Nie płucz jamy ustnej antybakteryjnym płynem zaraz po treningu. To niekorzystne dla zdrowia

01.06.2020
Aktualizacja: 01.06.2020 12:45
Zmęczenie po treningu
fot. Shutterstock

Czy po treningu lub dużym wysiłku fizycznym sięgasz po płyn do płukania jamy ustnej? Jeśli tak, to popełniasz błąd. Eksperyment przeprowadzony przez naukowców z Wielkiej Brytanii oraz Hiszpanii pokazał, że może to być niebezpieczne dla zdrowia. Dlaczego?

Podczas ćwiczeń lub sporego wysiłku fizycznego naczynia krwionośne rozszerzają się (pod wpływem tlenku azotu) i tym samym zwiększa się krążenie krwi w aktywnych mięśniach. Gdy krążenie się poprawia, obniża się ciśnienie krwi. W utrzymaniu tego stanu ogromną rolę odgrywają różne mikroorganizmy, które zajmują się azotanem – związkiem tworzącego się podczas degradacji tlenku azotu.

Na czym to dokładnie polega? Wyjaśniamy. Azotan prawdopodobnie zostaje wchłaniany przez gruczoły ślinowe i wydalane ze śliną w jamie ustanej. Znajdujące się w niej niektóre gatunki bakterii wykorzystują azotan i przekształcają w azotyn. Bardzo ważną cząsteczkę, która może zwiększyć produkcję tlenku azotu w organizmie. Kiedy azotyn jest wytwarzany i połykany ze śliną, zostaje wchłonięty do krążenia krwi i redukuje się z powrotem do tlenku azotu, który utrzymuje naczynia krwionośne rozszerzone (tym samym obniża się ciśnienie krwi).
Jeśli jednak po treningu lub wysiłku fizycznym sięgniemy po antybakteryjny płyn do płukania ust, to ten biologiczny mechanizm zostaje zakłócony. Właśnie tego dowiódł wspomniany wcześniej eksperyment.

Wzięło w nim udział 23 zdrowe osoby dorosłe, którzy biegały na bieżni przez 30 minut. Po treningu poproszono uczestników o płukanie jamy ustnej antybakteryjnym płynem lub placebo o smaku mięty. Płukanie jamy ustnej miało miejsce zaraz po zejściu z bieżni, a także 30, 60 i 90 minut później. Wszystkim uczestnikom wykonano również pomiar ciśnienia krwi podczas eksperymentu, bezpośrednio po wysiłku i podczas okresu odpoczynku.

Wyniki pokazały, że w godzinę po sesji na bieżni średnie obniżenie skurczowego ciśnienia krwi w grupie placebo wyniosło -5,2 mmHg (milimetry rtęci). Zmniejszenie w grupie, stosującej płyn do płukania jamy ustnej, było znacznie niższe, wykazując średnio -2,0 mmHg w tym samym czasie.
Pod koniec badania, czyli dwie godziny po sesji na bieżni, grupa osób stosujących płyny do płukania jamy ustnej nie wykazywała żadnych oznak obniżenia ciśnienia krwi, wynikających z ćwiczeń, podczas gdy grupa placebo nadal wykazywała znaczące obniżenie w porównaniu z wartościami sprzed ćwiczeń.

Chociaż jest to tylko małe badanie, służy ono jako ważne przypomnienie, że nie wszystkie bakterie są dla nas złe, a używanie przeciwbakteryjnych preparatów, które niszczą wszystkie lub prawie wszystkie żyjące w jamie ustnej mikroby, może utrudniać ważne procesy biologiczne niezbędne dla dobrego zdrowia.

– To odkrycie pokazują, że synteza azotynów przez bakterie jamy ustnej jest niezwykle ważna dla szybkiego rozpoczęcia reakcji naszego organizmu na ćwiczenia w pierwszym okresie regeneracji, promując niższe ciśnienie krwi i większe dotlenienie mięśni – uważa jeden z członków zespołu, dietetyk Craig Cutler. Jego zdaniem, bakterie jamy ustnej są kluczem otwierającym naczynia krwionośne. Jeśli zostaną usunięte, azotyn nie będzie wytwarzany, a naczynia pozostaną w ich obecnym stanie.

Eksperyment opisano w "Free Radical Biology and Medicine".

Źródło: ScienceAlert