Zamknij

Kwasy na twarz w domu i u kosmetyczki: efekty. Czy to bezpieczne?

26.10.2021
Aktualizacja: 26.10.2021 16:25
Kwasy na twarz
fot. Shutterstock

Kwasy na twarzy, czyli peeling kwasami może przynieść bardzo pozytywne efekty, zmniejszając widoczność przebarwień i wspomagając leczenie trądziku. Kwasy, zarówno te w gabinecie, jak i w domu muszą być stosowane umiejętnie. W przeciwnym wypadku można poważnie zaszkodzić skórze. O działaniu, efektach i skutkach ubocznych kwasów opowiada dr Marek Wasiluk specjalista medycyny estetycznej z warszawskiego Centrum medycyny Nowoczesnej Triclinium.

  1. Kwasy (peelingi) na twarz do stosowania w domu
  2. Kwasy (peelingi) na twarz w gabinecie

''Peel off'' — znaczy obierać, ''peel'' to z kolei skórka. Peelingi są więc zabiegami złuszczającym, pozbywającymi się zewnętrznej, zrogowaciałej i martwej części naskórka, całego naskórka, a czasem naskórka i częściowo skóry właściwej. Tego typu metody były jednymi z pierwszych, wykorzystywanych do poprawy wyglądu skóry. Nadal są stosowane, choć obecnie w nieco innych wskazaniach niż kiedyś.

Peeligi to tak naprawdę grupa różnorodnych zabiegów. Wśród nich możemy wyszczególnić przeróżne kwasy chemiczne np. salicylowy, migdałowy, pirogronowy, felurowy, trójchlorooctowy, ale też inne związki chemiczne czy gotowe mieszanki np. perfect derma pell, czy cosmelan.

Peelingi stosuje się na różne problemy estetyczne. Część z nich dedykowana jest leczeniu trądziku, inne mają na celu przywrócenie właściwego stopnia nawilżenia skóry, a kolejne poprawiają jakość skóry. 

- Peelinig są też powszechnie stosowane w zabiegach usuwających przebarwienia — wyjaśnia dr Marek Wasiluk specjalista medycyny estetycznej z warszawskiego Centrum medycyny Nowoczesnej Triclinium. Niestety realnie ich skuteczność sprowadza się głównie do prostych, powierzchownych przebarwień. Dodatkowo bardzo często efekt usunięcia przebarwień za pomocą peelingów jest krótkotrwały, dlatego peelingi nie są metodą z wyboru na przebarwienia.

Trzeba pamiętać, że kwasy działają z różną mocą. Część z nich penetruje naskórek bardzo delikatnie i może być stosowana w warunkach domowych. Inne są mocniejsze, możliwe do wykonywania przez kosmetologów w celach leczniczych i normalizujących stan cery. Paleta rozciąga się po inwazyjne i medyczne zabiegi, oddziałujące głęboko zahaczając o zewnętrze warstwy skóry właściwej, które są możliwe do zastosowania jednie przez lekarza, aż po bardzo agresywne peelingi, głęboko penetrujące skórę właściwą, te są niebezpieczne i niezwykle rzadko obecnie stosowane. 

Kwasy (peelingi) na twarz do stosowania w domu

Większość płytkich peelingów stosowanych w warunkach domowych, jedynie delikatnie odświeża naskórek. Może to stanowić dobrą pielęgnację cery tłustej, z tendencją do trądziku oraz suchej. Warto je wykonywać jako uzupełnienie terapii gabinetowej, ponieważ podtrzymają jej efekty.

Preparaty zawarte w peelingach mogą działać przez zmianę pH, enzymatycznie, mechanicznie

Nad peelingami enzymatycznymi mamy większą kontrolę. Nakładamy preparat na twarz, najczęściej na ok. 4 minuty, następnie spłukujemy.

Alternatywą dla enzymów są peelingi mechaniczne, zawierające w składzie różnego rodzaju granulki. Tarcie skóry takim środkiem skutkuje złuszczaniem mechanicznym warstwy rogowej. Jednak w wypadku tej metody należy pamiętać o zachowaniu ostrożności. Zbyt intensywne tarcie może doprowadzić do zaczerwienienia i podrażnienia tkanki.

Kolejnym sposobem na złuszczanie w domowym zaciszu są specjalne kremy z niewielkimi stężeniami substancji chemicznych nakładane na noc. Takie kosmetyki najczęściej zawierają różnego rodzaju kwasy np. glikolowy, migdałowy bądź retinol. Przed ich stosowaniem należy dokładnie zapoznać się z ulotką dołączoną do opakowania, ponieważ niektóre z tego rodzaju kremów mogą mieć różne stężenie kwasu i nieumiejętne stosowanie również może doprowadzić do podrażnienia, które może skutkować powstaniem przebarwień, a czasem nawet blizn.

Źle dobrany preparat również może nam zaszkodzić. Na przykład cera wrażliwa nie lubi peelingów mechanicznych. Woli natomiast preparaty z kwasem migdałowym. Dlatego przed ich samodzielnym stosowaniem, najlepiej jest skonsultować się ze specjalistą.

Kwasy (peelingi) na twarz w gabinecie

Peelingi gabinetowe są mocniejsze, wykonywane często w seriach – niezależnie czy są to peelingi, mechaniczne typu mikrodermabrazja, oskybrazja, czy peeling kawitacyjny (z wykorzystaniem ultradźwięków).

Schemat zabiegowy dobierany jest do danej cery i jej problemów. Dzięki temu, że takie zabiegi działają mocniej, pozawalają np. unormować wydzielanie sebum czy pozbyć się zrogowaciałego naskórka. Czasami stosuje się je w przypadku specyficznych odmianach rumienia. Jednocześnie mocno wspomagają pracę komórek naskórka, dzięki czemu lepiej się on odnawia i w dłużej perspektywie poprawia się również stopień nawilżenia skóry, za który naskórek odpowiada.

Są to zabiegi, które mogą być stosowane w celu leczenia trądziku, normowania pracy gruczołów łojowych, uszczelniania bariery hydrolipidowej oraz ogólnej poprawy kondycji cery zarówno tłustej, jak i przesuszonej. Przez to, że pod ich wpływem naskórek lepiej pracuje, działają przeciwstarzeniowo. Ponieważ skóra się nie przesusza, więc dłużej może cieszyć się odpowiednią jędrnością i napięciem.

Warto wiedzieć

Kwasy na twarz - bezpieczeństwo

Stosowanie peelingów w celu odświeżenia skóry jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Trzeba jednak pamiętać, by wybrać właściwą metodę złuszczającą do rodzaju i problemów cery, oraz w zależności od stopnia nasilenia zanieczyszczenia musi być adekwatnie mocna. Bardziej inwazyjne peelingi powinny być wykonywane jedynie przez doświadczonego specjalistę. Unikajmy peelingów bardzo głębokich wykonywanych w niesprawdzonych miejscach, ponieważ mogą skończyć się powstaniem poważnych blizn i przebarwień.

Peelingi te jednak nie zadziałają silnie odmładzająco. Nie przebudują skóry, wpływając na jej lepsze napięcie, wypełnienie zmarszczek czy ubytków w tkance. Takie właściwości miałby by peelingi głębokie, obecnie prawie niestosowane.

Bardzo agresywnych peeligów chemicznych i mechanicznych takich jak stężony TCA czy dermabrazja, służących kiedyś do odmładzania skóry, czy usuwania blizn oraz przebarwień nie polecam obecnie stosować z racji bezpieczeństwa. Mówiąc wprost, wypalają lub zdzierają one całkowicie warstwę skóry, do tego w mało kontrolowany sposób. Stosując je, nie wiemy dokładnie, jak głęboko zadziałają, co bardzo łatwo może skończyć się powikłaniami w postaci rozległych blizn i przebarwień. Skóra po nich długo się goi, i może dojść do powstania defektu w pracy melanocytów czy złej odbudowy jej struktury.

Kiedyś takie metody może były stosowane, bo nie było alternatywy, obecnie medycyna estetyczna bardzo mocno się rozwinęła, mamy o wiele bardziej skuteczne w tych zakresach zabiegi. Są one dedykowane konkretnie tym problemom (np. w przypadku przebarwień selektywnie oddziałują tylko na melaninę), a więc są również bardziej bezpieczne.