Brazylijski lifting to jeden z najniebezpieczniejszych zabiegów chirurgii plastycznej

06.10.2018 19:57

Brazylijski lifting został uznany przez Brytyjskie Stowarzyszenie Estetycznych Chirurgów Plastycznych (Baaps) oraz Amerykańskie Stowarzyszenie Chirurgów Plastycznych (ASPS) za jedną z najniebezpieczniejszych procedur chirurgii plastycznej. Na skutek komplikacji po tym zabiegu zmarło już 3000 osób, a znacznie więcej straciło zdrowie.

Karen Havary fot. Splash News / SplashNews.com/ East News

Brazylijski lifting (BBL - Brazilian butt lift) to zabieg polegający na pobraniu tłuszczu z innych części ciała i wszczepienie go w pośladki w celu powiększenia pupy. Dawniej stosowany był leczniczo w przypadku osób, które traciły wagę, wskutek czego zniekształcały się ich proporcje. Niestety od dłuższego czasu jest on promowany przez celebrytki, takie jak Kim Kardashian, Nicki Minaj, Gracyanne Barbosa, Karen Havary. Ich nienaturalnie duże pośladki stały się ich znakiem rozpoznawczym i marzeniem wielu kobiet niezadowolonych ze swych kształtów.

Wiele kobiet chcąc osiągnąć podobny efekt, szukało najtańszych zabiegów. Niestety, niska cena szła w parze ze złą jakością. W efekcie wiele z nich boryka się z problemami zdrowotnymi.

Aby uzyskać pożądany efekt, przeszczep tłuszczu musi być odpowiednio odżywiony, dlatego umieszcza się go w silnie ukrwionym miejscu. Najlepsze efekty osiąga się wszczepiając go domięśniowo. Niestety jeśli chirurg popełni błąd, może dojść do zablokowania naczyń krwionośnych i dostania się tkanki tłuszczowej do krwioobiegu.

- Ta procedura ma największą śmiertelność, że wszystkich procedur ze względu na ryzyko wstrzyknięcia tłuszczu do dużych żył w pośladkach, który może dotrzeć do serca lub mózgu – wyjaśnił BBC Gerard Lambe, chirurg plastyczny i członek Baaps.

Zobacz także: Zafundowała sobie implanty w pośladkach, teraz ma zdeformowaną pupę!

Zabiegi w klinikach działających w podziemiu

Istotna jest też ilość przeszczepianej tkanki. Doświadczeni lekarze, chirurdzy plastycy, wiedzą, jak głęboko należy wstrzykiwać tłuszcz oraz w jakich ilościach. Niestety wiele kobiet nie korzysta z ich pomocy. Przede wszystkim w powodu ceny zabiegu, wybierając tańsze gabinety za granicą, w których pracuje niewykwalifikowany personel, w warunkach znacznie odbiegających od szpitalnych. [Takie zabiegi bardzo często są wykonywane pokątnie, w garażach, domach, klinikach tworzonych bez nadzoru]

Znany jest przypadek brazylijskiego chirurga, noszącego przydomek dr Bumbum, który został oskarżony o morderstwo, gdy jego pacjenta zmarła w czasie operacji wykonanej w jego domu.

Wiele takich zabiegów, wykonanych w niesterylnych warunkach, przez niekompetentnych lekarzy kończy się gangreną oraz sepsą. O konsekwencjach takich zabiegów opowiedziały dziennikarzom BBC kobiety, które poddały się takim operacjom.

Naprawdę żałuję tego co zrobiłam

23-letnia kobieta z Walii, która nie chciała podawać swojego nazwiska, przeszła taki zabieg w lutym 2018 r. w Turcji. Trzy miesiące po zabiegu w jej pośladkach pojawiły się zainfekowane rany. „Mój tyłek był nieszczelny. Ciągle się z niego coś sączyło” – powiedziała dziennikarzom. Dodała: „Nie mogłam chodzić. To co z niego wyciekało śmierdziało. Musiałam się bandażować”. Wyznała też: „Naprawdę żałuję tego co zrobiłam. Byłam zadowolona z mojego ciała wcześniej. Zapłaciłam głupią sumę, żeby tak wyglądać, jak teraz. To było głupie"

Inna kobieta, również pragnąca zachować anonimowość, opowiedziała dziennikarzom BBC o swoim przypadku. Wyjechała dwa lata temu do Turcji, ponieważ koszt zabiegu był o wiele niższy niż w Wielkiej Brytanii. Po raz pierwszy spotkała się z chirurgiem, który miał wykonać zabieg, 10 minut przed znieczuleniem ogólnym. Po zabiegu od razu została wypisana. Gdy po kilku dniach pojawiła się wysoka gorączka, kobieta próbowała skontaktować się z chirurgiem oraz pielęgniarkami, ale nie odpowiedzieli na żadną z jej wiadomości (przed zabiegiem taka korespondencja przebiegała bez zarzutu). W Wielkiej Brytanii został przyjęta do szpitala, później musiała pójść na zwolnienie lekarskie. W sumie miesiąc absencji w pracy. Mimo, że od operacji minęły dwa lata, kobieta nadal cierpi, a jej wygląd pozostawia wiele do życzenia.

Polecamy: Koniec z liposukcją? Na rynku pojawił się lek, który pozwoli nam pozbyć się „drugiego podbródka”

Koszty leczenia powikłań

Niestety koszty leczenia powikłań pooperacyjnych są bardzo wysokie. Stowarzyszenie Estetycznych Chirurgów Plastycznych oszacowało, że jest to nawet kilkanaście tysięcy funtów od jednej osoby.

Najczęstsze komplikacje po tym zabiegu: zator tętnicy płucnej, martwica tkanki tłuszczowej i ropień, wymagają co najmniej 20-dniowego pobytu w szpitalu, co kosztuje około 13 tys. funtów. Do tego trzeba doliczyć zwolnienia lekarskie, konsultacje z psychologiem (wiele kobiet nie może zaakceptować swojego nowego wyglądu). 

Cheryl Palmer-Hughes, prawniczka, która pomaga kobietom po nieudanych zabiegach w ubieganiu się o odszkodowania, powiedziała, że ponad połowa jej klientek, które przeszły operację w takich pokątnych klinikach, podpisuje papiery, których nie czytały. A w większości takiej dokumentacji jest klauzula stwierdzająca, że wszelkie negatywne komentarze w internecie lub w mediach społecznościowych spowodują proces o zniesławienie.

EN_01165809_1526

Na zdjęciu: Andressa Urach. W 2014 przeszła operację, podczas której lekarze korygowali źle przeprowadzoną operację platyczną polegającą na wszczepieniu implantów w pośladki

Zanim zdecydujemy się na taki zabieg, warto to dokładnie przemyśleć!

TO CIĘ MOŻE ZAINTERESOWAĆ:

Źródło: BBC.com
-------------------------
Zdrowie.radiozet.pl/ mk

Oceń