Co poprawia życie seksualne?

03.09.2019
Aktualizacja: 03.09.2019 15:05
Seks a aktywność fizyczna: co mają ze sobą wspólnego?

Ćwiczenia poprawiają zdrowie... w tym zdrowie seksualne. Wyniki najnowszego badania potwierdzają, że intensywne ćwiczenia (zwłaszcza bieganie) poprawiają doznania seksualne. Dzieje się tak, ponieważ aktywność fizyczna poprawia wydolność sercowo-naczyniową, w to się przekłada na lepszy przepływ krwi w całym ciele, zwłaszcza w okolicy narządów płciowych.

- Wszystko, co wspiera układ sercowo-naczyniowy, będzie również wspierać reakcję seksualną mężczyzny lub kobiety - uważa seksuolog Laura Berman. I dodaje: - Im zdrowszy przepływ krwi, tym lepsze pobudzenie.

Z kanapy na bieżnię i do łóżka?

W jednym z badań skupionym na negatywnych efektach siedzącego trybu życia, przeprowadzono kontrolowany eksperyment. Mężczyzn, którzy większość swojego czasu spędzili na kanapie, przydzielono do dziewięciomiesięcznego intensywnego programu ćwiczeń fizycznych. Okazało się, że po kilku tygodniach biegania poprawiły się ich funkcje seksualne, częściej inicjowali kontakty seksualne i odczuwali większą satysfakcję seksualną.

Dlaczego bieganie poprawia sprawność seksualną? Bo jest klasycznym przykładem ćwiczeń aerobowych, angażującym prawie wszystkie grupy mięśniowe. Doskonale poprawia wydolność wysiłkową i - w przeciwieństwie do jazdy na rowerze - nie powoduje zaburzeń erekcji i problemów neurologicznych pod postacią pogorszenia czucia w obrębie narządów płciowych (od siodełka).

Jednak lekarze przestrzegają przed "rzuceniem" się w aktywność fizyczną. Rozpoczęcie treningów zawsze warto najpierw skonsultować z lekarzem.

Ćwiczenia a zdrowie seksualne u kobiet

Dobry przepływ krwi jest "kluczowy" w przypadku życia seksualnego kobiet. Odpowiada bowiem za odpowiednie nawilżenie miejsc intymnych, ich obrzmienie, a tym samym za odczucia seksualne.

Potwierdza to badanie przeprowadzone w San Francisco (USA). Wzięły w nim udział osoby, które amatorsko uprawiają sport (pływają, jeżdżą na rowerze, biegają), ale robią to regularnie. Okazało się, że u kobiet, które biegały w tempie 7 minut na kilometr przez 4 godziny tygodniowo, zmniejszało się ryzyko wystąpienia zaburzeń seksualnych o 30%, natomiast u mężczyzn ta liczba wynosiła 23%. Żadna z tych osób nie zgłaszała żadnych dysfunkcji seksualnych, nie miała też trudności z podnieceniem i osiąganiem orgazmu.

Oczywiście badacze podkreślają, że poprawa krążenia to jeden z elementów dobrego życia seksualnego. Ogromne znaczenia ma przecież samoocena, dobry sen i jakość związku.

Ile ćwiczeń potrzeba, by poprawić swoje życie seksualne?

Ile ćwiczeń potrzeba, aby zachować zdrowie... seksualne? Zaleca się co najmniej 150 minut umiarkowanej intensywności (np. szybki spacer lub jazda na rowerze) lub 75 minut intensywnej aktywności tlenowej każdego tygodnia (np. bieganie, koszyka, piłka nożna).

Pamiętaj jednak, że wyczerpujące treningi nie poprawią kondycji w łóżku, a wręcz mogą ją pogorszyć (zwłaszcza u mężczyzn). Nadmierny wysiłek, szczególnie aerobowy, zmniejsza produkcję testosteronu. Wieczorny trening może "rozbudzić\" organizm i utrudnić zasypianie. Poza tym wczołganie się po forsującym biegu do sypialni nie zwiastuje burzliwych ekscesów. Lepiej więc biegać nie więcej niż 3 razy w tygodniu - najkorzystniej rano lub popołudniu, w pozostałe dni dodając ewentualnie inne formy aktywności (np. ćwiczenia siłowe lub rozciągające).

Oczywiście nie zawsze sport jest remedium na wszystkie problemy natury seksualnej. Zawsze w przypadku problemów tego typu warto iść do lekarza seksuologa lub ginekologa.

Źródło: CNN Health