Golenie miejsc intymnych na zero a infekcje intymne

05.09.2019
Aktualizacja: 05.09.2019 14:02
Golenie miejsc intymnych na zero czy to bezpieczne?
fot. Shutterstock

Wiele kobiet goli miejsca intymne, bo uważa to za bardziej estetyczne. Większość z nich nie wie jednak, czy jest to w pełni bezpieczne. Temat został przebadany po raz kolejny przez naukowców. Najnowsze badanie odpowiada na kluczowe pytanie – czy całkowite usuwanie włosów łonowych zwiększa ryzyko infekcji intymnych? 

Brazylijska depilacja: dobra czy zła?

Dobra wiadomość dla fanów brazylijskiej depilacji. Okazuje się, że usuwanie włosów łonowych z miejsc intymnych nie zwiększa ryzyka chorób przenoszonych drogą płciową. Odkrycie to jest sprzeczne ze wcześniejszymi badaniami, które wykazały związek między częstym usuwaniem włosów łonowych a zwiększonym ryzykiem wystąpienia chorób przenoszonych drogą płciową. Do badań odnosiliśmy się w jednym z artykułów: Depilacja sprzyja chorobom wenerycznym? Naukowcy mają na to dowód! 

Jednak te wcześniejsze badania opierały się na własnych doniesieniach, a nie na diagnozach opartych na testach laboratoryjnych. Naukowcy przeanalizowali informacje dokładniej, pozyskali je od ponad 200 studentek, które przeszły test na STD – zakażenia przenoszone drogą płciową – na obecność chlamydii i rzeżączki, dwóch najczęściej przenoszonych drogą płciową.

Uczestniczki  odpowiadały na różne pytania dotyczące praktyk pielęgnacji włosów łonowych.  Te, które zgłaszały usunięcie wszystkich włosów łonowych co najmniej raz w tygodniu w ciągu ostatniego roku lub więcej niż sześć razy w ciągu ostatnich 30 dni, były uważane za osoby skrajne.

Niemal wszystkie uczestniczki zgłosiły pielęgnację włosów łonowych w pewnym momencie życia, a większość zgłosiła użycie brzytwy. Ponad 50% zadeklarowało, że depiluje wszystkie włosy łonowe co najmniej raz w tygodniu, a 18% usuwa wszystkie włosy łonowe co najmniej sześć razy w ciągu ostatniego miesiąca.

Około 10% kobiet uzyskało dodatni wynik testu na obecność chlamydii lub rzeżączki. Jednak u „ekstremalnie” pielęgnujących osób nie było bardziej prawdopodobne, że zdiagnozowano u nich chlamydię lub rzeżączkę, niż u tych, którzy nie stosowali tak częstego woskowania.

Infekcje intymne a golenie

Stare badanie, opublikowane pod koniec 2016 r. w czasopiśmie „Sexually Transmitted Infection” przez naukowców z Universitu California w San Francisco, wykazało, że osoby, które usunęły włosy łonowe, były o 80% bardziej narażone na zarażenie się chorobą przenoszoną drogą płciową w pewnym momencie swojego życia, w porównaniu z tymi, którzy tego nie robili. Jednak w tym czasie naukowcy ostrzegali, że badanie nie mogło udowodnić, że samo częste golenie na zero było bezpośrednio odpowiedzialne za zwiększone ryzyko chorób przenoszonych drogą płciową u ludzi. Minusem było to, że w badaniu nie było możliwości wzięcia pod uwagę częstości stosunków seksualnych.

Seks, depilacja, infekcje

Nowe badanie poprawia wyniki poprzednich, ponieważ uwzględnia częstotliwość seksualną. Jednak nowe badanie wciąż nie wyczerpuje tematu – tylko niewielka liczba kobiet nabyła chorobę przenoszoną drogą płciową w okresie studiów, a wszystkie kobiety pochodziły z jednego uniwersytetu. Autorzy stwierdzili, że przyszłe badania na ten temat powinny być większe i obejmować bardziej zróżnicowane populacje.

Według Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom ludzie mogą zmniejszyć ryzyko chorób przenoszonych drogą płciową poprzez konsekwentne i prawidłowe stosowanie prezerwatyw podczas aktywności seksualnej, zmniejszając liczbę partnerów seksualnych i pozostając w związku monogamicznym.

Przeczytaj: Golenie miejsc intymnych – czy powinno się to robić, czy nie?

Źródło: Live Science