Wolumetria twarzy, czyli modelowanie: na czym polega?

23.08.2019
Aktualizacja: 23.08.2019 15:11
Wolumetria twarzy
fot. Shutterstock

Wolumetria to zabieg upiększający i odmładzający, bo to właśnie po rysach twarzy oceniamy wiek i urodę. Jeśli są asymetryczne, zbyt ostre lub za mało podkreślone, twarz ma nieodpowiednie proporcje, to znak, że warto rozważyć wykonanie wolumetrii. O rodzajach i wskazaniach do zabiegów opowiada dr Marek Wasiluk z warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium.

Wolumetria jest zabiegiem medycyny estetycznej, który pozwala na wymodelowanie, a przez to upiększenie lub odmłodzenie twarzy bez użycia skalpela czy innych równie inwazyjnych metod.

Poprzez zabiegi wolumetryczne można bezpiecznie i w sposób kontrolowany zmienić wygląd i proporcje m.in. owalu twarzy, ust, nosa, czy policzków. Lekarz robi to poprzez dodawanie objętości w odpowiednie miejsca.

To zabiegi, w których działamy objętościowo, czyli wprowadzamy w tkankę wypełniacz po to, aby nadać twarzy lub jej poszczególnym częściom oczekiwany kształt. Każde podanie kwasu hialuronowego, biostymulatora, czy tłuszczu to już zabieg wolumetryczny, nawet jeśli mamy do czynienia jedynie np. z modelowaniem ust – wyjaśnia dr Marek Wasiluk z warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium.

Wolumetria twarzy: dwa kierunki 

Dzięki wolumetrii można nie tylko poprawić wygląd twarzy, ale także zmienić cały jej wyraz. Wolumetrię można wykonywać w dwóch kierunkach.

1. Wolumetria u osób dojrzałych: z zabiegów korzystają osoby starsze, u których widać już wyraźnie zmianę proporcji twarzy. Dr Marek Wasiluk tłumaczy, że opisuje ją zasada odwróconego trójkąta, według której w młodym wieku podstawa tego trójkąta jest u góry, zwężając się ku dołowi, a z wiekiem się on odwraca.

Dzieje się tak, ponieważ z wiekiem tkanka tłuszczowa znajdująca się pod skórą zanika, zwłaszcza w okolicy skroni, pod oczami i na policzkach. To w połączeniu z przebudową kości twarzoczaszki i ich wypłaszczaniem powoduje, że skóra nie dość, że jest coraz cieńsza, to dodatkowo traci rusztowanie. Opadając, tworzy m.in. bruzdy nosowo-wargowe lub powoduje opadanie kącików ust. Z kolei w dolnej części twarzy następuje zanik kości żuchwy, w efekcie czego pojawia się brak wyraźnie zarysowanej granicy między twarzą a szyją i powstają tzw. chomiki – wyjaśnia lekarz.

W przypadku zaniku dużych objętości i utraty kształtu twarzy spowodowanej procesem starzenia u osób powyżej 45. roku życia, gdzie lifting wykonany laserem frakcyjnym, HIFU lub frakcyjną rf mikroigłową to za mało, zabiegi wolumetryczne są bardzo wskazane. Są one alternatywą dla liftingu chirurgicznego. Powodują wypełnienie braków pod skórą, a przez to jej uniesienie, często przy okazji i ujędrnienie, a przez to nadanie na nowo odpowiedniego, młodszego owalu twarzy. W tym przypadku wolumetria jest więc zabiegiem odmładzającym.

2. Wolumetria u osób młodych: z zabiegów wolumetrycznych z powiedzeniem mogą korzystać również osoby młode. Takie, które chcą delikatnie upiększyć swój wygląd. Patrząc po raz pierwszy na czyjąś twarz, w mgnieniu oka możemy określić, czy ta osoba jest ładna. Nie chodzi tutaj o jakość, gładkość i młodość skóry, ale głównie o rysy twarzy, odpowiednie proporcje w jej budowie i symetrię.

Kształt i rysy twarzy do tej pory korygowano przede wszystkim za pomocą makijażu lub operacji chirurgii plastycznej. Teraz zadarty lub garbaty nos, za małe usta, czy cofniętą bródkę z powodzeniem można skorygować również w gabinecie medycyny estetycznej właśnie z wykorzystaniem zabiegów wolumetrycznych. Mają one tę przewagę nad innymi metodami, że są mniej inwazyjne, a pacjentka nie musi po nich przechodzić rekonwalescencji w przeciwieństwie do operacji chirurgii plastycznej. Efekty natomiast utrzymują się od 6 miesięcy do kilku lat, w zależności od rodzaju wykorzystanego wypełniacza, jest to więc o wiele lepsze rozwiązanie niż wykonywanie codziennie odpowiedniego makijażu.

Wolumetria twarzy: cztery stopnie

Dr Marek Wasiluk wyróżnia cztery rodzaje zabiegów wolumetrycznych.

Pierwszy z nich to zakres zabiegów punktowych, nazywany również mini wolumetrią. Należą do nich np. wypełnianie ust, korekta nosa. To zabiegi proste, relatywnie bezpieczne. Do ich przeprowadzenia używa się niewielkich ilości zwykle kwasu hialuronowego. 

Odróżnijmy wolumetrię od mezoterapii. Wolumetria są to zabiegi przestrzenne, aby uzyskać taki efekt, nie podajemy substancji w skórę jak w mezoterapii, ale pod nią. W wolumetrii chodzi o nadanie kształtu, a nie o poprawę kondycji tkanek skóry – tłumaczy lekarz.

Drugi rodzaj zabiegów to również ingerencje punktowe, ale raczej regulujące asymetrie twarzy, gdy np. z jednej strony opada kącik ust, owal twarzy jest niesymetryczny, albo jedna strona wydaje się bardziej „zapadnięta” od drugiej. Ten stopień jest trudniejszy, ponieważ podawana jest większa ilość preparatu, a zabieg trwa dłużej.

Trzeci stopień wolumetrii dr Marek Wasiluk nazywa zabiegami zaawansowanymi. Wykonywane są najczęściej u osób powyżej 45. roku życia z opadniętą skórą twarzy u osób, które chcą wyglądać młodziej. Ten typ zabiegu ma więc na celu odjęcie twarzy kilku lat, należy przy tym do trudniejszych i niekiedy niebezpiecznych, jeśli osoba wykonująca nie ma wiedzy o zasadach bezpieczeństwa.

W trakcie zabiegu podaje się kilka, a czasem nawet kilkanaście mililitrów wypełniacza, na dużej powierzchni twarzy i dosyć głęboko.

Tutaj nie wystarczy doskonała znajomość anatomii, ale również ogromne wyczucie i doskonała wiedza o podawanym preparacie. To zabiegi kompleksowe, takie powiedziałbym działanie 3D. Potrzeba sporo wyczucia, aby pacjentka po zabiegu nie wyglądała sztucznie, tylko najbardziej naturalnie. Jest to trudne, ponieważ twarz u każdego inaczej „opada”, skóra w inny sposób się starzeje, w innym tempie zanika tłuszcz i mięśnie. Ale to właśnie ta główna wolumetria – doprecyzowuje dr Marek Wasiluk.

Czwarty rodzaj zabiegów wydaje się kwintesencją zabiegów wolumetrycznych. Mowa o zabiegach upiększających. Kobieta, przychodząc na taki zabieg, chce po nim zobaczyć ładną twarz. Ideą tych zabiegów medycyny estetycznej jest podawanie wypełniacza na całej powierzchni twarzy (w jednych miejscach mniej, w innych więcej), tak aby ją upiększyć, niekoniecznie odmłodzić, bo często wykonywana jest u osób młodych.

Dr Marek Wasiluk podkreśla, że ważne jest jednak, aby to były delikatne zmiany, dające w sumie o wiele bardziej pozytywny odbiór twarzy pacjenta.

Twarz ma nadal wyglądać naturalnie, świeżo, i jakby po prostu ktoś tak wyglądał od zawsze, a nie dzięki zabiegom. Tego typu wolumetria to szereg drobnych korekt, ale sumarycznie wpływających na znaczące polepszenie rysów twarzy. Jest to najtrudniejszy rodzaj wolumetrii, wykonywany jedynie przez najbardziej doświadczonych lekarzy. Przy tym stopniu zaawansowania zabiegów wolumetrycznych istotne jest idealne wyczucie, precyzja i umiejętności przewidywana specjalisty wykonującego zabieg. To od niego zależy estetyczny efekt – wyjaśnia ekspert. 

Wolumetria twarzy: stosowane preparaty

Najpopularniejszym preparatem do wykonywania wolumetrii jest kwas hialuronowy. Efekt, jaki można za jego pomocą uzyskać, jest natychmiastowy, niestety utrzymuje się czasowo, ok. 6-10 miesięcy, potem wypełniacz całkowicie się wchłania. Kwas hialuronowy posiada różne gęstości. Do trzeciego typu zabiegów, najbardziej kompleksowych wykorzystywany jest HA o największej gęstości. Dzięki temu tkanka skóry jest lepiej podtrzymana, a efekt bardziej długotrwały.

Kolejnym typem preparatów wykorzystywanych w wolumetrii są biostymulatory. Dają bardziej naturalne efekty, stymulując organizm do wytwarzania endogennego kolagenu. Tkanka wypełnia się więc na znacznie dłużej, do momentu ponownej utraty kolagenu na skutek procesu starzenia. Wadą biostymulatorów jest to, że efektów nie widać natychmiast po podaniu, specjalista musi więc mieć dużo doświadczenie, wyczucie i zdolności przewidywania działań preparatu. Dr Marek Wasiluk wymienia trzy główne biostymulatory: kwas polimlekowy (Sulptra), hydroksyapatyt wapnia (Radiesse), polikaprolakton (Ellanse)

Ostatnim rodzajem stosowanych wypełniaczy jest również własny tłuszcz pacjenta. Dr Marek Wasiluk podkreśla, że zabiegi z jego wykorzystaniem należą do inwazyjnych.

Przed podaniem sam tłuszcz musi najpierw zostać pobrany z innej części ciała, co się wiąże z inwazyjną procedurą. Jeśli chodzi o efekt estetyczny, to wypełnienie tłuszczem jest chyba najbardziej nieprzewidywalną procedurą (praktycznie nie da się precyzyjnie przewidzieć, jaki będzie efekt finalny zabiegu). Wynika to z faktu, że wprowadzony tłuszcz nigdy nie przyjmuje się w 100 proc. Ilość podanego tłuszczu nigdy nie równa się ilości, która ostatecznie utrzyma się w tkance. U jednego pacjenta przyjmie się przykładowo 75 proc. wstrzykniętego tłuszczu, a u drugiego już tylko połowa. Zmienność ta zależy od wielu czynników, wśród głównych wymieniając technikę pobrania, czy sam organizm pacjenta. Dlatego tłuszcz nadaje się do tworzenia rusztowania, jako wypełniacz ubytków u osób starszych, u których większe ubytki w tkance wypełnia się właśnie z jego pomocą, następnie, precyzyjnie uzupełniając je już biostymulatorem lub kwasem hialuronowym – tłumaczy lekarz.

Wolumetria twarzy: przygotowanie i efekt

Przed zabiegiem wolumetrii niezbędna jest konsultacja, podczas której lekarz określa wraz z pacjentem, co ma być poprawione. Po rozmowie zaznaczane są konkretne miejsca na twarzy, które powinny zostać ostrzyknięte.

Dobierany jest również odpowiedni preparat. Iniekcji dokonuje się w znieczuleniu miejscowym.

Bezpośrednio po wolumetrii możliwe jest pojawienie się niewielkich zaczerwienień oraz obrzęków i zasinień. Jednak znikają one w ciągu pierwszych trzech dni po zabiegu. Zabieg daje spektakularne efekty pod warunkiem jednak, że jest wykonywany przez wykwalifikowanego lekarza i z wykorzystaniem preparatów wysokiej jakości.