Antykanałowcy. Nowy niebezpieczny trend

21.03.2019
Aktualizacja: 21.03.2019 21:54
Antykanałowcy tonowy niebezpieczny ruch
fot. Shutterstock

Jeśli ktoś próbuje Ci wmówić, że leczenie kanałowe zębów powoduje raka, to nie trać czasu na poszukiwanie dowodów. Antykanałowcy to kolejny, po antyszczepionkowcach, ruch społeczny, opierający się na nierzetelnej wiedzy.

Histeria wybuchła po emisji filmu "Root Cause" australijskiego filmowca Frazera Baileya. Internauci zaczęli się dzielić informacjami, jakoby leczenie kanałowe zębów było jednym z czynników powstawania raka. Tymczasem jest dokładnie na odwrót: leczenie kanałowe zębów przyczynia się do obniżenia ryzyka rozwoju niektórych nowotworów oraz chorób sercowo-naczyniowych. Dowiedz się, skąd się wzięło to nieporozumienie.

Zespół przewlekłego zmęczenia 

Sprawa jest na tyle poważna, że po raz pierwszy w historii, w odpowiedzi na program filmowy lub telewizyjny, głos w przestrzeni publicznej wspólnie zabrały American Dental Association (ADA), American Association of Endodontists (AAE) i American Association of Dental Research (AADR). Ich przedstawiciele wysłali list do Netfliksa, Apple'a, Amazona i Vimeo, z ostrzeżeniem, że pseudonaukowe tezy zaprezentowane w "Root Cause" trzeba będzie obalać latami. 

Frazer Bailey od dawna poszukuje przyczyny swojego złego samopoczucia: przewlekłego zmęczenia, zaburzeń lękowych i depresji. Próbował już rozmaitych terapii, m.in. lekami przeciwdepresyjnymi, stosował detoksy sokowe, brał udział w równoważeniu czakr, poddał się hipnozie, pił nawet własny mocz. Wedle jego najnowszej teorii, inspirowanej rozmowami z lekarzami medycyny holistycznej, źródłem jego złego samopoczucia jest leczenie kanałowe, któremu poddał się w młodości.

Zobacz także: Leczenie kanałowe to ratunek dla zęba. Na czym polega? 

Najmocniejszą tezą, która pojawia się w filmie jest następujące zdanie: "Dziewięćdziesiąt osiem procent kobiet z rakiem piersi miało leczenie kanałowe po tej samej stronie, gdzie pojawił się rak". 

"Założenie, na którym opiera się film, pochodzi z badań przeprowadzonych w latach 20. XX wieku, które później zostały obalone, ponieważ pierwotne warunki eksperymentów były słabo kontrolowane i zawierały błędy metodologiczne. A co najważniejsze, inni badacze nie byli w stanie powielić wyników z oryginalnego eksperymentu. Po co przedstawiać informacje, które okazały się nierzetelne?" - pytali retorycznie autorzy listu.

Groźne mity naukowe

To nie pierwszy przypadek, gdy pseudonauka staje się motorem ruchu społecznego (a w zasadzie antyspołecznego). Naukowcy od lat walczą m.in. z niepopartymi rzetelną wiedzą teoriami na temat szczepień. W tym przypadku u podstaw mitu legło oszustwo brytyjskiego naukowca Andrew Wakefielda, który na zlecenie znajomego prawnika próbował wykazać powiązanie rozwoju autyzmu ze szczepionką na świnkę, odrę i różyczkę (MMR), aby wyłudzić wypłatę odszkodowań. Warto podkreślić, że 2010 roku Wakefield został dożywotnio pozbawiony prawa do wykonywania zawodu lekarza.

Podobna historia dotyczyła badań nad leczeniem homoseksualizmu. Lekarz, który ogłosił sukces terapii reparatywnej, polegającej na zmianie orientacji seksualnej z homoseksualnej na heteroseksualną, w 2012 roku oficjalnie przeprosił osoby o orientacji homoseksualnej za swoją publikację. 

Dowiedz się więcejLeczenie homoseksualizmu. Kiedy zostanie zakazane? 

To także nie pierwsza afera związana z Netfliksem. Po emisji filmu "Nie zamykaj oczu" z Sandrą Bullock internauci alarmowali, że produkcja utrwala stereotypy związane z osobami dotkniętymi zaburzeniami psychicznymi.

"Nie ma żadnych badań, które wykazywałyby, że ludzie, którzy przeszli leczenie kanałowe zębów są bardziej narażeni na rozwój raka" – zapewnił w korespondencji z The Guardian Eric Jacobs, starszy dyrektor naukowy ds. badań epidemiologicznych w American Cancer Society.

Źródło: theguardian.com