Zamknij

Podwójny podbródek, cofnięta broda, chomiki: jak się ich pozbyć?

03.01.2022
Aktualizacja: 03.01.2022 15:35
Podwójny podbródek, cofnięta broda, chomiki: jak się ich pozbyć?
fot. Shutterstock

Wygląd dolnej partii twarzy bardzo mocno wpływa na jej całościowy odbiór. Chomiki, cofnięta bródka czy drugi podbródek to najczęstsze problemy, które sprawiają, że wyglądamy niekorzystnie. Co jest przyczyną ich pojawiania się i jakie są sposoby na radzenie sobie z nimi? Wyjaśnia dr Marek Wasiluk, właściciel warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej.

  1. Od "trójkąta młodości" do "piramidy starości"
  2. Zły rozwój szczęki i cofnięta bródka
  3. Nadmiar tkanki tłuszczowej i drugi podbródek
  4. Domowe sposoby na chomiki, drugi podbródek

Niektóre problemy estetyczne dolnej części twarzy, jak choćby opadanie skóry i zmiana kształtu twarzy, związane są ze starzeniem się. Przyczyną innych (np. cofnięta bródka) jest nieprawidłowy rozwój, a jeszcze inne (np. drugi podbródek) spowodowane są nagromadzeniem nadmiaru tkanki tłuszczowej. Dlatego chcąc poprawić wygląd dolnej części twarzy, należy w pierwszym kroku zdiagnozować, co jest problemem i głównym powodem jego pojawiania się.

Od "trójkąta młodości" do "piramidy starości"

Charakterystyczną cechą w rysach twarzy osób młodych jest wąska bródka, z zaznaczoną linią żuchwy. Kontur jest wtedy uniesiony i gładko "wspina się" w kierunku uszu. Wierzchołkiem tzw. "trójkąta młodości" jest wąska bródka, a podstawą wypukłe kości policzkowe, zarysowane brwi i oczy. Co dzieje się, kiedy człowiek zaczyna się starzeć?

- Z wiekiem "trójkąt młodości" zanika, a rysy twarzy zaczynają wpisywać się w kształt nazywany "piramidą starości". Dochodzi do opadania i spłaszczania tkanek w okolicach kości policzkowych. To ten rejon staje się wówczas wierzchołkiem piramidy. Owal twarzy poszerza się, a przebieg linii żuchwy zostaje zaburzony przez opadające tkanki. Pojawia się zwiotczała skóra, która jest charakterystyczną cechą starzenia się twarzy w wieku powyżej czterdziestu lat – tłumaczy dr Marek Wasiluk z Triclinium.

Konsekwencją opadania tkanek są tzw. chomiki (efekt utraty owalu twarzy, powstający najczęściej na skutek naturalnych procesów starzenia oraz działania grawitacji), zanika też kąt żuchwy (twarz, zamiast odznaczać się wyraźnie, zlewa się w okolicy podbródka z szyją). Z tego samego powodu pojawia się też podgardle.

Zły rozwój szczęki i cofnięta bródka

Nieprawidłowy rozwój szczęki i żuchwy u dzieci mają wpływ na to, jaki kształt przybierze ich twarz w dorosłym życiu. Dlatego tak ważne jest, aby właściwie o nie zadbać.

Jeśli dziecko przez większość czasu ma otwarte usta, jego szczęka i żuchwa będą w przyszłości wąskie, a broda cofnięta. Co gorsza, tak ukształtowane rysy w dorosłym życiu jeszcze bardziej będą się uwydatniać. Z tego powodu szybciej będzie również widać efekty starzenia – opadanie skóry z górnych części twarzy na mniej rozwinięte dolne, będzie łatwiejsze.

ZOBACZ: 5 objawów, które mogą być powodowane przez krzywy zgryz 

Jak zniwelować cofniętą bródkę? Można ją nieco skorygować za pomocą metod medycyny estetycznej, takich jak zabiegi z wykorzystaniem wypełniaczy i biostymulatorów. Dr Marek Wasiluk szczególnie poleca biostymulatory.

- Realnie poprawiają one jakość skóry i odbudowują tkankę, poprzez zwiększanie ukrwienia i zagęszczenie kolagenu, w przeciwieństwie do kwasu hialuronowego, który tylko sztucznie wypełnia ubytki – tłumaczy lekarz.

Pełne efekty pozabiegowe po biostymulatorach co prawda nie pojawiają się od razu, ponieważ trzeba czekać na nie ok. dwóch miesięcy, natomiast efekt, który po tym czasie zaistnieje, jest trwalszy, ponieważ utrzymuje się od półtora roku do dwóch lat. Efekt ich działania jest też dużo bardziej naturalny.

Główne sposoby pracy nad dolną częścią twarzy polegają na uzupełnianiu i napinaniu tkanek. W ostatnich latach najpopularniejszą metodą napinania tkanek i liftingu skóry przy tzw. "chomikach" są zabiegi wykorzystujące technologię HIFU. W trakcie zabiegu specjalną głowicą pod skórę wprowadzane są ultradźwięki działające na głębokości ok. pół centymetra. Napinane są powięzi, które obrazowo określić można jako konstrukcję podtrzymującą skórę i przeciwdziałającą jej opadaniu. Wraz z wiekiem "rusztowanie" przestaje prawidłowo spełniać wcześniejszą funkcję, a poprzez zabieg może ono odzyskać wcześniejszą sprawność i ponownie zacząć napinać skórę. Zabieg jest mało inwazyjny, a dodatkowo – już po nim – na twarzy praktycznie nie widać pozabiegowego podrażnienia.

Efektów zabiegu nie widać od razu, a dopiero po kilku miesiącach, jednak utrzymują się one przez dość długi czas. Najczęściej można wykonywać go raz w roku. Inne dostępne metody redukujące ten problem to ablacyjny laser frakcyjny, radiofrekwencja mikroigłowa i nici z haczykami. Ich skuteczność nie jest jednak aż tak satysfakcjonująca, jak w przypadku wcześniej opisanego zabiegu.

Problem ubytków linii i kąta żuchwy jest związany z niedoborem tkanki. Defekt ten można zniwelować poprzez wstrzykiwanie wypełniaczy, biostymulatorów lub też własnego tłuszczu pacjenta.

Nadmiar tkanki tłuszczowej i drugi podbródek

Opadanie tkanki i cofnięty podbródek to jednak niejedyne problemy mające wpływ na wygląd dolnej części twarzy. Jest nim również drugi podbródek. Na jego powstawanie po części ma wpływ nagromadzenie się tkanki tłuszczowej, a po części wiotczenie skóry w tym miejscu. Samo schudnięcie nie zawsze rozwiązuje problem. Częste wahania wagi wpływają na szybsze wiotczenie tkanek na twarzy. Jeśli wyraźnie schudniemy, to w pewnym wieku drugi podbródek niekoniecznie również zniknie. Pozostanie na nim zwiotczała skóra, która nadal będzie opadać.

Dlatego dobre efekty zabiegowe daje w tym przypadku terapia łączona. Mowa tutaj o rozpuszczeniu tkanki tłuszczowej, najlepiej za pomocą lipolizy iniekcyjnej, a następnie napięciu skóry omówioną wcześniej technologią HIFU lub za pomocą radiofrekwencji mikroigłowej.

Domowe sposoby na chomiki, drugi podbródek

- Jeśli chodzi o kształt i kondycję dolnej części twarzy, w przypadku gdy problemy wynikają głównie z kształtu i opadania tkanek, to metody domowe są niestety mało efektywne. Zdrowy styl życia, utrzymywanie stabilnej wagi i mało stresu, to wszystko zachowania zapobiegawcze, jeśli chodzi o nadmierne opadanie tkanek. Ich skuteczność nie jest jednak wystarczająca – wyjaśnia dr Marek Wasiluk.

Można również starać się ćwiczyć dolne partie twarzy poprzez naturalne czynności, takie jak jedzenie twardych pokarmów i mocne przeżuwanie. To zachowania fizjologiczne i zdrowe.

Należy jednak przestrzec przed stosowaniem metod znanych z mediów społecznościowych, takich jak przygryzanie silikonowej piłeczki, które ma za zadanie wyostrzanie linii żuchwy. To metoda potencjalnie niebezpieczna, która w łatwy sposób może zaszkodzić, niszcząc nie tylko stawy skroniowo-żuchwowe, ale również cały kształt twarzy. Wśród licznych konsekwencji takiego zachowania można wymienić również ból stawów, ale też całej twarzy i głowy, czy przerost mięśni, którego także można się w ten sposób nabawić.

Ważna jest z pewnością dbałość o zęby. Jeśli ktoś na przykład ma tendencję do ich ścierania, powinien próbować temu przeciwdziałać. Jeśli ktoś już je sobie starł – wówczas powinno się je odbudować. Podobnie, jeśli ktoś utracił tylny ząb. Choć nie są to, co prawa metody domowe, a stomatologiczne, one również mogą poprawiać rysy twarzy i zapobiegać opadaniu tkanek w jej dolnej części.

Omówione zabiegi to tylko niektóre z oferowanych przez medycynę estetyczną metod walki z nieestetycznym wyglądem dolnej części twarzy. W gruncie rzeczy jest to problem złożony, a walka z nim jest procesem dość skomplikowanym. Dlatego podstawę terapii zawsze powinna stanowić szczegółowa konsultacja ze specjalistą, który fachowym okiem oceni źródło i skalę problemu, a następnie zaproponuje pacjentowi optymalną, dostosowaną do potrzeb terapię.