Modyfikacje ciała mają być ozdobą, ale mogą poważnie zaszkodzić

14.08.2018
Modyfikacja ciała łączy sie często z celowym okaleczaniem skóry.
Fot. Shutterstock

Modyfikacja ciała niejedno ma imię. Entuzjaści tego typu praktyk mogą na pewno szybko wymienić najpopularniejsze z nich – skaryfikacja, tatuowanie gałki ocznej, rozszczepianie języka, rozciąganie warg, uszu i wiele innych. Choć w XXI wieku widok osoby, która poddała się modyfikacji ciała, nie jest tak szokujący, to wciąż toczy się debata o bezpieczeństwie i zasadności wykonywania takich zabiegów. Sprawdź, czym mogą grozić popularne, choć ryzykowne modyfikacje.

Modyfikacją ciała (ang. body modification) nazywa się praktyki prowadzące do długotrwałego lub stałego ozdobienia, zmienienia, przekształcenia pewnych części ciała i nadania im nowego wyglądu.

Modyfikacja ciała nie jest wymysłem współczesnym. Ozdabianie ciała w specyficzny sposób, nawet poprzez jego celowe ranienie, ma podłoże kulturowe, religijne, plemienne.

Popularne od wielu lat przekłuwanie pępka znane było już w starożytnym Egipcie i oznaczało przynależność do rodu faraonów. W starożytnym Rzymie przekłute ucho również świadczyło o wyższym statusie społecznym. Wojownicy na znak swojego męstwa przekłuwali sobie sutki, a przekłuwanie wargi i rozciąganie jej znane było już starożytnym plemionom Afrykańskim.

Współcześnie modyfikacja ciała traktowana jest przez jednych jako chęć wyrażenia swojego stylu, przynależności subkulturowej lub po prostu jako ozdoba ciała. Przez innych natomiast modyfikacje ciała uznawane są formę autoagresji, zadawanie sobie bólu lub świadome godzenie się na ranienie ciała w celu zaspokojenia swoich potrzeb nie tylko wizualnych, ale także emocjonalnych. Niektórzy twierdzą wręcz, że ból i emocje towarzyszące przekłuwaniu, tatuowaniu lub skaryfikacji są po prostu uzależniające, a adrenalinę towarzyszącą modyfikacji ciała przyrównują do sportów ekstremalnych.

Choć większość praktyk związanych z modyfikacją ciała nie jest zabronionych, to niektóre z nich budzą ogromne kontrowersje. Nie chodzi tu o sam wygląd, wiadomo przecież, że o gustach się nie dyskutuje, ale raczej o bezpieczeństwo i ryzyko, jakie niosą za sobą.

Rozcinanie (rozszczepianie) języka

Ta modyfikacja polega na rozcięciu języka wzdłuż jego środkowej linii, co sprawia, że język zaczyna przypominać język jaszczurki. Język ma jednak tendencję do ponownego zrastania się, nawet po długim rozcięciu. Dlatego niektórzy decydują się na systematyczne docinanie języka, by podtrzymać jego formę i wygląd.  

Rozcięcie języka może skutkować poważnymi konsekwencjami, w tym problemami z wymową, pojawieniem się zbliznowaceń, opuchlizną, krwotokiem, zakażeniem. Ryzyko minimalizuje odpowiednia pielęgnacja języka po zabiegu, a przede wszystkim wykonanie go w profesjonalnym studiu.

Skaryfikacja

Skaryfikacja to forma ozdabiania skóry poprzez jej nacinanie i wycinanie, rozdrapywanie, wymrażanie lub wypalanie. Takie praktyki prowadzą do utworzenia się w konkretnym miejscu tkanki bliznowej o odpowiednim kształcie. Poprzez umiejętne, celowe uszkadzanie skóry utworzyć można konkretne wzory i desenie.

Skaryfikacja może być niebezpieczna, jeśli zabieg wykona osoba nieodpowiedzialna i nieprzygotowana. Nieumiejętnie przeprowadzony zabieg może prowadzić do poranienia ciała z powodu zbyt głębokich nacięć, a także zagojenie się blizny w kształcie innym niż zaplanowany.

Skutkiem ubocznym skaryfikacji może być również zakażenie. Dotyczy to głównie osób, które nie dbają odpowiednio o ranę.

Implanty podskórne (subdermalne)

Implanty o różnych kształtach wprowadza się pod skórę, a po całkowitym wygojeniu tworzą wybrzuszenie i dają efekt 3D. Często stosowane są po to, by uwypuklić dodatkowo pewien fragment tatuażu.

Implanty są zazwyczaj wykonywane z PTFE lub silikonu ze względu na biokompatybilność tych materiałów.

Wykonywanie tego typu modyfikacji w miejscach do tego nieprzeznaczonych, a tym bardziej z wykorzystaniem implantów z niewiadomego źródła, może prowadzić do zakażenia i migracji implantów, które organizm będzie odrzucał.

Przekłuwanie i rozciąganie skóry

Najbardziej znanym przykładem przekłucia lub rozcięcia i rozciągnięcia skóry są tzw. tunele. Do dziurki np. w uchu wprowadza się specjalne wkładki, które stopniowo rozciągają skórę. Wkładki można wymieniać na coraz większe i dzięki temu sukcesywnie powiększać dziurki. Nie jest to sytuacja przyjemna, zwłaszcza gdy robi się to szybko i gwałtownie.

Zbyt szybkie powiększanie dziurek i poszerzanie skóry może skończyć się rozstępami, a nawet przerwaniem skóry. Po nacięciu skóry i wprowadzeniu tunelu (ta metoda znacznie przyspiesza rozciąganie) trzeba dbać o higienę tej strefy. Zaniedbania mogą bowiem prowadzić do powstawania narośli i trudności z gojeniem się rany.

Choć najbardziej znane są tunele w uszach, to entuzjaści tej metody stosują wkładki również w innych miejscach – policzkach, a nawet brodzie.

Tatuaż gałki ocznej

W ostatnich latach popularny stał się tatuaż gałki ocznej. Zabieg wykonuje się tym samym tuszem do tatuażu, którego używa się do tatuowania skóry. Tusz wprowadza się do oka za pomocą igły, tzw. insulinówki. Tusz aplikowany jest bezpośrednio na oko, pomiędzy spojówkę a twardówkę, za pomocą kilku nakłuć. Tatuaż jednego oka trwa zazwyczaj kilka minut, ale jeśli tusz nie rozleje się równomiernie, procedurę zazwyczaj się powtarza.

Producenci tuszy do tatuażu przestrzegają, że nie są one dedykowane do tatuażu gałki ocznej, a nawet okolic oczu. Osoba, która decyduje się na taki zabieg, musi się liczyć z dużym ryzykiem. Nie ma dedykowanych produktów do tego typu zabiegów. Jeśli cokolwiek pójdzie nie tak, osoba której oko tatuowano, może mieć zniekształcony obraz lub stracić wzrok – częściowo lub trwale. Inne możliwe skutki uboczne zabiegu to infekcja oka i zapalenie, uczulenie na tusz, światłowstręt, odwarstwianie siatkówki.

ZOBACZ TAKŻE:

Źródło: piercing.arif.pl; socjologiawizualnaknss.blogspot.com

________

zdrowie.radiozet.pl/nk