Stosujesz emolienty? Nie podpalaj papierosa!

21.12.2018 14:25
Emolienty wchodzą w interakcję z ogniem
Fot. Shutterstock

Popularne w pielęgnacji niemowląt i chorych na atopowe zapalenie skóry emolienty mogą przyspieszać rozprzestrzenianie się ognia – ustalili naukowcy. Są przypadki śmiertelne. 

Stosowanie emolientów zalecane jest alergikom, osobom chorującym na egzemę, łuszczycę, czy podczas pielęgnacji niemowląt. Te popularne preparaty lecznicze kojarzą się z delikatnością, miękkością, ulgą przynoszoną przesuszonej skórze. Okazuje się jednak, że mają drugie, groźne oblicze.

Emolienty – łatwopalność

Jednym z mechanizmów działania emolientów jest przyciąganie cząsteczek wody z głębszych warstw naskórka, wiązanie jej i utrzymywanie w obrębie warstwy rogowej. Wysoka skuteczność emolientów we wspomaganiu regeneracji naskórka sprawia, że są one zasadniczym elementem terapii wielu chorób zapalnych skóry.

Jak donoszą eksperci z brytyjskiego Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych i Wyrobów Medycznych (MHRA) emolienty przywierają do odzieży, zwiększając jej łatwopalność. Dotychczas uważano, że podwyższone ryzyko zajęcia tkaniny ogniem dotyczy jedynie emolientów zawierających ponad 50 proc. parafiny, ale dowody wskazują na to, że ryzyko to dotyczy wszystkich emolientów, w tym także tych bez parafiny.

MHRA informuje o ponad 50 przypadkach zgonów zarejestrowanych przez brytyjskie służby pożarnicze i ratownicze, związanych z pożarem, który rozprzestrzenił się w wyniku reakcji ognia z emolientami.

Uwaga!

Emolienty osadzają się na odzieży, zwiększając jej łatwopalność.

Ostrzeżenia dla pacjentów

W pożarze wywołanym reakcją z emolientami zginął m.in. Philip Hoe, mężczyzna chorujący na łuszczycę. Gdy podpalił papierosa, w ciągu kilku sekund zajął się ogniem. Miał niebywałego pecha – kilka minut wcześniej jego skóra została pokryta emolientami, a historia miała miejsce w szpitalu. Zmarł wkrótce po przewiezieniu do drugiej placówki medycznej.

MHRA twierdzi, że pacjenci nie powinni rezygnować z terapii emolientami, ale powinni zachować szczególną ostrożność podczas używania ognia. Tkanina, która miała wielokrotny kontakt z emolientami, pali się łatwiej, co oznacza, że po użyciu emolientów użytkownicy nie powinni podpalać papierosa ani zbliżać się do otwartego ognia.

Pranie odzieży i pościeli pomoże zmniejszyć warstwę osadu z emolientów, ale nie usunie ich całkowicie. Dlatego też MHRA zaleca, żeby na opakowaniach emolientów znalazły się odpowiednie ostrzeżenia.

Więcej w temacie:

Źródło: bbc.commp.pl

-------------------------------- 

zdrowie.radiozet.pl/ka