Zamknij

Opalanie postarza. Eksperci apelują, by zachować rozsądek przebywając na słońcu

06.06.2022
Aktualizacja: 27.06.2022 15:17

Promienie UV nie tylko mogą prowadzić do nowotworów skóry, ale również przyspieszać proces starzenia się skóry. Dowiedz się, dlaczego jeszcze warto chronić się przed słońcem.

Opalanie się postarza skórę
fot. Shutterstock

Opalanie się jest bardzo popularne, ale szkodliwe na naszej skóry. Nie tylko bardzo przyspiesza procesy starzenia się skóry, ale jest również głównym czynnikiem ryzyka powstawania złośliwych nowotworów skóry, w tym groźnego czerniaka – podkreślają eksperci.

Polacy niestety lubią się opalać

W Polsce co roku diagnozę nowotwór skóry słyszy około 40-50 tys. osób, w tym 4 tys. osób choruje na czerniaka, który jest najbardziej agresywnym nowotworem skóry (odpowiada on za najwięcej zgonów w tej grupie chorób). Na szczęście pozostałe raki skóry są znacznie mniej złośliwe, ale one również – w przypadku zaniedbania leczenia – mogą być poważnym zagrożeniem zdrowia i życia.

– Ciągle staramy się edukować ludzi, aby unikali opalania się. Po pierwsze, dlatego że pod wpływem promieniowania słonecznego skóra się starzeje. A po drugie promieniowanie UV jest głównym czynnikiem powstawania nowotworów złośliwych skóry, w tym czerniaka – tłumaczy prof. Piotr Rutkowski, przewodniczący Rady Naukowej Akademii Czerniaka, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowym Instytucie Badawczym w Warszawie, i dodaje: – Ale to niewiele pomaga. Polacy lubią się opalać, bo na słońcu wytwarzają się endorfiny. To ma związek między innymi z tym, że jest nam wtedy ciepło i się rozluźniamy.

Potwierdzają to badania naukowe.

– 80 proc. Polaków uważa, że opalenizna jest seksowna, że opalone osoby są bardziej atrakcyjne, wydają się też zdrowsze, szczęśliwsze – tłumaczy dr Tomasz Sobierajski, socjolog z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, i dodaje, że nie chodzi o to, aby całkowicie Polaków zniechęcić do ekspozycji na słońce, ale by uświadomić im, że zbyt długie przebywania na słońcu nie tylko szkodzi ich zdrowiu, ale również urodzie.

Jak chronić się przed słońcem?

Aby chronić się przed promieniowaniem UV, należy:

  • unikać słońca w godzinach 11.00-16.00,
  • używać odzież ochronną, m.in. przewiewne ubrania z długimi rękawami,
  • nosić kapelusze, chroniące kark i uszy,
  • nosić dobre okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV (zbyt długa ekspozycja oczu na słońce może prowadzić do zaćmy, poza tym skóra powiek starzeje się najszybciej),
  • stosować kosmetyki z filtrami przeciwsłonecznymi, nie tylko na skórę twarzy, rąk czy nóg, ale również na stopy, dłonie oraz uszy,
  • unikać poparzeń słonecznych – są one głównym czynnikiem ryzyka rozwoju czerniaka.

– Niestety poparzenia skóry pod wpływem promieni UV są bardzo częste, zwłaszcza wśród młodszych osób. Ich skóra jest bardziej podatna na uszkodzenie przez intensywne promieniowanie UV, a poparzenie skóry pod wpływem UV jest głównym czynnikiem ryzyka rozwoju czerniaka – tłumaczy prof. Rutkowski i dodaje, że z polskich danych wynika, że znacznie wzrosła zachorowalność na ten nowotwór w młodszych grupach wiekowych.

Czy kremy z filtrami UV mogą zmniejszać produkcję witaminy D?

Stosowanie preparatów z filtrem może trochę zmniejszać produkcję witaminy D w skórze, ale nie w istotny sposób. A to dlatego, że w Polsce w lecie wystarczy tylko 15 minut z odsłoniętą twarzą i ramionami na słońcu, by w skórze powstała odpowiednia ilość witaminy D.

Potwierdza to międzynarodowe badanie realizowane w ramach 7. Programu Ramowego. Udział w nim wzięli badacze oraz ochotnicy z Wielkiej Brytanii, Polski, Danii, Austrii i Hiszpanii. Koordynatorem projektu był prof. Antony Young z King’s College of London, autorytet w dziedzinie badań z zakresu fotobiologii. Wyniki tego badania opublikowano w 2019 r. na łamach pisma "British Journal of Dermatology". Okazało się, że stosowanie kremów z filtrami z SPF 15 w sposób bardzo regularny i rygorystyczny, nie hamowało syntezy witaminy D – była ona produkowana w skórze w odpowiednich ilościach.

Jakie kosmetyki z filtrem SPF powinniśmy stosować na co dzień?

Kosmetyki z filtrem SPF powinni stosować wszyscy, a zwłaszcza osoby z jasnym fototypem skóry, które łatwo ulegają oparzeniom i nigdy nie wytwarzają opalenizny – uważa prof. Grażyna Kamińska-Winciorek, kierownik Zespołu ds. Raka i Czerniaka Skóry w Narodowym Instytucie Onkologii im. M. Skłodowskiej-Curie – Państwowym Instytucie Badawczym, Oddział w Gliwicach, przewodnicząca Sekcji Dermoskopii i innych Technik Obrazowania Skóry (DITOS) Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego. Kamińska-Winciorek, i dodaje: – SPF od 8 do 12 nie daje praktycznie żadnej ochrony przeciwsłonecznej. Na co dzień, gdy idziemy do pracy w słoneczny dzień, można stosować kremy z SPF 15, ale gdy wyjeżdżamy w ciepłe kraje najlepiej preparaty z SPF wysokim lub ultrawysokim, tj. 30 i 50.

Jak przypomniała specjalistka, SPF 15 chroni skórę przed promieniowaniem UVB w 93,3 procentach, a SPF 50 – w 98,3 proc. Dlatego w Unii Europejskiej zaprzestano podnoszenia SPF w kosmetykach, ponieważ niewiele poprawiłoby to ochronę przed UV.

Poza tym stosowanie środków ochrony przeciwsłonecznej o wysokim SPF nie oznacza, że możemy wydłużać pobyt na słońcu. Z badań wynika, że dawka kumulacyjna UV w całym życiu (czyli wydłużony czas przebywania na słońcu, a nie tylko oparzenia słoneczne) ma wpływ na ryzyko raka skóry oraz czerniaka i dotyczy to również osób z ciemnymi fototypami skóry.

Stosowanie kosmetyków przeciwsłonecznych nie redukuje ryzyka zachorowania na czerniaka, jeżeli będziemy wydłużać czas ekspozycji na słońce. 

prof. Grażyna Kamińska-Winciorek

Zgodnie z najnowszymi zaleceniami nie powinno się nakładać kosmetyków przeciwsłonecznych więcej niż cztery razy w ciągu dnia, gdyż ich organiczne składniki są wykrywane w surowicy krwi, spermie, moczu.

– Pamiętajmy, że obecne w kosmetykach przeciwsłonecznych filtry to jest również zagrożenie dla środowiska naturalnego. Dlatego tak ważne jest noszenie odzieży ochronnej. Jest to znacznie bezpieczniejsze, tańsze i znacznie przyjaźniejsze naturze – podkreślił prof. Rutkowski.

Ważne!

W profilaktyce raka skóry ważna jest także regularna samokontrola skóry. Przynajmniej raz w miesiącu warto sprawdzać, czy na skórze nie pojawiły się jakieś zmiany. Jeśli tak, należy je skonsultować z dermatologiem lub chirurgiem onkologiem.

Źródło: PAP Joanna Morga/ materiały prasowe z konferencji prasowej poświęconej obchodom XI Tygodnia Świadomości Czerniaka