Zamknij

Zawody w policzkowaniu (punchdown) mogą być bardzo niebezpieczne dla zdrowia

21.07.2021
Aktualizacja: 21.07.2021 15:45
Zawody w policzkowaniu (punchdown) - na czym polegają?
fot. Shutterstock

Na czym polegają zawody w policzkowaniu (punchdown)? Jakie urazy mogą powstać w wyniku uderzania w głowę? Wyjaśniamy.

Zawody w policzkowaniu, a właściwie w biciu się po twarzy (punchdown), to coraz popularniejsza zabawa Polaków, która dotarła do nas z Rosji. Jej zasady są bardzo proste: dwie osoby stoją naprzeciwko siebie, po obu stronach stołu, i policzkują się naprzemiennie (po trzy ciosy na osobę). Policzkowany zawodnik po otrzymaniu ciosu nie może oderwać nóg od podłoża. Walkę oceniają sędziowie. O wygranej decydują nokaut lub werdykt sędziowski.

Ta zabawa staje się coraz popularniejsza w Polsce, filmy z tego typu zawodów mają miliony wyświetleń na YouTubie i przyciągają coraz młodszych odbiorców. Można też na niej nieźle zarobić (wygrane, wsparcie sponsorów, reklamodawców), dlatego też przyciąga coraz więcej chętnych do tego typu walki.

Jednak eksperci alarmują: to bardzo niebezpieczne zjawisko, może prowadzić do ostrych urazów, a także do długofalowych konsekwencji, np. demencji. Najczęstsze urazy osób walczących w tego typu zawodach to:

  • stłuczenia,
  • krwawienia podskórne,
  • uszkodzenia rogówki,
  • pęknięcia bębenków usznych, czego konsekwencją może być nawet utrata słuchu,
  • zwichnięcia żuchwy,
  • złamania kości twarzy,
  • urazy kręgosłupa na odcinku szyjnym,
  • demencja pięściarzy (encefalopatia bokserska).

Eksperci podkreślają, że takie uderzenia mogą prowadzić do uszkodzeń widocznych od razu, ale długofalowe konsekwencje będą widoczne dopiero za kilka miesięcy, a nawet lat.
Niektórzy zawodnicy, którzy cierpią na encefalopatię bokserską, skarżą się na bóle głowy, doświadczają zmiany nastroju (stają się agresywniejsi), mają zaniki pamięci.

Punchdown nie jest bezpieczny dla zdrowia. Powinna o tym pamiętać każda osoba, która chce startować w takiej zabawie.

Ważne!

Punchdown ma jeszcze jeden negatywny aspekt. Tego typu walki przyciągają coraz młodszych widzów, dla których policzkowanie kogoś staje się czymś naturalnym, przestaje być powodem do wstydu. Przenoszą tego typu zachowania do prawdziwego życia.

Źródło: Polityka, 29 (3321), 14.07-20.07.2021, "Lanie w banię", Mariusz Sepioło