Zamknij

Nie ufaj influencerom w sprawie zębów. Stomatolog omawia porady z TikToka

27.04.2022
Aktualizacja: 27.04.2022 12:20

Stomatolog, Bartłomiej Karaś, endodonta z kliniki Maxdent we Wrocławiu, członek Działu Badawczego Polskiego Towarzystwa Endodontycznego, obala najpopularniejsze mity dotyczące zębów prezentowane w mediach społecznościowych. Sprawdź, co uważa na ich temat. 

Dentysta omawia porady z TikToka
fot. Shutterstock
  1. Czy ufamy influencerom?
  2. Przykład 1: Utrata zębów z powodu ciąży
  3. Przykład 2: Piłowanie zębów
  4. Przykład 3: Czyszczenie zębów magiczną gąbką
  5. Przykład 3: Wybielanie zębów wodą utlenioną
  6. Przykład 4: Zagryzanie silikonowej piłeczki, by mieć pięknie zarysowaną szczękę

Czy ufamy influencerom?

W ostatnich miesiącach wiele mówi się o wiarygodności influencerów i kryptoreklamie. Tematem we wrześniu ubiegłego roku zajął się także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który sprawdza, czy twórcy internetowi informują swoich obserwatorów o współpracy komercyjnej z poszczególnymi markami. Badanie IQS i LifeTube z października ub.r. wskazuje, że odbiorcy postrzegają oznaczone posty sponsorowane jako bardziej wiarygodne i ufają influencerom, którzy to robią. Tylko 17 proc. badanych zadeklarowało, że współpraca marki i influencera zniechęca ich do produktu. Ponad połowa uważa wręcz przeciwnie.

Jak wynika z badań, dla wielu osób, zwłaszcza przedstawicieli pokolenia Y i Z (czyli osób urodzonych w latach 1980–2000 oraz po 2000 roku), autorytetami są influencerzy, aktywni w mediach społecznościowych. I chodzi tu nie tylko o kwestie mody, stylu bycia czy życia, ale również o kwestie medyczne. Okazuje się, że często wypowiadają się oni na temat zdrowia, nie mając ani wiedzy, ani doświadczenia, ani tym bardziej kompetencji w tym zakresie. Czasem rozpowszechniają informacje niesprawdzone, nierzadko szkodliwe dla naszego zdrowia. Z takimi informacjami spróbuję się dzisiaj rozprawić.

Przykład 1: Utrata zębów z powodu ciąży

Princess Glitterhead, czyli Bezzębna Księżniczka twierdzi, że straciła zęby w wyniku ciąż i przez niedobory wapnia podczas całego okresu ciąży. Pokazuje się innym osobom bez protez, twierdząc, że chce się w ten sposób solidaryzować z osobami cierpiącymi podobnie jak ona i dzielić się z nimi swoją wiedzą. W publikowanych nagraniach podkreśla, że wszystko dzieje się w naszej głowie i naszej psychice, dlatego tak ważne jest wsparcie osób, które przeszły przez to samo co ona.

Mam co do prezentowanych przez tą panią treści mieszane uczucia. Z jednej strony pokazywanie i mówienie o tym, że mimo problemów zdrowotnych można normalnie żyć i uśmiechać się, jest na pewno pozytywnym aspektem jej działalności. Rzeczywiście wiele osób z powodu braku uzębienia źle się ze sobą czuje, ma kompleksy, wycofuje się z wielu aktywności.

Jednak absolutnie nie zgadzam się z aspektem merytorycznym publikowanych treści. Nie znalazłem badań na temat genetycznych predyspozycji lub zmian hormonalnych, które mogą doprowadzić do takiego stanu uzębienia. To niebezpieczne powielanie mitów, w które cały czas wierzy wiele ludzi.

Zęby w czasie ciąży nie są słabsze, chociaż poziom minerałów i witamin może być niższy, ale nie na tyle, aby prowadzić do wypadania zębów. Szkliwo jest jak cegła, nie jest tkanką organiczną.

Zapominając o tych aspektach, prezentowane przez Bezzębną Księżniczkę treści mogą zostać odebrane przez część odbiorców, jako przyzwolenie na to, by nie dbać o higienę zębów. Bo jeśli one wypadną, można je zastąpić protezą i przy okazji zostać gwiazdą social mediów. Nie mogę się na to zgodzić! Proteza nigdy nie zastąpi prawdziwych zębów, których brak niesie za sobą określone konsekwencje.

Przykład 2: Piłowanie zębów

Na TikToku popularny był także trend polegający na… piłowaniu zębów pilnikiem do paznokci. Na samą myśl o tym dostaję dreszczy. Rolą szkliwa jest ochrona wnętrza zęba, które jest zdecydowanie mniej odporne na czynniki zewnętrzne i stosunkowo miękkie. Dodatkowo to właśnie we wnętrzu zęba skupione są nerwy i naczynia krwionośne. Szkliwo osłania je oraz chroni zęby przez ich codziennym zużywaniem się. Piłowanie zębów i to jeszcze w warunkach domowych, nieodpowiednim sprzętem, prowadzi do zniszczenia szkliwa, a co za tym idzie całych zębów. Zdecydowanie odradzam wykonywanie takich zabiegów.

Przykład 3: Czyszczenie zębów magiczną gąbką

Niektórzy użytkownicy promują magiczną gąbkę, pokrytą pianką melaninową, która pozwala na wyczyszczenie nawet najtrudniejszych zabrudzeń. To oczywiście nie jest zalecane przez stomatologów. To tak, jakbyśmy używali do czyszczenia zębów papieru ściernego. Konsekwencje takich praktyk mogą być dramatyczne. Wymienić można np. uszkodzenie szkliwa, zwiększenie nadwrażliwości zębów, odkładanie się na nich osadu oraz zwiększone ryzyko próchnicy.

Przykład 3: Wybielanie zębów wodą utlenioną

Są i tacy, którzy zachęcają do wybielania zębów z wykorzystaniem specjalnej żelowej nakładki z nierozcieńczonym nadtlenkiem wodoru, czyli wodą utlenioną. Substancja ta może spowodować poważne uszkodzenia dziąseł, co ostatecznie może doprowadzić do uszkodzenia szkliwa, nadwrażliwości zębów, zwiększonego ryzyka próchnicy, a w konsekwencji do utraty zębów. Rynek oferuje całą paletę metod wybielania zębów. Niestety ich skuteczność jest żadna lub na bardzo niskim poziomie.

Dlatego lepiej zadbać o śnieżnobiały uśmiech w gabinecie stomatologicznym. To ważne z kilku powodów. Istotne jest precyzyjne umieszczenie specjalistycznego preparatu z wykorzystaniem nakładki, która została wykonana po zrobieniu wycisku i skanu szczęki, aby dotykał on tylko szkliwa.

To ważne, ponieważ kontakt środka z dziąsłem może prowadzić do jego podrażnienia, zapalenia i bólu. Spalenie dziąseł może prowadzić do poważnego stanu zapalnego, a nawet ich martwicy. Tymczasem dziąsła i kości pełnią bardzo ważną funkcję, bowiem utrzymują zęby w miejscu.

Poza tym trzeba pamiętać, że wybielanie zębów należy przeprowadzać maksymalnie dwa razy do roku. Zbyt częste powtarzanie tej procedury prowadzi do osłabienia zębów.

Przykład 4: Zagryzanie silikonowej piłeczki, by mieć pięknie zarysowaną szczękę

Wśród internetowych twórców popularny był też trend, który miał pokazać, jak mieć pięknie zarysowaną szczękę. Przez 30 dni należało zagryzać silikonową piłeczkę. W pierwszym tygodniu należało wykonywać trzy serie po 15-30 powtórzeń. Na publikowanych wideo ćwiczący trenują 5-10 minut dziennie.

Nie róbcie tego! To prosty sposób na to, aby doprowadzić do przeciążenia stawów, zgrzytania zębami, nieprawidłowego funkcjonowania mięśni, które działają harmonijnie, antagonistycznie lub agonistycznie, a w skrajnym przypadku do pękania zębów. Konsekwencją są też dolegliwości bólowe porównywalne z migrenami.

Podsumowując, proszę, nie oddawajcie swojego zdrowia w ręce influencerów, którzy nie mają żadnej wiedzy medycznej. W kwestiach zdrowia zaufajcie ekspertom, którzy swoje działania opierają na badaniach i sprawdzonej wiedzy medycznej. Zastąpienie profesjonalnej terapii drogą na skróty, to wybór, który może się wiązać z negatywami konsekwencjami dla naszego zdrowia.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.