Zamknij

Jak uratować ząb po urazie? Dwa scenariusze działania

15.12.2021
Aktualizacja: 15.12.2021 11:45
Wybity, złamany, ukruszony ząb. Co robić?
fot. Shutterstock

Każdy uraz w obrębie szczęki, nawet ten, który nie spowodował widocznego naruszenia struktury korony, musi być jak najszybciej skonsultowany ze stomatologiem. Sami nie jesteśmy w stanie ocenić, ani rozległości urazu i rodzaju powstałych uszkodzeń, ani podjąć decyzji dotyczącej schematu ewentualnego leczenia.

Urazy zęba – na skróty:

Do mechanicznych urazów zębów skutkujących ich ukruszeniem, złamaniem albo całkowitym wybiciem, najczęściej dochodzi u dzieci około 10. roku życia, np. podczas jazdy na rowerze, rolkach czy deskorolce. Czynnikiem zwiększającym ryzyko opisywanych urazów u dzieci jest słabość dopiero rozwijających się zębów stałych, które na tym etapie rozwoju mają strukturę porowatą (dopiero zachodzą w nich procesy uwapnienia kości). W przypadku dorosłych do urazów szczęki najczęściej dochodzi podczas uprawiania sportów lub w wyniku pobicia, a ostatnio podczas coraz bardziej popularnej jazdy na hulajnogach.

Uraz zęba – co dalej?

Niezależnie od wieku pacjenta, postępowanie po urazie zęba jest podobne i można je sprowadzić do prostej wytycznej: jak najszybciej trzeba skonsultować się ze stomatologiem. Musimy bowiem pamiętać, że nawet pozornie niegroźne wyglądający uraz, po którego wystąpieniu nie odczuwamy silnego bólu, czy nie widzimy zniszczenia korony, wymaga diagnostyki.

Każdy uderzony ząb powinien być obejrzany, prześwietlony i poddany badaniu żywotności miazgi, które da odpowiedź na pytanie, czy prawidłowo reaguje ona na bodźce elektryczne, a także czy struktura zęba nie została naruszona.

W wersji optymistycznej – kiedy uszkodzenia są minimalne – ząb wymaga trzymiesięcznej obserwacji, by nie przeoczyć momentu, gdy może być konieczne wdrożenie leczenia. Jeśli jednak już na pierwszej wizycie widzimy, że struktura zęba została naruszona, wiemy, że będzie wymagał on interwencji stomatologicznej: leczenia kanałowego, rekonstrukcji (nadbudowy), bądź wręcz usunięcia.

Niezależnie od tego, czy ząb został wybity (w dziąśle został jedynie korzeń lub cała korona wypadła), czy ułamany (korona jest uszkodzona), ważne, by w miarę możliwości odnaleźć fragment, który odpadł, opłukać go pod bieżącą wodą i jak najszybciej dostarczyć do stomatologa. Takie postępowanie stwarza szansę – o ile ząb był zdrowy – na przyklejenie części, która została odłamana.

Jak przetransportować ułamaną część zęba?

Ułamaną część zęba najlepiej przetransportować we własnej ślinie, czyli, trzymając go w jamie ustnej. Ponieważ takie rozwiązanie z oczywistych względów nie sprawdza się w przypadku dzieci (ryzyko połknięcia), ułamaną część można przetrzymać w mleku (ma ono lekko zasadowe pH, podobne do śliny), albo – biorąc pod uwagę, że nieczęsto miewamy ten produkt w czasie rowerowej wycieczki lub na stoku narciarskim – w wodzie. Najważniejsze, by zrobić to możliwie szybko (najlepiej w ciągu godziny-dwóch).

Scenariusz 1 – korona ułamana i przetransportowana

W zależności od głębokości złamania zęba można rozpocząć albo procedurę zespolenia ułamanego kawałka z pozostającym w dziąśle fragmentem, albo leczenia kanałowego zakończonego przytwierdzeniem ułamanej części. Dobrze przymocowany ząb może nam służyć długie lata, nie stwarzając ryzyka odklejenia. W pewnych okolicznościach, będących wypadkową m.in. czasu i stanu ułamanego zęba, istnieje szansa, że pozostała w dziąśle część zęba zrośnie się z dosztukowanym fragmentem.

W tej procedurze doklejania ułamanego fragmentu korony ważny jest stan korzeni, bo to determinuje potencjał gojenia. W przypadku ułamania korony u dorosłych musimy mieć nadzieję, że zachowany korzeń po kilku tygodniach, czy nawet miesiącach od urazu, zachowa żywotność, nie obumrze, i nie będzie wymagał leczenia kanałowego, oraz że nie rozpocznie się proces jego resorpcji, czyli utraty twardych części zęba. Stąd tak ważne są systematyczne wizyty kontrolne u stomatologa, by wychwycić moment, gdy trzeba będzie rozpocząć leczenie, w tym kanałowe.

W przypadku dzieci, które są w trakcie tworzenia struktur zębów stałych, obserwacja potrzebna jest, by mieć pewność, że korzeń się „dotwarza”. Jeśli do tego nie dojdzie, może to skutkować późniejszymi problemami ze wzrostem zęba, jego estetyką i niepoddawaniem się leczeniu ortodontycznemu. Korzenie zębów stałych u dzieci trzeba leczyć za wszelką cenę, a na ich bazie dosztukować ząb, który uległ wybiciu. Zostawienie „pustego miejsca” nie dość, że stwarza problemy estetyczne, to zaburza również rozwój pozostałych zębów w szczęce. Pamiętajmy przy tym, że u dziecka nie możemy zastosować implantów, bo nie wszczepia się ich, dopóki nie zakończy się pełny rozwój kośćca, a więc nawet do 21.-23. roku życia. Jeśli jednak dziecko ma wybity ząb, a na skutek zaniedbań i braku podjęcia leczenia konieczne będzie też usunięcie korzenia, to nastąpi zanik kości i w przyszłości młody człowiek nie będzie mógł mieć wszczepionego implantu bez wcześniejszej rekonstrukcji kości, co jest zabiegiem drogim i czasochłonnym.

Jeśli chodzi o dziecięce mleczaki, to te można poddać procedurze doklejania ułamanej części. Jednak efekt może być daleki od oczekiwanego, ze względu na skalę wyzwań stojących zarówno przed stomatologiem, jak i rodzicami, a także – co zrozumiałe w tym wieku – z powodu braku należytej współpracy z pacjentem.

Scenariusz nr 2 – korona nienaruszona, ale korzeń w rozsypce

Czasami nawet po potężnym urazie zęba korona może pozostać nienaruszona. W takiej sytuacji będziemy odczuwać ból, ale nie będziemy w stanie zdiagnozować rodzaju uszkodzenia: czy jest to zwichnięcie, pęknięcie lub złamanie korzenia. To kolejny argument, by po każdym urazie w obrębie szczęki udać się do stomatologa oraz – co ważne – na pierwszej wizycie wykonać badanie RTG.

Dalsze postępowanie zależy od rodzaju uszkodzenia korzenia oraz stanu zęba. Kiedy korzeń jest zwichnięty, czyli przemieścił się względem korony, uszkadza tzw. pączek naczyniowo-nerwowy, czyli splot nerwów i naczyń krwionośnych, które dochodzą do korzenia zęba. W takim przypadku ząb najpierw wymaga obserwacji, potem – jeśli testy na żywotność miazgi potwierdza jego obumarcie – wdrażane jest leczenie kanałowe. W pozostałych przypadkach urazu korzenia konieczne może być przeprowadzenie zabiegów chirurgicznych: resekcja fragmentu korzenia (chirurgiczne odcięcia fragmentu korzenia zęba oraz zabezpieczenia wierzchołka specjalnym materiałem stomatologicznym),  a czasami ekstrakcja zęba (usunięcie w całości korzenia i korony zęba).

Czy po urazie zęba zawsze czeka nas leczenie kanałowe?

Nie, nie zawsze. Jeśli ułamie nam się kawałek zęba, ale uszkodzenie nie sięgnie miazgi, leczenie kanałowe nie jest konieczne. W przypadku takiego uszkodzenia złamany ząb odbudowuje się materiałem kompozytowym, licówką albo koroną protetyczną. Wybór metody zależy od lokalizacji urazu, jego rozmiarów czy wreszcie stanu zęba. Jeśli złamanie naruszy jednak komorę zęba i dojdzie do odsłonięcia miazgi, czego charakterystycznym objawem jest obecność tzw. punktu krwawego na powierzchni złamania (samodzielnie oglądając miejsce urazu łatwo je pomylić z krwawieniem pochodzącym ze zranionego dziąsła lub policzka) leczenie endodontyczne – oczywiście po przeprowadzeniu diagnostyki – może być konieczne.

Bartłomiej Karaś, endodonta, członek Działu Badawczego Polskiego Towarzystwa Endodontycznego.