Zamknij

Chcą wyhodować trzecie zęby z komórek macierzystych. Implanty będą zbędne?

21.03.2022
Aktualizacja: 21.03.2022 15:00

Zęby mleczne, stałe, a potem… trzecie. I wcale nie chodzi o protezę czy implanty. Polscy naukowcy chcą wyhodować trzeci komplet zębów dzięki komórkom macierzystym obecnym w dziąsłach. Być może w przyszłości uda się nawet wyeliminować implanty. I to nie koniec ich planów.

Naukowcy hodują zęby z komórek macierzystych
fot. Shutterstock

Polscy naukowcy próbują wyhodować „trzecie” zęby z komórek macierzystych. Dzięki temu nie byłoby już konieczności stosowania implantów, które nie zawsze i nie u każdego pacjenta się sprawdzają. Plany i nadzieje badaczy z Politechniki Warszawskiej, Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oraz Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu idą jednak dużo dalej: być może uda się też też stworzyć tkankę nerwową, kostną czy chrzęstną – do przeszczepów. Badania są prowadzone w ramach projektu SteamScaf.

Potencjał komórek macierzystych dziąsła jest ogromny

Zdaniem naukowców potencjał dziąsła do przekształcania się w inne struktury jest ogromny i otwiera wiele możliwości, jeśli chodzi o zastosowania w medycynie. – Jeśli nam się uda, z pobranych z własnego dziąsła komórek będzie można wytwarzać zawiązki zębów, odbudować strukturę nerwów obwodowych dla tych, którzy potrzebują ich przeszczepu, czy chrząstkę np. dla sportowców, którzy doznali poważnych kontuzji w obrębie stawów – opowiada kierująca projektem dr hab. inż. Agnieszka Gadomska-Gajadhur z Wydziału Chemicznego Politechniki Warszawskiej.

Od kilku lat wiadomo, że dziąsło ma znaczny potencjał regeneracyjny. Stosunkowo niedawno potwierdzono w nim obecność mezenchymalnych komórek macierzystych. – W obszarach po ekstrakcji zęba, nawet znacznych rozmiarów, ubytki kostne oraz braki tkanek miękkich podlegają odbudowie, oczywiście za wyjątkiem zęba. Ponadto gojenie w jamie ustnej zachodzi często bez tworzenia blizny – tłumaczy dr Gadomska-Gajadhur. I dodaje: – Dlatego wyszliśmy z założenia, że dziąsło, a szczególnie jedna populacja jego komórek, może stać się bazą do tworzenia innych tkanek, np. nerwowej, kostnej czy chrzęstnej.

Inżynieria tkankowa nauką z przyszłością

Badania, jakie prowadzą naukowcy z Warszawy, Poznania i Torunia, zaliczają się do dziedziny nauki zwanej inżynierią tkankową. Łączy ona w sobie wiedzę medyczną, chemiczną oraz metody inżynierii materiałowej i służy do wytwarzania funkcjonalnych zamienników tkanek lub nawet całych narządów. Wszystko po to, by wspomóc regenerację uszkodzonych, trudnych do wyleczenia tkanek.

Ważnym aspektem inżynierii tkankowej są hodowle komórkowe. Obecnie wykorzystuje się już nie tylko tradycyjne płaskie hodowle na płytkach Petriego, ale także hodowle trójwymiarowe, które lepiej odzwierciedlają panujące w organizmie warunki. Potrzebne są do nich specjalne rusztowania – naukowcy z Politechniki Warszawskiej sami stworzyli materiały do ich budowy. – Postawiliśmy na kompleksowe podejście: od syntezy materiału, poprzez wytworzenie rusztowań, aż do hodowli komórkowej – mówi dr Gadomska-Gajadhur.

Podstawą projektu SteamScaf jest różnicowanie komórek pobranych z dziąsła w kierunku konkretnych rodzajów komórek macierzystych, które następnie stworzą różne tkanki: kostną, chrzęstną oraz nerwową. Cały proces odbywa się poza organizmem pacjenta (in vitro) – chodzi o to, by pacjentowi wszczepiać gotowy „produkt”, czyli fragment wyhodowanej wcześniej tkanki. – To są bardzo pionierskie badania. Nikt jeszcze nie próbował robić tego, co my – mówi dr Gadomska-Gajadhur.

Trzecie zęby dla każdego?

Największe nadzieje naukowcy wiążą z wykorzystaniem swojego rozwiązania w stomatologii. – Byłby to ratunek dla wielu osób, które straciły zęby, czy to w wyniku choroby, czy wypadku, czy próchnicy, a nie mogą mieć założonych klasycznych implantów – mówi dr Gadomska-Gajadhur.

Większość ludzi myśli, że w przypadku braków uzębienia to właśnie tradycyjne implanty są najlepszym rozwiązaniem. Jak wyjaśnia dr Gadomska-Gajadhur, często u pacjenta występuje jednak brak odpowiedniego podparcia kostnego czy też estetyki dziąsłowej. – Opracowywane przez nas złożone materiały mogłyby zastąpić brakujące tkanki lub wspierać ich odbudowę – podkreśla. I dodaje, że coraz częstsze są przypadki zapaleń wokół implantów, których obecnie nie daje się skutecznie leczyć, a to powoduje utratę implantów.

– Nasz pionierski materiał mógłby potencjalnie stymulować odbudowę tkanek, służąc nie tylko jako rusztowanie dla komórek, ale również jako gotowe rozwiązanie w postaci aktywnego biologicznie materiału – mówi naukowczyni.

Źródło: PAP/Katarzyna Czechowicz