Śluz ślimaka, aloes, olej kokosowy, czyli trendy i błędy w pielęgnacji skóry

19.03.2020 16:10
Śluz ślimaka, aloes, olej kokosowy, czyli trendy i błędy w pielęgnacji skóry
fot. Shutterstock

Na rynku kosmetycznym co chwilę można zaobserwować coraz to nowsze trendy napływające z całego świata, np. śluz ślimaka, olej kokosowy, arganowy czy kolagen. Tylko, czy są one właściwe dla twojej skóry? Sprawdź to.

Pielęgnacja skóry: śluz ślimaka, aloes

Coraz więcej firm kosmetycznych korzysta z azjatyckiego śluzu ślimaka. Czy słusznie? Tak, jeśli jest pochodzenia naturalnego i nie występuje w kosmetykach w zaledwie śladowych ilościach. Choć jego pozyskiwanie może budzić wątpliwości natury estetycznej, to coraz więcej firm przekonuje, że wykorzystywany przez nie śluz jest cruelty-free, czyli otrzymywany bez robienia krzywdy ślimakom. Śluz ślimaka silnie regeneruje skórę (to zasługa występujących w nim alantoiny oraz mikro- i makroelementów.). Ponadto dzięki zawartości kwasu hialuronowego nawilża i utrzymuje skórę gładką  i zdrowo napiętą. Najczęściej występuje w kremach do twarzy i rąk oaz maskach w płachcie. 

Aloes działa łagodząco i nawilżająco. U części z nas znajduje się na parapecie. Można wtedy wykorzystać jego łagodzące właściwości w przypadku oparzeń. Po prostu wyciśnij jego miąższ ze środka liścia i nałóż na zaczerwienioną od słońca skórę. Albo sięgnij po czysty żel aloesowy. 

Pielęgnacja skóry kolagen, olej kokosowy, tłuszcz emu

Absolutnym bestsellerem jest kolagen, który wygładza, napina skórę i świetnie sprawdza się z pod makijaż. Furorę robią maski kolagenowe i płatki pod oczy, które nawet po zarwanej nocy przywrócą skórze wypoczęty, świeży wygląd. Nieraz ratują się nimi modelki, gdy są zmęczone i potrzebują szybkiego odświeżenia. W kosmetyce stosuje się syntetyczną odmianę  kolagenu albo pozyskuje go w ryzach. Kolagen stanowi bowiem podstawowy budulec kości. Odpowiada również za elastyczność, nawilżenie i sprężystość skóry oraz chroni ją przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak promienie słoneczne, zanieczyszczenia, wiatr i mróz, a także przed bakteriami. 

Niestety po dwudziestym piątym roku życia nasz organizm zaczyna go produkować coraz mniej. Na naturalną syntezę kolagenu dobrze wpływa dieta bogata w witaminę C i żelazo, a także ruch, unikanie słońca, stresu i papierosów. Kolagen w kosmetykach jedynie wygładza skórę i zapobiega utracie wody. "Jego cząsteczka jest zbyt duża, by mogła przeniknąć do głębszych warstw skóry" - wyjaśnia w poradniku "Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek" kosmetolożka Wioletta Kaniewska.

Dowiedz się więcej: 10 wskazówek, dzięki którym będziesz mieć zdrową skórę twarzy. Dermatolog Ci tego nie powie!

Olej kokosowy - po ogólnym zachwycie i modzie na stosowanie go do wszystkiego w kuchni i łazience, przyszła refleksja, czy jest dla każdego. Okazało się, że może wysuszać skórę, zapychać pory, wywoływać podrażnienia. Iwona Radziejewska-Chroma we wspomnianym już poradniku poleca do zastosowań kosmetycznych olej kokosowy z Tajlandii, pozyskiwany inaczej niż ten jadalny. 

Tłoczony na zimno, nierafinowany, ma właściwości antyseptyczne, silnie hamuje rozwój grzybów i działa przeciwłupieżowo, jest więc idealny do skóry głowy. Możesz go także stosować do mycia zębów i pielęgnacji dziąseł. Natomiast odpuść sobie smarowanie nim całego ciała, bo rzeczywiście wysusza skórę. Lepiej zmieszaj go z balsamem lub masłem do ciała.

Ostrożnie też z popularnym w krajach arabskich i afrykańskich olejem arganowym. Jest ciężki, słabo się wchłania i pozostawia tłustą warstwę, może też zapycha pory. Lepiej sięgnij po masło shea, ma podobną konsystencję, ale tworzy na powierzchni skóry warstwę lipidową, dzięki czemu długotrwale nawilża i odbudowuje naturalną barierę ochronną. 

Tłuszcz emu to nowy urodowy przebój w Australii. Choć może budzić kontrowersje ma silne właściwości przeciwzapalne oraz mnóstwo witamin: D, E, F i K2, oraz kwasów tłuszczowych omega-3. -6 i -9. Ponoć jest niezawodny na egzemy, blizny i rozstępy.

Źródło: "Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek", Marta Krupińska