatrzymania krążenia oraz nagłego zgonu podczas takiego intensywnego wysiłku.

– Młodzi wyczynowcy mają zdecydowanie większe ryzyko nagłego zgonu z powodu zatrzymania akcji serca niż ich nieaktywni rówieśnicy – uważa prof. Mirosław Dłużniewski i dodaje, że włoscy badacze przeprowadzili badania, z w których wynika, że u osób w wieku 12-35 lat, uprawiających wyczynowo sport, ryzyko nagłego zgonu było o 280 proc. wyższe niż u ich rówieśników niepodejmujących aktywności fizycznej.

Zdaniem specjalistów, każdy może przebiec 10 km, pod warunkiem... że się do tego odpowiednio przygotuje, czyli rozpocznie regularne treningi trzy razy w tygodniu ze stopniowym zwiększaniem obciążenia o około 5 proc. na miesiąc. Na 5-8 tygodni przed biegiem należy zwiększyć częstotliwość treningów i zadbać o ćwiczenia wzmacniające siłę mięśni pośladków i grzbietu przynajmniej 1-2 razy w tygodniu. Poza tym, przygotowując się do biegów długodystansowych, warto zrobić badania oraz skonsultować się z lekarzem. Należy sprawdzić, czy nie mamy ukrytej wady anatomicznej lub funkcjonalnej w układzie krążenia, skontrolować poziom lipidów w surowicy krwi, a także sprawdzić, czy nie ma zaburzeń jonowych. Podczas intensywnego wysiłku, zwłaszcza w warunkach współzawodnictwa, dochodzi do stresu, który powoduje zwiększenie wydzielania adrenaliny, noradrenaliny, a spadek poziomu magnezu i potasu. Dla chorego układu krążenia to zabójcze warunki. Warto też pamiętać, że nie wolno biegać bezpośrednio po przejściu choroby, np. infekcji paragrypowej czy grypie. Zdaniem ekspertów warto odczekać nawet cztery tygodnie po takiej chorobie.

Posłuchaj podcastu

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: "ZET jak zdrowia" programi Michała Figurskiego/ zdrowie.pap.pl