Zamknij

Czy braki w uzębieniu mogą przyczyniać się do otyłości?

07.07.2021
Aktualizacja: 07.07.2021 10:30
Braki w uzębieniu: zdrowotne konsekwencje
fot. Shutterstock

Braki w uzębieniu mogą stanowić bowiem poważny problem, nie tylko estetyczny, ale przede wszystkim zdrowotny. Czym grozi brak zębów? Wyjaśniamy.

Dorosły człowiek – nie licząc osobniczych wyjątków – ma 32 zęby. Ósemki, czyli trzecie zęby trzonowe, często źle wyrastają, są więc zaliczane do narządów szczątkowych (niepotrzebnych) i często profilaktycznie usuwane. Usuwając „zęby mądrości”, standardem, który powinniśmy zachować do końca życia lub w razie konieczności odtworzyć, jest obecność w jamie ustnej 28 zębów. Niestety z danych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego z 2019 r. wynika, że statystyczny Polak po 35. roku życia nie ma już 11 zębów. Oprócz ósemek, które często usuwamy nawet wtedy, gdy są zdrowe, stosunkowo szybko żegnamy się ze „słabymi” szóstkami – pierwszymi zębami stałymi. Kolejne zęby tracimy w wyniku próchnicy (gdy jest rozległa, to czasami nie ma szansy uratowania zęba) i paradontozy, a także w wyniku niewłaściwej higieny jamy ustnej, urazów i wypadków.

28 zębów i każdy z nich jest ważny

Każdy z naszych zębów, zajmując określone miejsce, pełni określoną funkcję, a brak nawet jednego z nich wpływa na kondycje pozostałych. U osoby z prawidłowym zgryzem zęby w perfekcyjny sposób ze sobą współpracują, wzajemnie tworząc dla siebie punkty podparcia. Te, które są ustawione jeden obok drugiego, stoją na tyle blisko siebie, by zapewnić sobie powierzchnie styczne, z kolei górne stykają się z dolnymi w taki sposób, że guzek jednego zęba wchodzi w dołek zęba położonego po stronie przeciwnej. Dzięki temu, że dolne siekacze (pierwsze cztery zęby z przodu) są mniejsze, przy zamkniętych ustach każdy ząb w jednej ze szczęk może kontaktować się z dwoma zębami w szczęce przeciwnej.

Utrata zęba to więc przede wszystkim utrata punktu podparcia dla zębów znajdujących się obok. Łuk zębowy pracuje bowiem jak sklepienie gotyckie zbudowane z cegieł. Cegły wzajemnie się podtrzymują, wyjęcie jednej powoduje powstanie dwóch oddzielnych łuków. A dwa łuki pracują zupełnie inaczej niż jeden.

Co się dzieje, gdy tracimy ząb (lub zęby)?

Wiele jest powodów, dla których zęby wypadają lub muszą być usunięte. Ważne, by powstałe ubytki jak najszybciej uzupełniać. Dlaczego? Bo brak zęba to nie tylko problem estetyczny (niekompletne uzębienie może powodować dyskomfort w codziennych kontaktach z innymi osobami), ale przede wszystkim zdrowotny.

Ubytek nawet jednego zęba sprawia, że inne – „poszukując kontaktu” – zaczną się przesuwać, wysuwać ze szczęki, chwiać, kłaść. To tzw. fenomen Popova-Godona, mogący zachodzić w dwóch płaszczyznach. Pionowej – wtedy mamy do czynienia z sytuacją, gdy ząb zlokalizowany po jego przeciwnej stronie ubytku zaczyna się wysuwać z zębodołu, co osłabia jego umocowanie w kości, i poziomej, co oznacza, że ząb położony koło ubytku „kładzie się”.

Przykładowo, jeżeli stracimy górną szóstkę, i nie uzupełnimy powstałej przerwy wypełnieniem protetycznym, to istnieje bardzo duże ryzyko, że nasza górna siódemka się położy w stronę piątki, ponieważ będzie szukała kontaktu z zębem.

Takie przesuwanie się zębów w łuku w kierunku powstałej w nim luki ma groźne konsekwencje:

  1. W perspektywie wieloletniej tworzą się tzw. węzły urazowe, które sprawiają także, że równomierny rozkład siły żucia zostaje zakłócony. Skutkuje to problemami nie tylko z gryzieniem, ale i mięśniami i stawami żuchwowymi po stronie ubytku. Doprowadza do nadmiernego obciążenia pozostałych zębów, które w efekcie stają się bardziej podatne i na działanie próchnicy, i na pęknięcia (szkliwa, ściany zęba lub całego zęba).
  2. Ząb, który nie ma podparcia i zaczyna się wysuwać ze szczęki, odsłaniając przy tym szyjkę zębową i dziąsło, które stają się miejscem ataku bakterii, powodując próchnicę i choroby przyzębia.

Do jakich problemów zdrowotnych może prowadzić utrata zębów?

Niepełne uzębienie sprawia, że wszystkie zęby w szczęce powoli zaczynają przesuwać się w kierunku powstałego ubytku, więc pomiędzy nimi tworzą się przerwy, w których gromadzą się resztki jedzenia. Sprzyja to powstawaniu stanów zapalnych dziąseł oraz stwarza idealne warunki dla rozwoju próchnicy. Ponadto nieprawidłowy układ zgryzu prowadzi do zmian w obrębie stawów skroniowo-żuchwowych, a w konsekwencji do występowania przewlekłych bólów głowy.

Co istotne, braki w uzębieniu wpływają niekorzystnie na wygląd twarzy, i to nie tylko ze względu na nieładną lukę. Nieuzupełnione protetycznie ubytki wywołują bowiem powolne zanikanie tkanki kostnej. Proces ten może nie być zauważalny w swojej początkowej fazie, z czasem jednak prowadzi do znaczących zmian w proporcji twarzy – pojawiają się w charakterystyczny sposób zapadnięte policzki, wysunięta ku przodowi broda oraz zmarszczki na policzkach i wokół ust.

Braki w uzębieniu źle wpływają także na prawidłowe przeżuwanie pokarmu. W przypadku braku jednego zęba nie jest to mocno odczuwalne, ale brak kilku zębów stanowi już problem podczas jedzenia. Pierwszy etap trawienia odbywa się w jamie ustnej. Pokarm, który nie jest odpowiednio rozdrobniony i przeżuty, jest gorzej trawiony, co przekłada się na występowanie problemów z żołądkiem, dwunastnicą, jelitami. Objawem tych dysfunkcji mogą być zgaga, wzdęcia, a nawet braki witaminowe, bo niedokładnie przeżute składniki pokarmowe nie mogą być w pełni przyswojone. Słabiej pogryziony pokarm jest też dłużej trawiony, a dłuższe trawienie sprzyja otyłości.

O czym należy pamiętać?

  1. Każdy ubytek w łuku zębowym należy jak najszybciej uzupełnić. Profesjonalne gabinety stomatologiczne oferują wykonanie uzupełnień, a współczesna technologia umożliwia odtworzenie utraconych zębów na różne sposoby.
  2. Metody i rodzaje uzupełnień dobierane są zależnie od rodzaju powstałych uszkodzeń, ilości utraconych zębów, preferencji oraz – co istotne – możliwości finansowych pacjenta. W przypadku braku zębów stosuje się uzupełnienia ruchome lub stałe. W przypadku uszkodzeń zębów (przy zachowanym, zdrowym lub wyleczonym korzeniu) najczęściej znajdują zastosowanie korony oraz licówki.
  3. Stałe uzupełnienia, to takie, których nie wyjmuje się do zabiegów higienicznych i są – jak nazwa wskazuje – na stałe zamontowane w jamie ustnej. Albo na filarach własnych zębów (tzw. mosty), albo na implantach. Implanty zębowe stanowią najwierniejszą imitację korzeni zębowych.

Lek. dent. Bartłomiej Karaś jest endodontą, członkiem m.in. Działu Badawczego Polskiego Towarzystwa Endodontycznego, a także (jako jeden z dwóch Polaków) prestiżowej organizacji Style Italiano Endodontics.